|
Czy wierzyć w Świętego Mikołaja?
|
|
|
Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Dla dzieci to najpiękniejszy czas w roku. Wiadomo. Chodzi o prezenty. Tradycją jest, że przynosi je Święty Mikołaj. Wielu rodziców zastanawia się jednak, jak długo utrzymywać dzieci w przeświadczeniu, że to właśnie pan z brodą, w czerwonym stroju, z wielkim worem na plecach, odwiedza je w wigilijną noc. Pojawia się pytanie, czy wmawiać dzieciom, że prezenty są od niego, czy może od razu mówić, że to rodzina robi sobie drobne upominki. Opowiadać o Mikołaju, czy mówić prawdę, żeby później nie było rozczarowań.
|
Od kogo te prezenty
Okres Świąt Bożego Narodzenia to najpiękniejszy i jedyny czas w ciągu całego roku. Ma swój specyficzny klimat i oprawę. Święta te to nie tylko wydarzenie religijne, ale także czas radości, rodzinnych spotkań, wspólnego biesiadowania, oraz oczywiście prezentów. Wkładamy je pod choinkę, zostawiamy przy kominku, lub w skarpetach zawieszonych na drzwiach, kładziemy pod poduszki, ktoś z rodziny przebiera się za Mikołaja i wkracza do domu z wielkim worem na plecach, albo po prostu obdarowujemy się nawzajem. W niektórych domach podarki przynoszą aniołki, w innych to prezenty od Dzieciątka Jezus, od Dziadka Mroza, od Śnieżynki itd. Jedno jest pewne, prezenty zawsze są od kogoś. Pozostaje tylko ustalić od kogo. Jaką historię czy legendę opowiedzieć dzieciom? Czy twardo stąpać po ziemi, czy może bawić się z nimi w Świętego Mikołaja? Wybrać muszą rodzice. – Synek ma 3 lata i jak najbardziej wierzy, że przyjdzie do niego Mikołaj. Na razie nie będę go pozbywać tej wiedzy, chyba, że sam się kiedyś przekona, że nie istnieje.- pisze Basia. – Mój syn ma 8 lat, więc już życie uświadomiło go, ale o dziwo wciąż chce wierzyć i ja też udaję i biorę udział w tej farsie.- dodaje Magda.
Dzieci kochają Mikołaja
Dorośli i starsze dzieci nie wierzą w Mikołaja, maluchy za to tak. Mają bogatą wyobraźnię i z przejęciem słuchają opowieści o miłym dziadku z siwą brodą, który co rok przynosi im przeróżne podarki, najczęściej te wymarzone. Małe dzieci kochają Świętego Mikołaja. Niektóre się go boją, ale wszystkie czekają na jego przyjście. Lubią siadać mu na kolana, ciągnąć za brodę i zaglądać do worka. Wierzą, że jeździ saniami, które ciągnie zaprzęg reniferów. Mikołaj ma swoją fabrykę zabawek i oczywiście pomagają mu elfy, skrzaty i krasnoludki. Zanim podaruje nam jakiś prezent, trzeba być grzecznym i dobrym. Na kilka tygodni przed świętami można napisać do niego list i wysłać, koniecznie do Laponii, bo przecież Mikołaj musi mieszkać tam, gdzie jest bardzo zimno.
Dla maluchów czas Bożego Narodzenia to okres magiczny. Pełen wspaniałych kolorów, świecidełek, ubierania choinki, dekorowania domu, pięknych zapachów wydobywających się z kuchni i oczywiście Mikołaja. Dopóki chcą w niego wierzyć, warto się z nimi bawić i przebierać w czerwony strój. Za kilka lat na pewno będą mile wspominać takie właśnie chwile.
To tylko wyobraźnia
3 czy 4- latek święcie wierzy w Mikołaja. Im jednak dziecko starsze, tym trudniej utwierdzić je w przekonaniu, że ten pan z długą, siwą brodą, naprawdę istnieje. Przychodzi czas, że nasza pociecha zaczyna domyślać się, że w czerwony strój Mikołaja przebiera się wujek, tata czy sąsiad. Rodzice zaczynają więc wymyślać historyjki, że Święty Mikołaj sam nie może odwiedzić wszystkich dzieci, ma więc swoich pomocników. Potem jednak okazuje się, że takie opowieści na niewiele się zdają, bo nasz syn już wie, że Mikołaja po prostu nie ma. Najlepiej, żeby prawdy dowiedział się od rodziców, bo wtedy możemy przekazać dziecku swoją wizję świąt i tego, co się podczas nich dzieje. Jak to zrobić? Jednym ze sposobów jest przypomnienie legendy o Mikołaju, dobrym biskupie, który pomagał innym. Kiedyś on obdarowywał ludzi, a teraz my sami obdarowujemy się nawzajem. Robimy sobie prezenty, żeby było miło, żeby wszyscy się cieszyli, żeby panowała radość. Można również wytłumaczyć dziecku, że zabawa w Świętego Mikołaja, to element świąt Bożego Narodzenia, który sprawia, że święta te są pełne czaru i magii.
Kiedy powiedzieć prawdę?
Wszystko zależy od naszej pociechy. Wtedy, kiedy będzie już na tyle dojrzała i zacznie rozumieć, że prezenty kupują rodzice, a w stroju Mikołaja występuje nie kto inny tylko dziadek Zdzisiek. Dziecko samo zacznie szukać prezentów i odkrywać, że nie lądują w worku świętego, tylko mama z tatą chowają je po szafkach. Według psychologów, najlepszy moment, żeby powiedzieć prawdę o Mikołaju to wiek 6-7 lat. – W moim rodzinnym domu prezenty Mikołaj przynosił w noc Wigilijną, a znajdowało się je rano w pierwszy dzień świąt. Raz obudziłam się w nocy, akurat mama podkładała prezenty, ja weszłam, ona wkładała paczkę, zapytałam, co robi, a ona na to, że Mikołaj postrącał bombki i ona teraz je musi wieszać od nowa. Wtedy kapnęłam się, że coś jest nie tak, miałam wtedy 8 lat. – opowiada Michalina. – Mój Kuba ma 8 lat, twierdzi, że Mikołaj nie istnienie, że rok temu przebrał się wujek, ale jak mąż jednego popołudnia założył strój i zapukał w okno, to Kuba darł się w niebogłosy i trząsł portkami i jak dostał prezent, to nie do końca był pewny, czy to od nas, czy naprawdę od Mikołaja.- mówi Ewelina.
Coraz trudniej uwierzyć w Mikołaja
Niestety, w obecnych czasach, coraz trudniej wierzyć dzieciom w Świętego Mikołaja. Na ulicach, w telewizji, w szkołach, przedszkolach, w hipermarketach, aż roi się od niby świętych, paradujących w czerwonych kubrakach, sztucznych brodach, a często i z maskami na twarzy. Dla rodziców to nie lada wyzwanie. Jak tu bowiem wytłumaczyć córce, że Mikołaj jest jeden, skoro przed świętami są ich tysiące. Jeden taki, drugi taki, a trzeci jeszcze inny. Jeżeli chcemy, żeby nasza pociecha wierzyła jak najdłużej w istnienie Mikołaja i chcemy kultywować tradycję obdarowywania prezentami przez świętego, musimy się bardzo postarać. Wszystko po to, aby dzieciaki miały później wspaniałe wspomnienia związane ze świętami.
|
|
--- Magdalena Zając ---
|
|
|
Tagi: dziecko, Mikołajki, święta, święta Bożego Narodzenia, święty Mikołaj, wiara w świętego Mikołaja, wychowanie dziecka |
|
Podobne artykuły:
|
|
Dzieci i święty Mikołaj
Pod choinkę dla nauczycieli i rodziców
Buntowniczy dwulatkowie, czy nieposłuszni rodzice?
To nie ja cię urodziłam
Programowanie umysłu
Nauka odrabiania lekcji
Jak kształtować inteligencję emocjonalną dziecka?
Ograniczone zaufanie
Mamo, tato, pamiętaj o Mikołaju!
Jak nie doprowadzać do konfliktów?
|
|