|
Rozmowa fundamentem wychowania
|
|
|
Rozmowa jest bardzo ważną częścią wychowania. Gdy dziecko jest małe, przybiega do rodziców z każdym, nawet najbardziej błahym problemem i pytaniem. To, jak wtedy zareagujemy, będzie miało wpływ na późniejsze relacje z dzieckiem. Gdy ciągle zbywamy malca, mówiąc: „nie mam teraz czasu”, „nie zawracaj mi głowy drobnostki”, „nie przeszkadzaj, nie widzisz, że oglądam film” to w końcu przestanie do nas przychodzić. Wsparcia i towarzystwa do rozmowy poszuka gdzie indziej. Dlatego, gdy tylko dziecko zaczyna mówić, warto wyrabiać sobie nawyk rozmawiania z nim.
|
Znajdź czas
Za świetną wymówkę, dlaczego rodzice nie rozmawiają z dziećmi, służy brak czasu. Jednak w ciągu dnia można znaleźć masę okazji do konwersacji. Wspólny posiłek, podróż samochodem, zakupy, to doskonałe okazje, by chwilę podyskutować. Nawet w najbardziej „gorącym” okresie swojego życia postaraj się znaleźć choć piętnaście minut na pogawędkę z własnym dzieckiem. Doskonałą porą na konwersację jest wieczór. Sprzyja on rozmowom. Gdy już wszyscy domownicy mają swoje obowiązki za sobą, mogą poświęcić chwilę dla siebie. Wieczorem komunikacja jest lepsza, rozwiązują się języki i czasami ciężko zakończyć te wieczorne rozmowy.
Naucz się słuchać
Dorośli wszystko wiedzą najlepiej i mają gotowe rozwiązanie na każdy dziecięcy problem. Tymczasem dziecko przychodząc do nas, nie zawsze oczekuje rad. Czasami chodzi mu tylko o to, by go ktoś wysłuchał i zrozumiał. Naucz się więc słuchać. Powstrzymaj się od udzielania rad, zadawania pytań i w żadnym wypadku nie zaprzeczaj uczuciom dziecka. Kiedy będzie chciało wiedzieć, co o tym myślisz, czy posłuchać twojej rady, poprosi cię o to.
Słuchaj dziecka bardzo uważnie. Niech nic cię wtedy nie rozprasza. Wyłącz telewizor, radio i inne urządzenia, które rozpraszają twoją uwagę. Patrz dziecku w oczy. To najlepszy sposób na okazanie zainteresowania. Możesz też czasami wtrącić: „mhm”, „aha”, „rozumiem”, na podkreślenie tego, że słuchasz.
Okazuj miłość
Dzieci potrzebują zapewnienia o miłości, bycia razem. Poczucie tego, że są kochane i ważne, daje im poczucie bezpieczeństwa. O ile młodszym dzieciom często się mówi: „kocham cię”, przytula i całuje, to wydaje się, że starsze tego nie potrzebują. To nieprawda. Nastolatki potrzebują tak samo zapewnienia o miłości, czy przytulenia, jak przedszkolaki.
Najprostszym sposobem na okazanie miłości jest powiedzenie tego. Uczucie jednak można okazać również poprzez dotyk. Mniejsze dziecko możesz wziąć na kolana, starsze przytulić, pogłaskać, chwycić za rękę.
Rozmawiajcie o uczuciach
To zrozumiałe, że czasami masz prawo być zła, zdenerwowana, czy przygnębiona. Jeśli tak się czujesz, powiedz o tym dziecku. Nie musisz być przez cały czas uśmiechnięta i wykazywać się anielską cierpliwością. Jeśli to dziecko cię zdenerwowało, powiedz mu o tym, ale go nie krytykuj. „Jestem bardzo zła, że po szkole nie przyszedłeś od razu do domu. Martwiłam się, że coś ci się stało” – mówisz. Rodzicom często wydaje się, że okazując uczucia, pokazują swoją słabość. Tymczasem uczą dzieci akceptowania swoich uczuć, nie tylko tych pozytywnych, ale również negatywnych.
Szanuj również uczucia dziecka. Ono również ma prawo do odczuwania zdenerwowania, złości, czy innych negatywnych emocji. Kiedy ci o tym mówi, nie zaprzeczaj, nie krytykuj, nie mów, że przesadza. Postaraj się zaakceptować jego uczucia. Możesz pomóc mu je określić, jeśli jeszcze samo tego nie potrafi. Wykaż się zrozumieniem i empatią. Mówiąc sobie, co czujecie, uczycie się w ten sposób wzajemnego szacunku i tolerancji. Kiedy, ty będziesz rozumiała i akceptowała uczucia dziecka, ono będzie w stanie zaakceptować twoje emocje. Dzieci, których uczucia są akceptowane, szanują uczucia dorosłych.
|
|
--- Anita Zasońska ---
|
|
|
Tagi: dziecko, miłość, rozmowa wychowawcza, uczucia, wychowanie, wychowanie dziecka |
|
Podobne artykuły:
|
|
Dwuletni buntownik
Dziecko – inwestycja?
Dzieci i święty Mikołaj
Sposoby na spokojny sen noworodka
Głupia miłość
To nie ja cię urodziłam
Gdy dziecko nie chce rozmawiać
Ach śpij malutki... Tylko gdzie?
Jak usypiać roczne dziecko?
Czarne ślubne sandałki, czyli Praski Ślepy Zaułek
|
|