|
Dziennik elektroniczny
|
|
|
Reforma systemu nauczania zmieniła dotychczasowy podział, wprowadzając pomiędzy szkołę podstawową, a średnią – gimnazja. Ale to nie koniec nowości. Ostatnio dużą popularnością cieszy się wydawnictwo Librus, oferujące szkołom i rodzicom system kontroli frekwencji i postępów w nauce – czyli tzw elektroniczny dziennik.
|

Co to takiego?
W niektórych szkołach w Polsce rodzice mogą kontrolować postępy swoich dzieci nie wychodząc z domu i nie pytając pociechy „jak tam w szkole?”. Jak? Poprzez... internet.
Firma Librus bowiem, wprowadziła nowoczesne narzędzie – dziennik elektroniczny. Zapewnia on bieżący dostęp do dokładnych informacji na temat frekwencji i postępów w nauce dziecka, a także umożliwia stały kontakt z nauczycielami. Dzięki możliwości wygodnego kontaktu ze szkołą mamy dostęp do konta dziecka przez całą dobę z dowolnego komputera podłączonego do internetu lub telefonu komórkowego z możliwością przeglądania stron internetowych. Rodzic może np. w dowolnej chwili zalogować się do systemu i sprawdzić, czy jego dziecko jest obecne na zajęciach w szkole lub jaką ocenę dostało ze sprawdzianu. Dostęp do konta mają również uczniowie. Każdy z nich ma swój kod, inny niż rodzice.
Historia e-dzienników
Pierwsza wersja e-dziennika została stworzona na potrzeby III Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu i II LO dla Dorosłych. Dziennik miał wówczas około 300 uczniów i był intensywnie testowany. W oparciu o doświadczenia roku szkolnego 2002/2003 opracowano zupełnie nowy system, w którym skupiono się na trzech cechach takich jak bezpieczeństwo, prostota użytkowania i funkcjonalność. Bardziej masowo zaczęły pojawiać się w połowie lat 90-tych. Zainteresowanie jednak było niewielkie z powodu ograniczonego dostępu do internetu. Obecna sytuacja dużo bardziej sprzyja nowinkom. Programy nie są drogie, często są udostępniane szkołom w rozmaitych pakietach edukacyjnych. Za korzystanie z systemu płacą najczęściej rodzice, średnio to wydatek 20 złotych rocznie. Firmy zapewniają też szkolenie, pomoc techniczną oraz prawną za niewielką opłatą. Teoretycznie, za sprawą rozporządzenia MEN, dzienniki papierowe można już wycofać ze szkół. Jednak nie znikną od razu, ponieważ na przeszkodzie stoją problemy techniczne i przyzwyczajenia. Nauczyciele uważają, że na tak duże zmiany potrzeba przynajmniej pięciu lat, jednak jak informuje MEN – takie zmiany są uzasadnione, są wymogiem czasów.
Korzyści
Korzyści płynących z takiego zastosowania dziennika jest wiele. Rodzice zyskują możliwość bieżącej kontroli frekwencji dziecka w szkole, a co za tym idzie możliwość natychmiastowej reakcji na ewentualny problem wagarowania. Takie rozwiązanie gwarantuje też szybką, bieżącą wymianę informacji pomiędzy szkołą a domem rodzinnym, nieograniczoną jakimkolwiek przedziałem czasowym, jak to ma miejsce przy klasycznych wywiadówkach.
Przeciwnicy mogą zarzucić systemowi, że działa wbrew demokracji – propaguje inwigilację. Czy jednak jest to słuszne stwierdzenie? Nasze dzieci większość czasu, w którym się edukują, są nieletnie, czyli, że władzę rodzicielską i odpowiedzialność sprawują nad nimi dorośli. Mają oni obowiązek uczestniczenia w szkolnym życiu dziecka, interesowania się jego wynikami w nauce i związanymi ze szkołą innymi zajęciami. Jeśli można to wszystko robić w sposób wygodny, a przede wszystkim szybki, to sądzę, że jest to wręcz rozwiązanie idealne.
Od wprowadzenia w szkołach e-dziennika, obserwuje się wzrost frekwencji uczniów – aż do 98%! To chyba najlepszy dowód na to, że w powiedzeniu „ufaj, ale sprawdzaj” nie ma zbyt wiele przesady.
|
|
--- Aleksandra Danielczyk ---
|
|
|
Tagi: czym jest elektroniczny dziennik, dziecko, e - dziennik, elektroniczny dziennik, historia e - dzienników, wychowanie dziecka, zalety e - dziennika |
|
Podobne artykuły:
|
|
Czym jest szacunek i jak go stosować w życiu ?
Czy uczyć dzieci zwrotów grzecznościowych
ZABAWY FUNDAMENTALNE IDĄ DO PRZEDSZKOLA….
Baśnie – podręcznik życia dla najmłodszych
Dzieci w szponach hazardu
Dziecko przy stole
Współuzależnienie matek narkomanów
Karty płatnicze dla dzieci i młodzieży
MÓJ SPORT, MOJA RADOŚĆ!
Nauka wołania SIU SIU
|