|
Seks nasz powszedni
|
|
|
Nie mamy czasu na seks. Na seks w rozumieniu całej tej scenerii, kiedy zbliżamy się intymnie z partnerem. Wymawiamy się zmęczeniem, obowiązkami, a przyparte do muru same proponujemy lub godzimy się na szybki numerek.
|
Szybkie numerki to świetna sprawa, tyle że zdają egzamin na krótka metę. Uprawiane codziennie niespostrzeżenie wchodzą w monotematyczny repertuar sztuki miłosnej. Szumna to zresztą nazwa jak na trzy minuty jednostajnego poruszania się z kamienną miną. No, ewentualnie z grymasem zniecierpliwienia i niechęci, który skutecznie kryje zgaszone światło w sypialni.
I już po wszystkim, jak mawiała Ewa Szumańska w swych niedoścignionych „Pamiętnikach młodej lekarki”.
A gdzie przyjemność? Odprężenie, relaks, rozkosz? Szkoda mówić, bo już dawno zapomniałyśmy, co znaczą. Najważniejsze, żeby pamiętać o nastawieniu budzika, żeby wyprana bluzka zdążyła do rana wyschnąć i żeby kolejny dzień nie był dużo gorszy od mijającego...
Seks jak pranie
Smutna szara rzeczywistość. W pracy, w domu i w łóżku. Czy jednak musi tak być? Niekoniecznie. O ile na kłopoty w firmie czy problemy z dziećmi, pieniędzmi, samochodem czasem niewiele możemy poradzić, to już powodzenie w sypialni zależy wyłącznie od nas – od ciebie i twojego partnera.
Zaraz powiesz Matko Polko, że ty nie masz czasu na zajmowanie się jeszcze sferą intymną. Przecież już tyle jest na twojej głowie! Tylko, że seksu nie powinnaś wliczać do codziennych obowiązków. To, że uprawiasz go równie często jak pierzesz ubrania, nie jest żadnym argumentem. Zresztą, jeśli traktujesz go zaliczeniowo, to oznacza, że traktujesz go instrumentalnie. A wmawiasz takie postawy facetom...
Zamiast łóżka podłoga
Więc jak to robić, kiedy i gdzie? Cudów nie zdziałamy, jeśli jesteśmy matkami, żonami i dodatkowo etatowymi pracownicami. Więc najczęściej czeka nas spełnienie we własnym domu i we własnym łóżku. No właśnie – sypialnia nie składa się z samego łóżka, prawda? Jest jeszcze podłoga, o której pamiętałaś jako świeża mężatka, a teraz kojarzy ci się ona wyłącznie z odkurzaniem. Może warto nadać jej zapomniane funkcje?
Albo stół – kiedyś też nie służył tylko do jedzenia. A łazienka i wspólny prysznic, kiedy mąż zajmie się myciem nie tylko twoich pleców? Pomyślałaś o tym?
Małżeński seks wcale nie musi być traktowany jako obowiązek. Więcej – jeśli w ten sposób będziesz do niego podchodzić, marne szanse, że uzyskasz z niego jakąkolwiek przyjemność. Sama wiesz, jak to jest z czymś, co odgórnie narzucone. Lektury szkolne z samego przymusu stawały się najmniej ulubionym zajęciem w przeciwieństwie do książek nieopatrzonych tą etykietką.
Pomyśl o tym. Zmiany są potrzebne, bo dzięki nim mamy poczucie, że żyjemy.
|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: nudny seks, rutyna w łóżku, seks, szybki numerek, szybki seks, związek |
|
Podobne artykuły:
|
|
Czy stały związek musi być nudny?
Kiedy w łóżku nie iskrzy
Co pociąga facetów?
Miłość w plenerze
Grecka miłość
Zabójcy kobiecego pożądania
Udawany orgazm
Nadwaga a seks
Kiedy chemia mija...
Wieczorową porą
|