|
Ach śpij malutki... Tylko gdzie?
|
|
|
Gdy na świat przychodzi dziecko, rodzice muszą podjąć decyzję, gdzie będzie ono spało: razem z nimi w małżeńskim łożu, w swoim łóżeczku, ale w sypialni rodziców, czy też od razu w swoim pokoju. Zdań na ten temat jest co najmniej tyle, ilu rodziców. Czasami bywa również tak, że nasze założenia nijak się mają do rzeczywistości. Tak jak było to w przypadku tej internautki:
|

„Jeszcze jak byłam w ciąży to postanowiliśmy, że mały śpi sam w swoim pokoju.. Trwaliśmy w tym postanowieniu, do .. pierwszej nocy w domu. Wpadłam w panikę, że mały ma spać sam, a jak coś mu się stanie? A śmierć łóżeczkowa.. No i nasz maluch spał z nami - 1 tydzień.. aż nie rąbnęłam go w nocy łokciem.. ze zmęczenia? z nieuwagi? nie wiem, ale to był koniec wspólnego spania. Postanowiliśmy przenieść się do jego pokoju, on w łóżeczku, my na kanapie obok. Kanapa była tak wygodna, że wytrzymaliśmy 2 tygodnie i mąż pobiegł po elektroniczną nianię. Od tej pory mały śpi sam w swoim pokoju (skończył 4 m-ce), a mając
tę nianię słyszę dosłownie wszystko, nawet jak rączką porusza, czy ma za przeproszeniem kozę w nosie i źle mu się oddycha. Wszyscy są zadowoleni i wyspani. Wcześniej co 1,5h, teraz 2 razy wstaję w nocy, ale nie przeszkadza mi to”.
Wszystkie przedstawione powyżej rozwiązania mają zarówno swoje plusy jak i minusy. Gdy dziecko śpi w waszej sypialni, zarówno ono czuje się bezpieczne czując obecność rodziców, jak i wy jesteście spokojniejsi o to, co się z nim dzieje. Poza tym, jeśli budzi się często na karmienie lub śpi niespokojnie, nie musisz ciągle maszerować do jego pokoju. Z pewnością jest to wygodne. Z drugiej jednak strony sypialnia powinna być tylko waszym azylem. W którym można się oddać nie tylko miłosnym igraszkom, ale również spokojnie porozmawiać, czy obejrzeć film bez obawy, że strzały w telewizji obudzą waszego śpiącego aniołka.
Z kolei maszerowanie po kilka, czy kilkanaście razy do pokoju dziecka w ciągu jednej nocy jest bez wątpienia męczące dla młodej mamy. Zyskuje się jednak w sypialni azyl i poczucie intymności, o którym pisałam wcześniej. Przyzwyczajając dziecko do spania w swoim pokoju od pierwszych dni życia oszczędzamy sobie późniejszych problemów z przeprowadzką. Im dziecko starsze, tym trudniej będzie go oduczyć spania razem z rodzicami, czy to w jednym łóżku, czy pokoju.
Nie ma jednego rozwiązania w tej sprawie. Każde dziecko ma swoje potrzeby. Różni rodzice cenią sobie rozmaite wartości. Jedni nie mogą nacieszyć się maleństwem, drżą o jego bezpieczeństwo przy najmniejszym szeleście. Dla innych równie ważne, co potrzeby dziecka, są ich potrzeby. Kochają je, troszczą się o nie, ale nie zapominając przy tym, że mają również swoje potrzeby, a szczęśliwi rodzice, to dobrzy rodzice. Dlatego przed podjęciem decyzji zastanówmy się, co jest dla nas najważniejsze, jak chcemy wychowywać nasze dziecko i bądźmy elastyczni, gdyż czasami nasze zamiary przegrywają w konfrontacji z rzeczywistością.
|
|
--- Anita Zasońska ---
|
|
|
Tagi: drzemka, dziecko, dziecko w sypialni, elektroniczna niania, łóżeczko, potrzeby dziecka, sen, spanie z dzieckiem, wychowanie dziecka |
|
Podobne artykuły:
|
|
Mały terrorysta
Muzyka w życiu dziecka
Porady dla mam - bilans trzylatka
Sposoby na małego bałaganiarza
Współuzależnienie matek narkomanów
Sposoby na złośników
Nauka odrabiania lekcji
Śmierć - jak i kiedy powiedzieć o niej dziecku?
Dziecko, alkohol i seks
Internet jak narkotyk
|