|
Bakteriom mówię – NIE
|
|
|
Priorytetem wielu mam jest wprowadzenie u swojego dziecka nawyku utrzymania higieny, zaczynając od mycia rączek przed posiłkiem, poprzez korzystanie z toalety aż po mycie ząbków przynajmniej 2 razy dziennie. Same wiemy, że jest to ogromny wysiłek wychowawczy, często wymagający od nas różnych zabiegów i wymyślnych technik taktycznych, aby formą zabawy zachęcić małego człowieczka do czystości.
|

W obecnej dobie osłabionego systemu immunologicznego zdrowie naszej pociechy jest wartością, której absolutnie nie możemy zaniedbać. Ale jak chronić naszego potomka przed niebezpieczeństwem kryjącym się na zabawkach, powierzchniach mebli, stołów, podłodze, słuchawce telefonicznej czy klamkach? Niedostrzegalny na pierwszy rzut oka odsetek odcisków palców pozostawiający tłuszcz i brud, endospory bakterii i grzybów wklejonych w powierzchnie są królestwem zarazków czyhających na moment nieuwagi przemęczonej mamy i niewykształconego jeszcze systemu odpornościowego dziecka.
Zdaję sobie sprawę, że nie ma środowiska wolnego od drobnoustrojów, a kontakt z niektórymi bakteriami i wirusami pomaga nawet rozwinąć zdrowy układ odpornościowy. Jednak niedojrzały system immunologiczny naszego dziecka nie jest zdolny bronić się przed wszystkim mikroorganizmami. Poszukując sposobu na utrzymanie czystości i higieny w otoczeniu dziecka napotkałam na produkty firmy Alpinus Chemia. Przekonała mnie przede wszystkim skuteczność dwóch preparatów: „Sterill” do dezynfekcji powierzchni oraz „Sterillhand” do dezynfekcji rąk i skóry. Oba produkty idealnie sprawdziły się w moim domu i nie tylko. Ten pierwszy, okazał się niezastąpiony do dezynfekcji klamek, przewijaka, toalety, nocnika, krzesełka do karmienia oraz zabawek, natomiast Sterillhand – preparat do rąk i skóry – dzięki małemu i wygodnemu opakowaniu znalazł się w mojej torebce. Zabieram go na zakupy do marketu, gdzie przed wejściem na salę spryskuję rączkę wózka sklepowego oraz swoje dłonie. Podobno wózki sklepowe powinny być myte i dezynfekowane, aby zapobiec przenoszeniu zarazków. Przecież ludzie na rękach przenoszą mnóstwo bakterii i wirusów. Możemy zarazić się: grypą, salmonellą, owsikami, glistą ludzką, żółtaczką i innymi chorobami. Dzięki dezynfekcji swoich dłoni oraz rączki wózka zmniejszam ryzyko złapania niepożądanych zarazków. Poza tym, Sterillhand świetnie sprawdza się także po wyjściu z placu zabaw, czy opuszczeniu piaskownicy, nie wspominając już o wyjściu z toalety publicznej.
Produkty, które wymieniłam przekonały mnie do siebie tym, że zostały skomponowane zgodnie z wymogami gabinetów medycznych i szpitali (wraz z badaniami przeciw wirusom, grzybom i bakteriom). Płyn jest kompozycją alkoholi organicznych tak więc błyskawicznie się ulatnia nie zostawiając męczących syntetycznych zapachów środków czyszczących i nie zawiera barwników. Od czasu jak regularnie używam tych środków widzę nie tylko poprawę zdrowia moich pociech, ale również własną i męża. Czasy ustawicznego kichania i zarażania się nawzajem w końcu są za nami. Co za ulga!
Mama Stasia i Kazia
Produkty Sterill i Sterillhand można zakupić w sklepie internetowym na stronie www.alpinuschemia.com lub na allegro.
|
|
--- Mama Stasia i Kazia ---
|
|
|
Tagi: Alpinus Chemia, bakterie, czystość, czystość domu, dezynfekcja, Sterill, Sterillhand, zdrowie, zdrowie dziecka |
|
Podobne artykuły:
|
|
Banalne odkrycia naukowców
Astma u dzieci – jak zdiagnozować i leczyć?
Jak tanio i skutecznie poprawić odporność dziecka?
Jak uodpornić dziecko w naturalny sposób?
Jak wzmocnić włosy maluszka
Porady dla mam - bilans dwulatka
Depresja dziecięca
Dajmy dzieciom dobre wzorce
Jak udzielić pierwszej pomocy dzieciom?
Pokolenie głuchych
|