Strona główna







Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama
Związki
A może rozwód..
Jeśli czujesz, że masz dość małżeństwa i od dawna przestało Ci ono służyć, jasne, że możesz się rozwieść. Po to przecież wymyślono rozwody. Ale najpierw zanalizuj swoją sytuację. Czy na pewno to jedyne dobre wyjście?
Agnieszka i Jarek są małżeństwem od 12 lat. Wychowują dwie córki, dorobili się trzypokojowego własnościowego mieszkania i kilkuletniego bmw. Oboje pracują, dzieci są śliczne i zdrowe, tylko...no właśnie, tylko ich związek już dawno przestał przypominać tę szaloną miłosną relację sprzed lat. Nie chodzi nawet o to, że przestali ze sobą sypiać, bo nie przestali – robią to z taką samą regularnością, z jaką chodzą do rodziców na niedzielne obiady. Czyli kochają się raz w tygodniu. Za mało? A może normalnie jak na małżeństwo z 12-letnim stażem?


Bez przyjaźni, bez miłości
Jednak w dalszym ciągu nie o to chodzi. Że się kłócą? Nie więcej niż każda para w ich wieku. O wychowanie dzieci, o pieniądze – czyli repertuar znany w każdym związku. Problem tkwi głębiej, choć niektórym wydawać się może mało zrozumiały. Więc wyciągnijmy karty na stół: Agnieszka i Jacek przestali się lubić. Ktoś zapyta – a nie kochać się przestali przypadkiem? Pewnie i po drodze też, ale Agnieszce przychodzi na myśl właśnie przyjaźń. Ten czas, kiedy sobie wzajemnie ufali, a przebywanie w jednym pokoju sprawiało im przyjemność. Nie musieli nawet ze sobą rozmawiać – sama świadomość, że obok jest ona/on wystarczała. Agnieszka przeważnie zatopiona w którejś z książek od czasu do czasu spoglądała na męża majsterkującego znów przy jakimś elektronicznym gadżecie. Uwielbiał chwile, gdy mógł coś podłubać przy sprzęcie. Śmiali się nawet, że powinien zostać specem od techniki, a nie przedstawicielem handlowym.
Albo gdy chodzili razem na sobotnie spacery – najpierw sami, potem z wózkiem, w którym siedziała ich pierwsza mała córeczka, potem z jedną za rękę, z drugą znów w wózku... Do etapu, w którym obie córki wesoło hasały już bez pomocnej dłoni rodziców, nie dotrwali. Coraz częściej na spacery z dziećmi chodzili osobno albo pakowali się we czwórkę do auta i jechali do najbliższego supermarketu.


Bez rozmów, bez czułości
Od co najmniej dwóch lat nie rozmawiają ze sobą. Oczywiście, komunikują się, ale w takim zakresie jaki jest nieodzowny, gdy się żyje razem. Skończyły się rozmowy nie na temat, pogaduchy do poduchy, jak je nazywali, gdy kładli się do łóżka z zamiarem spania, a przegadywali pół nocy... Weekendowe wieczory przemieniły się w telewizyjne seanse. Potem jest seks, krótki, jakby oboje nie mieli zbytniej ochoty na bliższe obcowanie z partnerem. – Taki seks dla zdrowia chyba, bo dla szczęścia to na pewno nie – uśmiecha się smutno Agnieszka.
Nie podejrzewa męża o zdradę, ona też jest mu wierna. Chociaż coraz częściej zastanawia się, jakby to było u boku innego mężczyzny. Nie chodzi jej nawet o łóżko, co o te wszystkie dodatki do niego: czułość, pożądanie, fascynację. I żeby miała o czym rozmawiać z mężczyzną. Żeby jej słuchał, a ona wpatrywała się w niego, gdy on mówi.


„Czy cię kocham? Nie wiem...”
Dlatego Agnieszka zaczęła zastanawiać się nad rozwodem. Jest jeszcze młoda, jeszcze mogłaby sobie ułożyć życie. Są, co prawda, dziewczynki – ale i one widzą, że rodzice nie mają na co dzień najszczęśliwszych min. Starsza ostatnio zapytała Agnieszkę: - Dlaczego jesteś taka smutna, mamusiu?
Agnieszka nie odpowiedziała córce. Pogłaskała ją po głowie i zmieniła temat.
I coraz częściej myśli, jak to byłoby zacząć życie od nowa. Czy znajdzie się ktoś, kto pokocha jej dzieci? A gdyby zdecydowała się na wychowanie w pojedynkę – czy dałaby sobie radę ze wszystkim? Przecież przez lata razem z mężem dzielili się obowiązkami wobec córek i domu.
Ale przeżyć w ten sposób całe życie? Agnieszka aż wzdraga się na samą myśl.
Więc może rozwód byłby rozwiązaniem. Dla niej i dla niego. Bo kiedy ostatnio zapytała Jarka, czy ją jeszcze kocha, długo myślał nad odpowiedzią. W końcu wyznał, że sam nie wie. – Wiesz – próbował się usprawiedliwiać – zaskoczyłaś mnie tym pytaniem.
Jak można nie wiedzieć, czy się kogoś kocha, zastanawia się teraz Agnieszka. Nie można – stwierdza po chwili i wpisuje w wyszukiwarkę słowo „rozwód”. Wychodzi bardzo wiele stron...
--- Magda Wieteska ---


Tagi: czy brać rozwód?, decyzja o rozwodzie, małżeństwo, nie kocham go, nieudane małżeństwo, rozwód, związek
Podobne artykuły:
Tylko z przywiązania... Rozwód – i co dalej? Ratować związek za wszelką cenę? Nienawidzę swojego męża Czarne ślubne sandałki, czyli Praski Ślepy Zaułek Awantura z powodu zakładu Ładna twarz zwiększa szansę na małżeństwo Burze i sztormy, czyli małżeńskie kryzysy JESTEM Z NIM DLA DOBRA DZIECI ?! Małżeńska nuda
dodaj komentarz
Przepowiednie na 2012 rok
Ciekawostki28-12-11
Przepowiednie na 2012 rok Według kalendarza Majów 21 grudnia 2012 roku będzie ostatnim dniem życia na Ziemi. Proroctwa Oriona głoszą natomiast, że właśnie tego dnia rozpocznie się era kataklizmów, która może doprowadzić ludzkość do zagłady. Nasz rodzimy jasnowidz, Krzysztof Jackowski, choć końca świata nie przewiduje, to jednak również nie ma dla nas dobrych wieści...
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - malinia
Galeria - anaid13
Galeria - malinia
Galeria - agusia_83
Galeria - agusia_83
Galeria - plumka6
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite