|
Czy to depresja?
|
|
|
Nic cię nie cieszy. Możesz spać cały dzień albo cierpisz na bezsenność. Spadło ci libido, spadł ci apetyt albo też jesz za dwoje, a przecież nie jesteś w ciąży. Czujesz się bardzo zmęczona, mimo że nic dzisiaj nie robiłaś. Płaczesz, miewasz myśli samobójcze. Przestałaś dbać o czystość, urodę... Co się z tobą dzieje?
|
Być może nic wielkiego się nie dzieje, ale jeśli taka sytuacja nie jest skutkiem załamania nerwowego (o którym wiesz i które leczysz) i trwa powyżej dwóch tygodni, masz podstawy przypuszczać, że cierpisz na depresję. Co powinnaś zrobić? Na pewno nie czekać na rozwój wypadków, bo depresja musi być leczona.
Zapisz się do psychiatry (nie trzeba mieć skierowania) i porozmawiaj z nim o swoich objawach.
Bo tylko specjalista jest w stanie orzec, czy twoje stany kwalifikują się pod tę chorobę.
Depresję trzeba leczyć
Z depresją można żyć. Z leczoną depresją. Nie jest łatwo, bo zanim leki zaczną działać, upłynie trochę czasu (przeważnie od 2 do 4 tygodni). Bez leków jest natomiast dużo, dużo trudniej i takie życie może skończyć się nawet tragicznie.
Przypadający 23 lutego Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją ma przypominać, że co dziesiąty Polak cierpiał lub cierpi na tę chorobę, co oznacza, że problem ten przybiera bardzo poważne rozmiary.
Przyczyny medyczne i społeczne
Skąd bierze się depresja? Czynników warunkujących chorobę jest wiele (m.in. choroby tarczycy, zaburzenia pracy mózgu, stwardnienie rozsiane), przy czym społeczne uwarunkowania dotykają największą liczbę ludzi. Stan obniżonego nastroju i permanentnego przygnębienia pojawia się najczęściej na skutek dotkliwych zmian w życiu: śmierci partnera, rozwodu, choroby bliskich osób, końca związku, utraty pracy. Jej przyczyną bywa także życie w nieustannym napięciu, traumatyczne wydarzenia, których byliśmy świadkiem, a nawet urodzenie dziecka – wydawałoby się stan skądinąd radosny (tu mamy do czynienia z depresją poporodową).
Zrozumienie i wsparcie bliskich
Niezwykle ważne jest, aby podczas choroby otrzymywać wsparcie najbliższych. Bardzo często bowiem osoba chora postrzegana jest jako leniwa („leżałbyś tylko w łóżku i nic nie robił”), złośliwa („wiedziałaś, że zarezerwowałem bilety i teraz mi mówisz, że nigdzie nie pójdziesz?!”), nieempatyczna („od godziny mówię ci o swoich problemach w pracy, a ty w ogóle nie reagujesz”), chcąca wymigać się od wszelkich obowiązków („taa, ja też powiem, że mam depresję i nic nie będę robić”). Bardzo często też w związkach partnerskich na skutek nierozpoznania choroby dochodzi do ich rozpadu. Wystarczy, że osoba z depresją, co jest dla tego schorzenia znamienne, nie ma ochoty i potrzeby bliskości. Wtedy najłatwiej ją oskarżyć o świadome zaniedbanie sfery intymnej i... zostawić albo znaleźć sobie kogoś w zastępstwie.
Dlatego szukajmy specjalistycznej pomocy. Zanim będzie za późno i rozsypie się nam całe życie.
Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!
Możesz nas również znaleźć na Facebooku.
Zostań naszym fanem! Zapraszamy!
|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: depresja, leczenie depresji, objawy depresji, przyczyny depresji, rozpoznanie depresji, wsparcie chorego na depresje, zdrowie |
|
Podobne artykuły:
|
|
Świat widziany na szaro
Depresja
Nie bój się psychiatry!
Cytryna nie tylko na przeziębienie
Diety cud.
Dajmy dzieciom dobre wzorce
Anoreksja – choroba duszy
Relaks kojący zmysły i ciało.
Doceń czosnek
Mycie rąk sposobem na grypę
|