|
Zdrowie
|
|
|
Fototerapia - w tęsknocie za słońcem
|
|
|
Już coraz chłodniej, lato nieubłaganie się kończy. Nie jest jeszcze, co prawda, tak tragicznie jak podczas listopadowej jesieni, ale niektóre osoby już zaczynają odczuwać dotkliwy brak słońca.
|
Beata mówi o sobie, że jest uzależniona od słońca. To rzeczywiście kobieta typu południowego: ciemne włosy, ciemne, niemal czarne oczy, smagła karnacja. Nie mieszka jednak w gorącej Hiszpanii, Portugalii czy choćby Grecji, ale w zmiennej, kapryśnej pogodowo Polsce. – To już chyba mam zakodowane w genach. Moi rodzice bez słońca umierają, dlatego wszystkie urlopy spędzają tam, gdzie jest najcieplej. Pamiętam, jak jeszcze w latach 80. wyjeżdżaliśmy na wakacje do słonecznej Bułgarii. Potem jednak nadszedł czas posuchy finansowej, skończyły się zagraniczne wyjazdy, za to pojawiło się coraz więcej gorących letnich dni u nas, w Polsce. Moje koleżanki narzekały wtedy, że jak tylko wyjdą z domu, już oblewa je pot, a ja zacierałam ręce z radości. Fale upałów nigdy mnie nie przerażały, pod warunkiem, że świeciło słońce. Bo oczywiście dusznych, ale chmurnych dni nie znoszę – opowiada dziewczyna.
Uzależniona od słońca
To fakt, że istnieje uzależnienie od słońca, które nie tylko dodaje energii, nie tylko działa korzystnie na skórę (oczywiście, w umiarkowanych dawkach), ale także stabilizuje nastrój, co jest pomocne zwłaszcza w leczeniu depresji sezonowej.
W okresie jesienno-zimowym wiele osób zapada na to schorzenie. Często nie zdają sobie sprawy, co jest rzeczywistą przyczyną znacznego obniżenia ich nastroju. Przyglądają się swoim relacjom z bliskimi, kontaktom zawodowym, różnym napięciom i kryzysom, które dotknęły ich w ostatnim czasie. Bywa, że po wizycie u psychiatry łykają antydepresanty, a... nastrój nadal jest labilny, ze skłonnością ku obniżeniu. Zdarza się, że błędnie zdiagnozowana depresja w istocie jest depresją, ale... sezonową. Od prawdziwej depresji odróżnia ją okresowość – bo wraz z nadejściem wiosny objawy choroby znikają.
Jak pomóc sobie, kiedy dotyka nas obniżenie nastroju w ponure, jesienne dni? Najlepiej byłoby wyjechać tam, gdzie słońce nadal mocno i długo świeci. Oczywiście, to zazwyczaj tylko marzenie. Pracujemy, dzieci chodzą do szkoły, nie mamy czasu ani pieniędzy na zagraniczne podróże. Możemy jednak, nie opuszczając swojego miasta, zażyć trochę życiodajnych promieni słonecznych, poddając się zabiegowi fototerapii. Polega on na naświetlaniu białym światłem przez pół godziny dziennie, przez okres co najmniej dwóch tygodni. Dobrze jest przeprowadzać terapię o stałej porze, najlepiej w godzinach rannych – tak, aby zyskać energię na cały dzień.
Skuteczność tej metody jest duża, bo leczy aż 80 procent sezonowych depresji.
|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: depresja sezonowa, fototerapia, leczenie słońcem, opalanie, słońce, uzależnienie od słońca |
|
Podobne artykuły:
|
|
Korzystaj ze słońca
Wakacyjna opalenizna z solarium
Wiosna, wiosna ach to ty!
Spieczona jak raczek
Z braku słońca
Co robić w długi weekend?
Gdy słońce dopiecze
Lato tuż tuż – jak się do niego przygotować?
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Przepowiednie na 2012 rok
Ciekawostki28-12-11
|
|
Według kalendarza Majów 21 grudnia 2012 roku będzie ostatnim dniem życia na Ziemi. Proroctwa Oriona głoszą natomiast, że właśnie tego dnia rozpocznie się era kataklizmów, która może doprowadzić ludzkość do zagłady. Nasz rodzimy jasnowidz, Krzysztof Jackowski, choć końca świata nie przewiduje, to jednak również nie ma dla nas dobrych wieści...
|
|
czytaj dalej >>
|
|
|
|
|
| Najczęściej komentowane artykuły |
|
|
|
|