|
Śmierć - jak i kiedy powiedzieć o niej dziecku?
|
|
|
Śmierć to trudny temat dla nas wszystkich. My- dorośli, sami do końca często nie jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego ktoś odchodzi, a co tu dopiero wyjaśniać to dzieciom. Dzieci natomiast mają to do siebie, że chcą wiedzieć i pytają tak długo, aż otrzymają satysfakcjonującą je odpowiedź. Niestety tego tematu uniknąć się nie da. Każdy z nas kogoś traci i to w najbardziej niespodziewanych momentach. Umiera dziadek, babcia, ciocia, wujek, kolega z klasy. Co wtedy powiedzieć dziecku?
|

Mówmy o śmierci
O śmierci trzeba mówić. Ona była, jest i będzie. Prędzej czy później śmierć dotknie również waszą rodzinę. Lepiej więc nie unikać tematu, bo tak jest łatwiej i wygodniej. Jeżeli dziecko pyta, odpowiadajmy.
Pytania o śmierć, jej przyczyny, czym jest i dlaczego przychodzi, pojawiają się zwykle, gdy umiera ktoś bliski: ukochana babcia, ciocia, wujek, czy kuzyn, lub gdy dziecko traci ulubione zwierzątko. Chce wtedy wiedzieć, dlaczego nie ma cioci Uli, gdzie jest wujek Tomek, albo dlaczego jego kotek już się nie rusza i trzeba go zakopać w ziemi. Padają pytania i trzeba na nie dopowiedzieć. To, co powiemy, zależy jednak od tego, ile dziecko ma lat, jak reaguje na różne sytuacje i jak my sami przeżywamy śmierć. O tym, co powiedzieć, musimy zdecydować my - rodzice. Wskazówką będą na pewno pytania zadawane przez nasze pociechy. To z nich dowiemy się, co chce wiedzieć dziecko i jak bardzo interesuje je temat śmierci.
Co wiedzą dzieci?
Małe dzieci 3 czy 4 letnie niewiele wiedzą o śmierci. Nie są w stanie wyobrazić sobie, co to jest i jak wygląda, co się wtedy dzieje. Nie reagują więc emocjonalnie. Kojarzą jedynie, że łączy się ona ze smutkiem, żalem, łzami, ale nie potrafią jej przeżywać. Pięciolatek jest już bardziej świadomy, ale często uważa, że śmierć można odwrócić. Żyjesz, umierasz, a za chwilę znowu podnosisz się, wstajesz i żyjesz dalej. Sześciolatek łączy śmierć ze starością. Siedmiolatek zaczyna już pytać o jej przyczyny. Ośmiolatek chce się dowiedzieć, co dzieje się po śmierci. Dziewięcio- dziesięciolatki rozumieją już, co oznacza śmierć i z czym się wiąże. Potrafią podać jej przyczyny.
Gdy ktoś umiera…
W takich sytuacjach rodzice chcą uchronić swoje dzieci przed tym, co się stało. Przed smutkiem, żalem, rozpaczą. Sami przeżywają śmierć bliskiej osoby. Ukrywają swoje emocje. Po cichu, w tajemnicy rozmawiają o pogrzebie, tragedii, jaka miała miejsce, o zmarłym. Często nie zabierają dzieci na uroczystości pogrzebowe, na cmentarz. Boją się rozmów o śmierci i unikają ich, jak długo tylko mogą. Tymczasem tego tematu nie da się uniknąć, bo śmierć to jedyna pewna rzecz na świecie. Warto więc wcześniej przygotować się do rozmowy na ten temat. Zastanowić się, co można odpowiedzieć dziecku.
Czego nie mówić o śmierci?
Jesteśmy rodzicami i staramy się uchronić swoje dzieci przed tym, co złe, smutne, przygnębiające. Jeżeli więc już mówimy o śmierci, to opowiadamy często niestworzone historie, wymyślamy światy, do których przenoszą się zmarli, mówimy o śmierci jako o śnie, podróży, stanie, którym nie czas się teraz martwić. Chcemy odsunąć je od prawdziwych emocji, jakie wywołuje śmierć. Często osiągamy efekt odwrotny od zamierzonego. Wprowadzamy zamęt i później musimy zmieniać nasze wyjaśnienia i tłumaczenia. Burzymy świat dziecka i tracimy jego zaufanie. Warto więc wiedzieć czego nie mówić dzieciom o śmierci:
- przede wszystkim nie trzeba unikać tematu,
- nie mówić dzieciom rzeczy, które potem musiałby szybko zapomnieć,
- nie zbywaj dziecka odpowiedziami w stylu „ Masz jeszcze czas się tym martwić.” , „ Porozmawiamy o tym kiedy będziesz starszy.”, „ To nie jest temat dla ciebie”,
- nie mów dziecku, że przyczyną śmierci jest choroba- przede wszystkim dotyczy to małych dzieci. Dla nich przeziębienia i rak to jedno i to samo. Choroba to choroba. Jeżeli więc mama lub tata zachorują np. na zapalenie krtani, dziecko będzie przerażone, bo pomyśli o śmierci.
- nie porównuj śmierci do snu- nie powinniśmy mówić, że babcia zasnęła, ciocia śpi, bo nasza pociecha będzie pytać, kiedy ten ktoś się obudzi. Może również mieć z tego powodu problemy z zasypianiem i obawiać się, że jeżeli zaśnie, to tak jak wujek nigdy się już nie obudzi.
- nie mów, że ktoś wyjechał, odszedł, musiał iść- dziecko może poczuć się samotne, odrzucone, zostawione przez kogoś, bo nie rozumie, dlaczego babcia się pożegnała, dlaczego najlepszy kolega nie powiedział, gdzie wyjeżdża, dlaczego ciocia nie dała całusa. Nasza pociecha może potem obawiać się czyjegoś wyjazdu, bo skojarzy, że ten, kto wyjeżdża, nigdy nie wraca.
nie tłumacz, że umierają tylko starzy i chorzy ludzie - dziecko i tak dowie się, że umierają wszyscy, i młodzi i starzy i chorzy i zdrowi.
Jak mówić o śmierci?
Niestety nie ma żadnej reguły, którą w tym miejscu można by przytoczyć. Nie ma jednego sposobu na to, jak wytłumaczyć dziecku śmierć, jak o tym powiedzieć. Pytania o śmierć padają bowiem w różnych momentach i zadają je dzieci w różnym wieku.
Przede wszystkim trzeba rozmawiać i na takie rozmowy nigdy nie jest ani za późno, ani za wcześnie. Okazją do rozmowy może być właśnie śmierć ukochanego pieska, martwa myszka na ścieżce w lesie, uschnięte drzewo, a także dzień Wszystkich Świętych, kiedy to odwiedzamy groby bliskich. Najlepiej mówić dzieciom to, co sami myślimy na temat śmierci. Jeżeli nie znamy odpowiedzi na jakieś pytania, powiedzmy to. Nie wymyślajmy na poczekaniu historyjek i bajek. Gdy umiera ktoś bliski, nie odsuwajmy dzieci na bok. Pozwólmy im na ostatnią rozmowę z babcią, nie odmawiajmy prawa do odwiedzenia w szpitalu, zadawania pytań, pożegnania, a później do przeżycia żałoby. Wszystko zależy oczywiście od wieku dziecka, jego dojrzałości, danej sytuacji. Warto też przygotować dziecko. Wyjaśnić, że umierający bardzo się zmienił, że w szpitalu jest inaczej niż w domu, że babcia jest słaba, ma problemy z mówieniem itd. Nie przeżywajmy tych chwil sami i nie odsuwajmy dziecka na bok. Niech będzie również uczestnikiem dziejących się wydarzeń i pełnoprawnym członkiem waszej rodziny. Inaczej bowiem może poczuć się zignorowane i opuszczone.
Jeżeli ktoś umrze, nie warto odwlekać chwili kiedy powiemy o tym dziecku. Kiedyś i tak będzie w końcu trzeba. Lepiej więc zrobić to od razu. Delikatnie i zrozumiale dla dziecka. W jak najprostszy sposób. Nie kryjmy się też z naszym żalem, łzami i smutkiem. Pozwólmy dzieciom przeżywać śmierć wspólnie z nami.
|
|
--- Magdalena Zając ---
|
|
|
Tagi: czy rozmawiać z dzieckiem o śmierci, dziecko, jak mówić o śmierci, rodzicielstwo, śmierć, wychowanie dziecka |
|
Podobne artykuły:
|
|
Mały terrorysta
Czas na kompetentną rozmowę o seksie
Buntowniczy dwulatkowie, czy nieposłuszni rodzice?
Jak kształtować inteligencję emocjonalną dziecka?
Ja ci wszystko mogę dać
Rodzic – autorytet, przyjaciel czy wróg?
Dwie mamusie, dwóch tatusiów
Dwuletni buntownik
Gdy dziecko nie chce rozmawiać
Kieszonkowe
|
|