Kiedyś gdy słońce zaszło na chwilę,
Gdy przez sekundę przestały latać motyle,
Jak noc przesłoniła dzień,
Rzuciła na świat swój ciemny cień,
Już moja dłoń nie poczuje Twej,
Twoja więcej nie dotknie mej,
Dziś Twe powieki zamknęły się na wieki,
Lecz wiedz mój drogi,
Że gdy nadejdzie wieczór srogi,
Zamknę oczy i odpłynę z marzeniami,
W tamte dni, gdy byłeś jeszcze z nami.
Mała- przez ludzi nie dopatrywana,
Smutna- Bo źle traktowana,
Biedna- Bo nie miała pieniędzy,
Lecz dlaczego żyła w nędzy?
Bo mnie miała złotego łańcuszka?
I z pierścionkiem paluszka,
Jej oczy nic nie cieszy,
W sercu żalu nikt nie zmierzy,
Może kiedyś, tak jak w bajce,
Zjawi sie książę nie na rumaku,
Lecz autem o pełnym baku,
I zabierze wolnym krokiem,
Z domu,
Gdzie zło przychodzi wraz ze zmrokiem.
Koniec świata nadejdzie?
Ciekawe kiedy to będzie?
Dziś? Jutro? Za chwilę?
Tak jak latają motyle?
Z jednego kwiatu na drugi,
I myślą, że dzień długi,
Tylko one dostrzegają,
czego nie widzimy,
Zło jakie czynimy,
Drobiazgi jakich nie dopatrujemy,
Drugiego człowieka któremu w twarz plujemy,
Świat, który tak niszczymy,
Miłość przez która tak krzywdzimy.
Ciebie w sercu mym już nie ma,
Na twój widok oko łzami sie już nie zalewa,
Tyle na Ciebie czekałam,
Tyle nocy nie przespała,
Tak w Ciebie wierzyłam!
Strzała miłości w sam środek serca się ugodziłam,
Teraz serce się już zrasta,
Zakończyłam z Tobą wszystko!
BASTA
Oczy miałeś szare,
Godziły w mą wiarę,
Bo nie o to chodziło,
By na twój widok serce przyspieszyło,
Tylko dusza rozpalała,
By miłość serca nie kalała,
Gdy tak słodko śpiewałeś,
Przy sobie mnie miałeś,
Gdy przy mnie tańczyłeś,
Życie me smutne barwiłeś,
Pamiętam twe słowa,
"Uwierz tak bardzo Cię kocham"
Nawet nie wiesz jak one teraz ranią mnie,
"Czujesz w ogóle coś? czy już nie?"
Teraz w mym sercu nie ma wiary,
Z nas nie będzie pięknej pary,
Trzeba odpowiadać ze swe słowa,
Dziś nie obchodzi mnie twa mowa.
|