|
Wakacyjna ucieczka na wieś
|
|
|
Po kilku miesiącach spędzonych w głośnym, zatłoczonym i zadymionym mieście, stania w korkach, dźwigania toreb z zakupami, większość z was ma dość. Marzycie o odpoczynku, ucieczce z blokowiska i zaszyciu się gdzieś na dalekiej prowincji. Lato i sezon urlopowy stwarzają ku temu okazje.
|

Jeśli chcecie oderwać się od miejskiej rzeczywistości, pomyślcie o spędzeniu urlopu na wsi, o wczasach pod gruszą. Propozycji nie brakuje. Czas spędzony na łonie natury, w otoczeniu przyrody, w spokoju i ciszy, na pewno nie będzie czasem straconym.
Agroturystyka to w ostatnich latach bardzo popularna forma spędzania urlopów. Tzw. wczasy pod gruszą wróciły do łask. Coraz więcej osób ceni sobie wypoczynek na polskiej „wsi spokojnej, wsi wesołej”. Zwłaszcza, że atrakcji nie brakuje i każdy znajdzie coś dla siebie. Spotkamy tam urlopowiczów poszukujących oazy spokoju, podróżników, spragnionych przygód, miłośników grillowania, łowienia ryb i leżenia w hamaku. Zanim jednak zdecydujecie się na spędzenie wakacji na prowincji, pomyślcie czy to oferta dla was. Taki urlop będzie bowiem udany tylko pod warunkiem, że lubicie zwierzęta, kontakt z przyrodą, aktywny wypoczynek i godzicie się np. na ucieczkę od dobrodziejstw cywilizacji. Na wsi nie przydadzą wam się buty na wysokich obcasach czy torebka. Tutaj zbędny będzie makijaż i włosy prosto od fryzjera. Potrzebne będą za to wygodne buty, plecak i krem przeciw komarom. To propozycja dla tych, którzy lubią tradycyjną kuchnię, folklor, a także zdrowy tryb życia. Wiele gospodarstw agroturystycznych stawia bowiem na ekologię, własną hodowlę zwierząt i uprawę warzyw. We wszystkich pracach gospodarskich mogą pomagać goście. W niektórych kwaterach nie ma telewizji, a do najbliższego sklepu trzeba pójść piechotą, bądź przejechać rowerem kilka kilometrów. Wyjazd na wieś nie oznacza jednak, że jedziemy gdzieś na koniec świata, gdzie nie wiadomo co nas czeka. Dla wygodnych i ceniących sobie luksusy są gospodarstwa, oferujące nocleg we wspaniałych apartamentach z pełnym wyposażeniem, kuchnią, łazienką, sauną, telewizją, a także Internetem. Zapewnią nam transport oraz np. GPS wskazujący trasy wycieczkowe i miejsca do zwiedzania. Oprócz tego suto zastawione stoły, uginające się od regionalnych smakołyków.
Wczasy pod gruszą są dla wszystkich. Dla ekologów, wegetarian, alergików, właścicieli zwierząt czy zapracowanych biznesmenów, chcących naładować akumulatory.
Właściciele gospodarstw agroturystycznych dwoją się i troją, aby skusić swoją ofertą nawet najbardziej zatwardziałego mieszczucha. Prześcigają się w pomysłach na urozmaicenie wypoczynku. Dlatego też na wsi wcale nie musi być nudno, a urlop z dala od zgiełku może okazać się strzałem w dziesiątkę. Propozycji spędzenia wolnego czasu jest bardzo wiele. Te najbardziej popularne to jazda konno, wędkowanie, pływanie, wyprawy do lasu na grzyby, spływy kajakowe, wycieczki rowerowe i piesze. Dzieci mogą opiekować się zwierzętami domowymi. Mają zapewnione place zabaw, świetlice, tereny do gry w piłkę czy specjalne miejsca do pływania. To jednak nie wszystko. Są bowiem bardziej urozmaicone zajęcia.
Różnorodność zajęć:
Gospodarstwo agroturystyczne z Pojezierza Dobrzyńskiego oferuje np. spanie na sianie, wyścigi Formuły 1 w kapsle, kurs obsługi kozy, a nawet opiekę nad maleńkim dzieckiem, gdyby rodzice zdecydowali się na randkę we dwoje. W ich kuchni znajdziemy własnej produkcji dżemy, smalczyk oraz wiejskie wędliny i mięsko. Przyjmują alergików i wegetarian.
W Dziwiszowie zapewniają nam udział w wykopkach, naukę latania szybowcem oraz kurs szydełkowania i dziergania.
Siedlisko z Wróblica jako główną swoją atrakcję wymienia brak telewizji, tłumów turystów, ciszę i spokój. Można tu znaleźć inspirację i natchnienie.
Właściciele gospodarstwa z Jerzmanowic oferują natomiast śpiewanie pieśni staropolskich, picie mleka prosto od krowy, a także uczestniczenie w polowaniach.
W Rekowie, w zachodniopomorskim, proponują nam rajdy konne, spotkania z muzyką, poezją i teatrem, plenery malarskie, wspólne rzeźbienie, pieczenie chleba, a nawet wypieki artystyczne.
W Chmielnie, na Kaszubach, przejedziecie się wozem drabiniastym, weźmiecie udział w Biesiadzie Kaszubskiej ze śpiewem, tańcem, pieczeniem dzika lub barana.
W Dębinie, na Lubelszczyźnie, możemy zamieszkać w starej chałupie (ale z kuchnią i łazienką!).
W Bartniczce mamy do dyspozycji odpoczynek w piramidzie Cheopsa, a także prysznic teksański.
W Rowelach, na Podlasiu, dzieci będą obserwowały „żaby wchodzące spod krzaków porzeczki „. Dla odważnych proponują podglądanie pszczół w ulu i przejażdżki samochodem terenowym.
W Mironicach, w Lubuskim, oferują podpatrywanie dzikiego ptactwa i zwierzyny.
70 km od Warszawy, w miejscowości Korzeń, coś dla siebie znajdą miłośnicy rajdów terenowych, paint ballu oraz nordic walking.
W Rychnowie Żuławskim możemy skorzystać z odnowy biologicznej, masażu i akupresury. Właściciele kuszą jajecznicą z ziołami dziko rosnącymi, tradycyjnie wędzoną szynką i swojskim winem.
Atrakcji moc, a to tylko niektóre z tysięcy ofert agroturystycznych. Jest w czym wybierać.
Ceny pobytu wahają się od 20 nawet do 300 zł za nocleg. Wszystko zależy od tego w jakich warunkach chcemy wypoczywać. Najmniej zapłacimy za spanie w namiocie, ok. 6 zł za dzień, za namiot dwuosobowy. Jeżeli przyjedziemy z własnym campingiem zapłacimy już 12 zł za dobę. Wyżywienie możemy zapewniać sobie sami. W przypadku, gdy skorzystamy z posiłków przygotowywanych przez gospodarzy, musimy doliczyć minimum 20 zł na osobę każdego dnia. Opłaty pobierane są czasem także za dodatkowe atrakcje np. jazda konna 20 zł/h, wypożyczenie roweru na cały dzień 10 zł, korzystanie z trampoliny 5 zł, wędkowanie 5 zł na dzień, wypożyczenie łodzi 5 zł/h. Tak więc zanim ostatecznie wybierzemy kwaterę, sprawdźmy dokładnie za co, oprócz noclegu i wyżywienia, będziemy musieli zapłacić. Zapytajmy o dodatkowe koszty wypadów do pobliskich miejscowości, o ceny biletów wstępów do muzeów, zamków, przejazdów kolejkami. Pozwoli nam to uniknąć przykrych niespodzianek.
Wiemy już gdzie jechać i ile pieniędzy mamy ze sobą zabrać. A co zapakować do plecaka?
Co przyda nam się na wsi?
Oto lista rzeczy naprawdę niezbędnych:
- wygodne buty i ubrania, nie krępujące ruchów, przewiewne
- dla dzieci podobnie - pamiętajmy, że mają się świetnie bawić, a nie pilnować, aby ubrania były czyste
- płaszcz lub kurtka przeciwdeszczowa
- kalosze
- ciepłe swetry, bluzy – przydadzą się podczas nocy spędzonych przy ognisku, w namiocie lub podczas wieczornego spaceru
- kremy z filtrem
- maść, krem, spray przeciw komarom
- mały plecak na krótkie wypady, wycieczki piesze lub rowerowe
- stroje kąpielowe
Zanim zaczniemy się pakować, sprawdźmy ofertę gospodarstwa, do którego się wybieramy. Inne rzeczy będą nam potrzebne do jazdy konnej, jeszcze inne podczas spływów kajakowych. O to, co się przyda, można zapytać przed wyjazdem gospodarzy. Pamiętajcie jednak, aby nie zabierać ze sobą zbyt wiele.
Udanych wakacji!
|
|
--- Magdalena Zając ---
|
|
|
Tagi: agroturystyka, aktywny wypoczynek, odpoczynek, relaks, urlop, urlop na wsi, wakacje, wakcje na wsi, wieś |
|
Podobne artykuły:
|
|
Wakacje? Nie siedź w pracy!
Nie chcemy wypoczywać w krajach arabskich
Odchudzająca moc relaksu.
PRZED WAKACJAMI – CO WARTO WIEDZIEĆ?
Potrenuj miłość własną
Jak długo spać?
Coś przyjemnego i pożytecznego
Łazienka - twoim domowym SPA.
Rodzinka na wakacjach w Twoim domu
Pokusa dla zmysłów
|
|