|

Nikt nie lubi być obgadywany za plecami. Jeśli jakimś cudem (a cuda zdarzają się tu dosyć często) dowiemy się, że inni plotkowali na nasz temat, czujemy się z tą informacją kiepsko. Przeważnie więc starannie omijamy te osoby, które nadal mają styczność z byłym partnerem i który przypadkiem mógłby posłyszeć wieści na swój temat.
Problemu takiego nie ma za to z nowym facetem, prawda? Nigdy się z twoim byłym nie widział i raczej nie zobaczy. Sęk w tym, że nie o teoretyczne spotkanie chodzi. I często nawet nie o zazdrość, że byłemu poświęcasz tyle czasu w myślach i rozmowach o nim. Mężczyźni rozumują bowiem bardzo prosto: mówi źle o nim, będzie źle mówiła o mnie. I tu akurat raczej się nie mylą.
Czy nie mówić więc o byłych w ogóle? Tak byłoby najlepiej, ale jesteśmy tylko ludźmi. Czasem się coś nieopatrznie wyrwie, czasem złe wspomnienie wróci jak bumerang. Warto wtedy ugryźć się w język i nabrać wody w usta. Co zostało powiedziane, trudno, przepadło, ale w tym wypadku wyjdziemy na niegrzeczne i nieempatyczne, kończąc rozpoczętą historię.
Nie porównuj też w nowym związku. Nawet, jeśli chcesz nauczyć aktualnego tego, co z powodzeniem wychodziło byłemu. Wszelkie wzory do naśladowania sprawią tylko, że aktualny zniechęci się i na przekór dobrym radom coraz mocniej wejdzie w utarte schematy.
Pamiętajmy, że każdy nowy związek uda się na tyle, na ile będziemy potrafiły zapomnieć o starym. I bez znaczenia jest, czy wcześniejsza relacja była w większości dobra czy w większości zła.

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

www.magdawieteska.manifo.com
|