Strona główna
 


 

     

Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama


Związki
Rewolucja, czyli dziecko
Wiele par przechodzi kryzys po urodzeniu dziecka. Często nie mogą tego zrozumieć, bo przecież sami chcieli powiększenia rodziny, to nie była żadna wpadka. Tymczasem rzeczywistość jest brutalna: maleńki człowiek zabrał im wszystko, co do tej pory stanowiło o szczęściu...


Nie bez powodu się mówi, że dziecko to rewolucja w domu, w małżeństwie. Choćby było najpiękniejsze i najbardziej oczekiwane w świecie, zawsze zmienia ten świat. Niestety, często nie na lepsze. Pocieszające jest jednak to, że chwilowo. Zazwyczaj...


Jak wygląda życie dwójki ludzi, którzy zdecydowali się być ze sobą na dobre i na złe? Jeśli się kochają, to niemal zawsze jest idylla. Oczywiście, zdarzają się kłótnie mniejsze i większe, ale potem wszystko wraca do normy. Wspólnie spędzają czas, imprezują, podróżują, robią sobie miłe niespodzianki. Jeśli dzień dopasuje, mogą go w całości przeleżeć w łóżku. Mogą nie gotować, a posilać się na mieście. Mogą nie prać, nie prasować, oprócz chodzenia do pracy właściwie nic nie muszą. I ta świadomość, choć często niezauważalna, robi tak dobrze na samopoczucie.


Piękna ciąża


I w końcu decydują się na dziecko. Szczęśliwie zachodzą w ciążę, zaczynają szaleć na punkcie jeszcze nienarodzonego maleństwa. Stają się domatorami, po pracy buszują w sklepach z akcesoriami dla niemowlaków, ona kupuje kolejne ciuszki, on rozgląda się za dobrym wózkiem, wieczory spędzają przy relaksującej muzyce i miłości. Kochają się nadal często, może nawet częściej niż przed ciążą. To nic zaskakującego, jeśli przyszłej mamie dopisuje zdrowie. Przecież ten czas, gdy nie trzeba się już bać nieplanowanej ciąży, jest najlepszy do seksu. Odpada lęk, często także i zahamowania, wydzielają się hormony szczęścia i ten cudowny spokój i radość, gdy poczują pierwsze ruchy dziecka, a z badania przyniosą pierwsze zdjęcie maluszka – usg – jest niepowtarzalny.


Może chodzą do szkoły rodzenia, identyfikując się z takimi samymi jak oni – przyszłymi rodzicami. Ona uczy się oddechu, który zdziała cuda przy porodzie, on masuje jej plecy, a także „na sucho” kąpie dziecko, na razie pod postacią lalki.


I w końcu przychodzi godzina zero, rodzą razem lub on czeka za drzwiami porodówki, jeszcze kilka dni na oddziale położniczym i dumni, szczęśliwi rodzice mogą wrócić do własnego domu. I nadal jest świetnie, wspaniale – dziecko takie śliczne, tak rozkosznie śpi, jeśli... właśnie, jeśli śpi, jeśli śpi spokojnie.


Kiepski połóg


Dlaczego nikt mi nie powiedział, że małe dzieci tyle płaczą i tak krótko śpią? – zapytała mnie z rozpaczą koleżanka, która macierzyństwo wyobrażała sobie zupełnie inaczej. A tymczasem słodki bobas, wcale nie działając umyślnie, terroryzuje rodzinę. Taki mały, taki bezbronny, nawet mówić nie umie, a skakać trzeba przy nim jak przy jakiejś królowej.


I skaczą, co mają robić przecież. Zazwyczaj jednak najwięcej skacze ona, w końcu jest matką, na urlopie, a ktoś, czyli on, musi na rodzinę zarabiać.


I gdy ona oczekuje jego powrotu z pracy jak kania dżdżu, on najchętniej do domu jeszcze by nie wracał. Też jest zmęczony całodziennym kieratem, a w domu miłej żonki nie zastanie... Zastanie za to umęczoną, nierzadko niezadbaną kobietę, z wiszącym u piersi niemowlakiem. Pierworodnym – tyle, że w tym momencie powodów do szczęśliwej dumy z bycia tatusiem on wcale nie znajduje. Piersi żony już nie dla niego, o seksie można tylko pomarzyć, w dodatku całe noce nieprzespane, bo dzidziuś domaga się mleka. A jak już je w końcu dostanie, nadal jest źle. Bo mokro, bo kolka męczy, bo jakiś inny problem, którego niemowlę nie jest w stanie werbalnie przekazać.


Bez wsparcia ani rusz


Ona powoli ma dość, on dołącza do niej. Nie jednoczą się jednak w słusznej sprawie: pomóżmy sobie jakoś, tylko on zamyka się w sobie, a ona w jednym pokoju z dzieckiem. Widmo osobnych łóżek już widmem nie jest, zła przepowiednia się sprawdziła. Ona mówi, że wygodniej jej z dzieckiem, on przytakuje, chociaż cały czas ma jej za złe.


I jeśli ktoś im w końcu nie pomoże, małżeńskie szczęście odejdzie do lamusa i może nawet nigdy nie wróci.


Co robić? Poprosić o wsparcie, najlepiej fizyczne. Mamę, ojca, teściów. Niech przyjdą chociaż raz w tygodniu i przejmą opiekę nad maleństwem. A młodzi niech w tym czasie idą do kina, teatru, gdziekolwiek. Żeby mieli czas tylko dla siebie i okazję, by odbudować utraconą więź. Paradoksalnie, przez obecność tego, na kogo z takim zapałem czekali przez dziewięć miesięcy...


I – spokojnie – czas nieustannej pracy przy dziecku minie. Już zawsze będzie z wami, ale i wy nauczycie się tak postępować, aby odczuwać radość z obecności już nie tylko dwóch talerzy na stole.



Podoba Ci się artykuł?


Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.


Zapraszamy!



www.magdawieteska.manifo.com


--- Magda Wieteska ---


Tagi: decyzja, depresja, depresja poporodowa, dziecko, dziecko w domu, emocje, nowa sytuacja, nowy członek rodziny, pomoc przy dziecku, rewolucja, rewolucja czyli dziecko, rewolucja w domu
Podobne artykuły:
Gdy matka nie cieszy się z narodzin dziecka Chciałam być idealną matką... Adopcja – szansą na normalność Ja ci wszystko mogę dać Dziecko z HIV Więcej melisy?! Diety cud. Programowanie umysłu Modnie (nie)mieć dzieci Jak kształtować inteligencję emocjonalną dziecka?
dodaj komentarz
POWRÓT DO PARYŻA
Ciekawostki05-11-13
POWRÓT DO PARYŻA Są takie miejsca, do których powracamy kilka razy w ciągu życia. Są takie osoby, do których zbliżamy się ponownie po wielu latach. Czasami po to, żeby na nowo je odkryć, a czasami po to, żeby utwierdzić się w naszych dotychczasowych odczuciach. A czasem po to, żeby odkryć miłość, z której wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, a której nie da się już dłużej zaprzeczać i samego siebie dalej oszukiwać. Paryż – dotychczas dla mnie zbyt oczywisty i zbyt pełny turystów ... Dokładnie 10 lat temu po kilkudniowym zwiedzaniu w sierpniowych upałach powiedziałam „bez szału”. Teraz postanowiłam dać mu drugą szansę i zakochałam się bez pamięci.
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - monia
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - Przemo
Galeria - anaid13
Galeria - MARYANA
Galeria - agusia_83
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama Polityka Prywatności
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite