Strona główna
 


 

     

Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama


Związki
Z kamerą w łóżku
To może być dobry sposób na ożywienie intymnej relacji. Pod warunkiem, że macie dystans do siebie i nie wpadniecie w przygnębienie albo złość na widok waszych dalekich od doskonałości ciał. I pod warunkiem, że macie kamerę.
Każdy związek przechodzi kryzysy. Te sypialniane są chyba najtrudniejsze. Bo nawet przegadany problem nie znika tak od razu. Czasem w ogóle rozmowa nie pomaga, nie będąc w stanie przywrócić gasnącego (lub wygasłego już) pożądania. Wypróbowaliście zresztą tak wiele: pozycje z Kamasutry, seks oralny, analny, seks w miejscach publicznych, w ubraniu, seksownej bieliźnie, z użyciem erotycznych gadżetów. Wzmagaliście pożądanie, oglądając filmy pornograficzne... No właśnie, a może zrobić sobie swoje własne porno? Przeznaczone tylko do użytku wewnętrznego?


Spięci i sztuczni
Pary, które zdecydowały się wprowadzić kamerę do sypialni, tak opowiadają o swoich wrażeniach: – Na początku było okropnie. Za nic nie mogliśmy się rozluźnić. Wydawało mi się to strasznie sztuczne, taki seks na pokaz. I w dodatku cały czas uważałam, żeby wciągnąć brzuch i ustawiać się z lewego profilu, bo ten mam znacznie korzystniejszy – wspomina 32-letnia Julia. Jej o dwa lata starszy partner dodaje, że choć robił dobrą minę do złej gry, też był mocno zestresowany. Uświadomił sobie, że zupełnie inaczej zachowuje się, gdy ma świadomość filmującej go kamery. – Pomyślałem, że nie mogę być tak naturalny i swobodny jak zawsze, bo chyba oboje pękniemy ze śmiechu, jak to potem będziemy oglądać. Starałem się więc zachowywać tak jak aktorzy porno. No, może nie porno, a filmów erotycznych – precyzuje.


Reakcja na film
Jaki był efekt tych zabiegów? Niestety, ale taki jak prognozował Marek. Najpierw siedzieli przed ekranem ze skamieniałymi twarzami, a potem jak na komendę zaczęli się strasznie śmiać. – Bo Marek był tak poważny i skupiony na czynnościach, jakby pisał jakiś ważny egzamin, a ja znów wciąż wytrzeszczałam oczy, żeby wydawały się większe – jeszcze dziś śmieje się na to wspomnienie Julia.
Po nieudanym eksperymencie odstawili kamerę, aby sięgnąć po nią za jakiś czas. Tyle, że kobieta nic o tym nie wiedziała... – Czułem, że znów by się spięła, a chciałem zobaczyć nas w bardziej naturalnej, spontanicznej akcji – przyznaje się Marek.


Eksperyment nr 2
Czuł lekki niepokój, jak tym razem wypadli, dlatego pierwszy raz sam obejrzał film. I... podniecił się tym, co zobaczył na ekranie. – To był dobry znak. Pobiegłem zaraz po Julkę, żeby na własne oczy zobaczyła, że wcale nie jesteśmy takimi kiepskimi kochankami – mówi.
I rzeczywiście – partnerka przyznała mu rację. Miała co prawda parę uwag – że jej prawy profil jest gorszy, a widać go w większości ujęć, że na niektórych scenach wygląda, jakby miała grubsze uda niż w rzeczywistości, ale jedno musiała przyznać: to co zobaczyła na ekranie, BYŁO podniecające.
Od tej pory Julia i Marek co jakiś czas wyciągają kamerę w sypialni. Nie za często jednak, aby nie sprowadzić seksu do jakichś wyczynów akrobatycznych, które ze spontanicznością mają niewiele wspólnego. Kluczem do zadowolenia z własnego porno jest według nich akceptacja swojej fizyczności. Na koniec dodają, że będą mieli niezłą pamiątkę na późniejsze lata, ale... zachowają ją tylko dla siebie.
--- Magda Wieteska ---


Tagi: kamera w łóżku, kamera w sypialni, nagrywanie seksu, seks, związki
Podobne artykuły:
Dlaczego mężczyzna zawodzi w łóżku? Kłusowniczki Przed randką: weź prysznic, kup kondomy Czego pragną faceci? Zawiąż mi oczy, nałóż kajdanki... Obalamy mity z prof. Zbigniewem Lwem-Starowiczem Całuj mnie... intymnie! (Nie)groźny fetysz Seks? A mnie tak boli głowa... Jak rozpoznać zdradę u mężczyzny?
dodaj komentarz
POWRÓT DO PARYŻA
Ciekawostki05-11-13
POWRÓT DO PARYŻA Są takie miejsca, do których powracamy kilka razy w ciągu życia. Są takie osoby, do których zbliżamy się ponownie po wielu latach. Czasami po to, żeby na nowo je odkryć, a czasami po to, żeby utwierdzić się w naszych dotychczasowych odczuciach. A czasem po to, żeby odkryć miłość, z której wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, a której nie da się już dłużej zaprzeczać i samego siebie dalej oszukiwać. Paryż – dotychczas dla mnie zbyt oczywisty i zbyt pełny turystów ... Dokładnie 10 lat temu po kilkudniowym zwiedzaniu w sierpniowych upałach powiedziałam „bez szału”. Teraz postanowiłam dać mu drugą szansę i zakochałam się bez pamięci.
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - MARYANA
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - Asiaaa
Galeria - agusia_83
Galeria - agusia_83
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama Polityka Prywatności
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite