|
Ach, jak gorąco
|
|
|
Nareszcie zrobiło się ciepło. Jest wręcz upalnie. I choć chyba wszyscy stęsknili się za słońcem przez te ostatnie deszczowe miesiące, to wraz z ładną pogodą pojawił się malutki problem. Kiedy jest nam za gorąco, pocimy się.
|

Na ciele ludzkim jest ok. 2-3 mln gruczołów potowych, a na 1 cm2 przypada średnio 300 gruczołów. Człowiek wydziela od kilku ml do kilku litrów potu dziennie. Pocenie się jest naturalną reakcją organizmu, służącą chłodzeniu. Jest to proces niezbędny do życia, który chroni nasze ciało przed przegrzaniem się. Jednak mokre plamy pod pachami, kropelki potu na czole, czy wilgotne dłonie nie są zbyt mile widziane. A do tego ten zapach. Wystarczy wsiąść w upalny dzień do zatłoczonego autobusu, aby przekonać się, o czym mowa.
Zdrowy człowiek wydziela przeciętnie od pół litra do litra potu dziennie. Jednak, gdy robi się nam gorąco gruczoły zwiększają swoją produkcję. W skład potu wchodzi woda, kwas mlekowy, węglowodany, substancje tłuszczowe oraz związki mineralne. Sam pot jest bezwonny. Nieprzyjemny zapach, którego za wszelką cenę chcielibyśmy uniknąć, powstaje na skutek rozkładu potu dokonywanego przez bakterie.
Dlatego zamiast skupiać się na eliminacji samego procesu pocenia, który jest nam niezbędny do zdrowego funkcjonowania, należy się skoncentrować na ograniczeniu skutków pocenia się. Walkę z brzydkim zapachem należy zacząć od rzeczy najprostszej, czyli dbania o higienę osobistą. Codzienny prysznic i częsta zmiana odzieży to czynności bardzo proste, a jednak bardzo skuteczne. Depilacja pach również jest bardzo pomocna w walce z nieprzyjemną wonią. To w nich gromadzi się najwięcej bakterii. Do tego w upalne dni lepiej wybrać ubrania z naturalnych materiałów, takich jak len czy bawełna. Pozwalają one skórze oddychać. Pod sztucznymi materiałami, które nie zapewniają dopływu powietrza, pocimy się bardziej.
Warto także zainwestować w dobry antyperspirant. Ograniczy on wydzielanie potu i będzie zapobiegał brzydkiemu zapachowi. W drogeriach jest spory wybór antyperspirantów naprawdę dobrej jakości. Jeśli jednak potrzebujesz silniejszego środka, sięgnij po kosmetyk nie z drogerii, ale z apteki. Wydasz nieco więcej, ale w zamian dostaniesz lepszą skuteczność.
Z pewnością słyszałaś nie raz o botoksie, ale czy wiesz, że zabieg ten nie tylko pomaga pozbyć się zmarszczek, ale także ogranicza pocenie się. Za pomocą małej igły i jadu kiełbasianego można powstrzymać pocenie się na czole, stopach, dłoniach i oczywiście pod pachami, gdzie pocimy się najbardziej. Zabieg ten blokuje aktywność gruczołów potowych niemal natychmiast. Efekty utrzymują się od sześciu do dwunastu miesięcy.
Kolejnym zabiegiem, tym razem wykonywanym w gabinecie dermatologa, jest jonofereza. Jest to zabieg rozrywania kanałów jonowych w gruczołach potowych z użyciem prądu. Są dwa rodzaje jonoforezy: wodna i z dodatkiem środków cholinergicznych. Podstawowe wskazania do jonoforezy to nadpotliwość rąk, stóp i dłoni. Obszary ciała poddawane terapii są zanurzane w kuwecie wypełnionej wodą, przez którą przepływa prąd stały. Natężenie prądu jest zwiększane do momentu, kiedy pacjent zaczyna odczuwać jego działanie w postaci mrowienia. Działanie polega na ograniczeniu wydzielania gruczołów potowych bez ich uszkadzania. Zabieg jest bezbolesny. Efekt jest natychmiastowy, ale aby był trwały należy go powtarzać. W początkowej fazie leczenia codziennie, a później już profilaktycznie raz w tygodniu.
|
|
--- Anita Zasońska ---
|
|
|
Tagi: antyperspirant, botoks, ciepło, higena osobista, jak ograniczyć pocenie się?, jonofereza, pocenie się, pot, skutki pocenia się, upał |
|
Podobne artykuły:
|
|
Nie bójmy się potu!
Ściskajcie się!
W maju natura jest Kobietą!
Bezstresowy powrót
Wakacyjne kosmetyki
|