|
Porno tylko dla mężczyzn?
|
|
|
Pornografia z założenia zarezerwowana jest dla mężczyzn. To oni przeglądają strony w internecie, kupują lub wypożyczają filmy porno i w swoim gronie rozmawiają na tematy dotyczące uprawiania seksu. Jeśli natomiast kobieta sięga po porno, uznawana jest w najlepszym wypadku za nimfomankę.
|

Seksualność to indywidualna sprawa. Zależy nie tylko od fizycznych potrzeb, ale również od wielu uwarunkowań, wśród których niebagatelne znaczenie ma wpływ wychowania oraz przeszłe doświadczenia. Są kobiety wyzwolone i takie, które nadal siedzą w cieniu, bojąc się odkryć prawdziwe potrzeby, bo nie chcą narazić się na ostracyzm najbliższego otoczenia. Taka sytuacja spotkała Iwonę.
– Mam grono przyjaciółek, z którymi spotykam się raz w tygodniu, na babskie plotki. Znamy się jeszcze ze studiów i choć od tego czasu minęło kilka dobrych lat, nadal utrzymujemy ze sobą regularny kontakt. Nie uznajemy tematów tabu, tak mi się przynajmniej wydawało do zeszłego tygodnia. Gadamy o dzieciach, mężach, partnerach, pracy. No i o seksie, rzecz jasna. Ostatnio jedna z przyjaciółek znalazła w rzeczach męża płytę z filmem porno. Jak mówiła, podobno dość ostrym. Wkurzyła się, bo oni uprawiają tzw. normalny seks, bez udziwnień, jak to określiła. No i teraz poczuła się przez niego nie dość, że oszukana (bo jeśli ogląda takie rzeczy, to najwyraźniej ma na nie ochotę w realu), ale jeszcze uznała, że jej mąż jest zboczeńcem. Pozostałe przyjaciółki przytaknęły jej, tylko ja jedna uznałam, że Anka nie ma racji. I zaczęło się... – opowiada Iwona.
Oglądamy razem i osobno
Postanowiła wziąć na siebie trudną rolę przekonania przyjaciółek, że w pornografii nie ma nic złego, pod warunkiem, że nie oglądamy zboczeń seksualnych, za które uważane są seks z dzieckiem oraz ze zwierzętami. Wszystko inne jest dozwolone, mówiła. Nie ma nic złego w bezpiecznym (bo na odległość) podpatrywaniu seksu innych ludzi, którzy świadomie się na to godzą, pobierając zresztą za swoje usługi stosowną opłatę. – Jest popyt, więc jest podaż, a treści pornograficzne istnieją od czasu starożytnej Grecji – uzasadniała.
Przyjaciółki nie dawały się jednak przekonać. Wychodziły z założenia, że oglądanie porno niczemu nie służy, poza ranieniem swojej partnerki. I udowadniały, że z mężem Anki musi być coś nie tak. Wtedy Iwona, już mocno poirytowana, wypaliła, że ona także odwiedza erotyczne strony w internecie. Zapadła cisza. Dziewczyny popatrywały na nią z ukosa, jakby dopuściła się strasznej obrazy. W końcu jedna z nich zapytała, czego Iwona tam szuka. – Wszystkiego, co może mnie pobudzić – brzmiała odpowiedź. – A twój mąż? Co na to? Wie o tym, czy ukrywasz przed nim swoje upodobania, tak jak to zrobił mąż Anki? – posypały się kolejne pytania.
Iwona odpowiedziała, że niczego nie ukrywa przed mężem, ale też jakoś specjalnie nie manifestuje swoich potrzeb.
– Jesteśmy dorośli, szanujemy się, ale też dajemy sobie prawo do własnej intymności. Mój mąż wie, co lubię w seksie, wie też, że mam pragnienia, które jednak czasem wolę pozostawić w sferze fantazji. Z pornografii korzystamy czasem razem, czasem osobno – wyjaśniała.
Przyjaciółki domagały się większej szczerości. Więc Iwona im powiedziała: że lubi oglądać nagie kobiety, nagich mężczyzn, uprawiany przez nich seks. I że nie oznacza to wcale, że marzy o takich osobach oraz takich zachowaniach we własnej sypialni.
Wydawało jej się, że zyskała zrozumienie przyjaciółek. Zdziwiła się więc niepomiernie, gdy przy rozstaniu ominął ją pożegnalny całus dziewczyn. – A ja to co? – spytała z uśmiechem. – Czarna owca jakaś?
- Wiesz, wolałybyśmy, aby ci się to nie spodobało... – zabrzmiała odpowiedź.
|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: film porno, kobiety oglądają porno, oglądam filmy porno, pornografia, seks, wpólne oglądanie porno, związek |
|
Podobne artykuły:
|
|
Grecka miłość
Zabójcy kobiecego pożądania
Bezpieczny romans
Udawany orgazm
Seks na zgodę?
W pogoni za orgazmem
Kiedy chemia mija...
Wieczorową porą
Sformalizowany sponsoring
Czy stały związek musi być nudny?
|
|