|
Praca
|
|
|
Zanim wyruszysz za chlebem...
|
|
|
Pracując za granicą, można dobrze zarobić. Z drugiej strony nieznajomość języka, obce środowisko, wygórowane oczekiwania najbliższych sprawiają, że emigranci przeżywają ogromny stres. Czy można sobie z nim poradzić?
|

Zanim podejmiesz decyzję o wyjeździe, zrób listę argumentów za i przeciw. Umieść na niej nie tylko wysokość zarobków i wydatków "tu" i "tam", ale również czynniki, które mogą wpłynąć na twoje samopoczucie. Dobry stan psychiki często okazuje się ważniejszy od pieniędzy.
Inny język, inna kultura
To największy problem emigrantów, przysparzający ogromnego stresu. Nawet ci, którzy wyjeżdżając znają język kraju docelowego w stopniu umożliwiającym porozumiewanie się, często nie potrafią przełamać strachu przed mówieniem. Problemem jest również zrozumienie rdzennych mieszkańców oraz innych imigrantów, których wymowa różni się od wymowy nauczyciela ze szkoły językowej, posługującego się językiem literackim. "Tubylcy" mówią z różnymi akcentami, mówią niewyraźnie, używają słów, których nie ma w słowniku, co utrudnia porozumienie się. A przecież wiele osób wyjeżdża za granicę, w ogóle nie znając języka. Liczą na to, że będą pracować wśród innych Polaków i "jakoś to będzie". Tymczasem emigracja - nawet krótka, nastawiona na szybki zarobek - to nie tylko praca, ale również wizyty w sklepie, u lekarza, na poczcie, w aptece. Niemożność wyjaśnienia wszystkiego na migi jest niezwykle stresująca. Takie sytuacje powtarzają się kilka razy dziennie. Wielu osobom wydaje się, że za granicą wchłoną język jak gąbka, bez wysiłku. Niestety, to nieprawda.
Poniżej kwalifikacji
Coraz więcej Polaków wyjeżdżających za granicę podejmuje pracę w swoim wyuczonym zawodzie. Wciąż jednak wielu - zwłaszcza planujących krótką emigrację, nastawioną na szybki zysk - zatrudnia się w zawodach poniżej swoich kwalifikacji. Inżynierowie noszą cegły na budowach, absolwentki polonistyki serwują frytki, a dyplomowane pielęgniarki sprzątają szpitale. Jeśli nie mają silnej psychiki, ich poczucie wartości własnej spada w błyskawicznym tempie. A to najprostsza droga do depresji. Stresujące są również warunki, w jakich przychodzi żyć emigrantom. Ponieważ chcą jak najwięcej zaoszczędzić, mieszkają po kilku w jednym pokoju. Kupują najtańsze produkty żywieniowe, jadają w tanich barach. W Polsce mieli mieszkania, a może chociaż pokoje, które dzielili tylko z rodziną, gotowali smaczne obiady, urządzali grille z przyjaciółmi. Na emigracji, wśród obcych, bez własnego kąta i z tą samą zupką z proszku codziennie na obiad , łatwo się załamują.
Recepta na sukces
Czy emigracyjnego stresu można uniknąć? Raczej nie, ale można spróbować go okiełznać. Jak?
- Jasno określić cele
Uzmysłowienie sobie celu pobytu za granicą to najważniejszy krok w walce ze stresem. Cel powinien być realny. Nie ma co planować wybudowania domu w Polsce po roku pracy na zagranicznej budowie. Ale już uzbieranie pierwszej wpłaty na własne mieszkanie brzmi rozsądniej. Warto wyznaczyć sobie plan i po kolei wykonywać czynności z listy. Przy takim postępowaniu stres jest mniejszy, bo każde działanie zbliża emigranta do celu. Może wtedy myśleć: "pracuję za barem, zamiast na uczelni, ale za to w Polsce będę wreszcie mógł sobie kupić kawalerkę".
- Nie bronić się przed integracją
Wyjeżdżając za granicę, warto zachować otwarty umysł. Łatwiej przychodzi wtedy dostosowanie się do życia w obcym otoczeniu, zgodnie z innymi regułami. Wyjazd zarobkowy można potraktować trochę jak wycieczkę turystyczną. Zamiast narzekać na wszystko, co jest inne niż w Polsce, lepiej potraktować osobliwości jak wakacyjną ciekawostkę. Przy takim podejściu stres związany z adaptacją do nowych, innych warunków życia jest zdecydowanie mniejszy.
- Zachować elastyczność
Czasami okazuje się, że cel, który emigrant postawił sobie przed wyjazdem, jest nierealny. Np. wydawało się, że znajomość języka jest na tyle dobra, że znajdzie pracę w swoim zawodzie. Niestety, udało mu się dostać jedynie posadę barmana. Jeśli w zderzeniu z rzeczywistością oczekiwania się nie sprawdzają, warto je przeorganizować. Postawić sobie nowy cel, którego spełnienie będzie możliwe. I zawsze żyć w zgodzie ze sobą.
|
|
--- Aleksandra Danielczyk ---
|
|
|
Tagi: emigracja, na emigracji, praca, praca za granicą, wady, wyjechać, za chlebem, za granicą, za granicę, zalety |
|
Podobne artykuły:
|
|
Pierwsza Komunia – jaki prezent wybrać?
Szkoła dla sześciolatka?
Mamo, kup mi psa !
Wymiana kobiecym mlekiem
Kawa
Telewizor – przyjaciel czy wróg?
Seks tylko w sobotę?
Czas na podwyżkę
Czy mama się opłaca
Zalety pesymizmu
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Przepowiednie na 2012 rok
Ciekawostki28-12-11
|
|
Według kalendarza Majów 21 grudnia 2012 roku będzie ostatnim dniem życia na Ziemi. Proroctwa Oriona głoszą natomiast, że właśnie tego dnia rozpocznie się era kataklizmów, która może doprowadzić ludzkość do zagłady. Nasz rodzimy jasnowidz, Krzysztof Jackowski, choć końca świata nie przewiduje, to jednak również nie ma dla nas dobrych wieści...
|
|
czytaj dalej >>
|
|
|
|
|
| Najczęściej komentowane artykuły |
|
|
|
|