|
Mini-kobietki
|
|
|
Francuska sesja modowa miesięcznika „Vogue” z sześciolatkami upozowanymi na dorosłe kobiety wywołała sporo kontrowersji. Ludzi są oburzeni i zniesmaczeni wyglądem dziewczynek i uważają, że to niemoralne, a wręcz obsceniczne.
|
Dziecięca moda istnieje i dobrze się miewa. Jej fankami są zwłaszcza dziewczynki oraz ich mamy. Świat się zmienia, a wraz z nim nasze potrzeby i priorytety. Przestajemy ubierać dzieci jak dzieci, a zamieniamy je w malutkich dorosłych. Mama i córka, nawet jeśli ta druga ma dopiero kilka lat, wyglądają tak samo. To co można kupić w sklepach z odzieżą dla dorosłych, można też kupić w wersji mini.
Niemowlak w czerni?
Kiedyś jako nastolatka, preferująca tylko i wyłącznie czerń, wierzyłam, że gdy sama będę miała dziecko, będę również i je ubierać w mój ulubiony kolor. Po latach uznałam jednak, że po pierwsze trudno znaleźć czarne śpioszki, kaftaniki, pajace i koszulki, a po drugie czerń dla maluszka jest jakaś niestosowna – przywołuje na myśl smutne, przygnębiające rzeczy...
Poza tym dzieciństwo powinno być kolorowe i radosne, a dziecko ma być dzieckiem. Dlatego jestem przeciwna modzie na robienie z maluchów dorosłych. One będą miały na to czas, kiedy trochę podrosną. Nie podobają mi się szpilki u trzynastolatek, duże dekolty i bardzo krótkie mini. Nie akceptuję makijażu u dziewczynek, farbowania włosów i obwieszania się dorosłą biżuterią. Rozumiem jednak marzenia kilkulatek o byciu dorosłą, tak piękną kobietą, jaką jest jej mama. I gdybym miała córkę, pewnie pozwoliłabym jej dokonywać różnych przeobrażeń z użyciem kosmetyków, przebierania się w moje ubrania, ale tylko i wyłącznie w domu i w ramach zabawy.
Modowe rankingi w przedszkolach
Wiem też, że istnieją różne rankingi w przedszkolach, zerówkach i szkołach na najlepiej ubraną, co oznacza w markowe, dorosłe ciuchy, kilkulatkę. Nie zmienimy społeczeństwa, ale też nie ma przymusu ulegania masowości. Postawmy raczej na indywidualizm naszego dziecka – zarówno w sposobie życia (rozwój zainteresowań, pasje), jak i zewnętrznego wizerunku. Moda jest dla ludzi, ale w przypadku małych dzieci niech decydują rodzice. Z uwzględnieniem potrzeb małego człowieka, ale też rozsądnie i bez ulegania presji panującej w środowisku rówieśniczym.
A co Ty byś zrobiła?
Wracając do sesji Vogue’a – widok dziewczynek upozowanych na dorosłe kobiety może razić. Sześciolatki, w makijażu i szpilkach ułożone są na tygrysich skórach pod choinką i malują się szminką.
Pamiętajmy jednak, że była to tylko sesja do magazynu i że dziewczynki na co dzień z pewnością noszą się zupełnie inaczej. Można mieć też nadzieję, że sceny, które odgrywały na potrzeby miesięcznika, nie zapadną im głęboko w pamięć.
A czy Ty – będąc matką sześciolatki – zgodziłabyś się na jej udział w takiej dorosłej sesji?
|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: dorastanie dzieci, dorosłe dzieci, dziecięca moda, dziecko, mała kobietka, moda, przedszkole, wychowanie dziecka, zerówka |
|
Podobne artykuły:
|
|
ZABAWY FUNDAMENTALNE IDĄ DO PRZEDSZKOLA….
Karty płatnicze dla dzieci i młodzieży
Dwuletni buntownik
Mały terrorysta
Ach śpij malutki... Tylko gdzie?
Kiedy już doszło do przemocy...
Seks do tablicy!
Muzyka w życiu dziecka
Rozmowa fundamentem wychowania
Dziecko przy stole
|