|
Za tysiąc złotych do szkoły
|
|
|
Wyprawka szkolna w tym roku sięgnie nawet tysiąca złotych. Dlaczego aż tyle? Bo z nowelizacji ustawy o systemie oświaty zniknął zapis o możliwości korzystania z używanych książek.
|

Mama 14-letniego Filipa i o dwa lata młodszej Pauliny wychowuje ich sama. Pracuje na dwie zmiany, zarabiając 1400 zł miesięcznie. Od ojca dzieci otrzymuje 600 zł alimentów. Na czynsz i opłaty wydaje 700 zł. Do tej pory kupowała podręczniki na kiermaszach, gdzie udawało się także sprzedać używane książki.
– Szkolna wyprawka kosztowała mnie co roku na każde z dzieci około 300 zł miesięcznie. Na podręczniki, po odliczeniu zysku ze sprzedaży starych, wydawałam 150- 200 zł, pozostałą stówę przeznaczałam na zeszyty, bloki, kredki, farby, piórniki, strój na wf. Nie było lekko, bo nie mogłam dzieciakom zafundować nowego plecaka czy modnego piórnika, ale jakoś dawaliśmy radę. Teraz dowiedziałam się, że na książki Filipa, który idzie do drugiej klasy gimnazjum muszę wydać ponad 500 zł!
Policzmy: 500 zł na podręczniki syna plus 200 zł na używane książki dla córki plus 2 razy po 100 zł na przybory szkolne daje sumę 900 zł. Dodając do tego 700 zł opłat za mieszkanie otrzymamy kwotę 1600 zł. Z dochodów samotnej, pracującej matki zostanie 400 zł na miesiąc. W tym muszą zmieścić się wydatki na jedzenie, środki czystości, zakup odzieży szkolnej.
– To jeszcze nie wszystko. Do końca września będę musiała zapłacić za ubezpieczenie dzieci i komitet rodzicielski, co pochłonie ok. 150 zł. Jak mam być spokojna i nie złorzeczyć na rząd? – pyta z goryczą matka dwójki uczniów.
Pytanie nie bez powodu, bowiem za znowelizowaną ustawę o systemie oświaty, w której zabrakło zapisu o możliwości korzystania z używanych podręczników (ich ważność wynosiła do tej pory trzy lata), odpowiada ministerstwo.
Uczniowie drugich klas szkół podstawowych i gimnazjów zobowiązani są w tym roku do zakupu nowych podręczników. Nic to, że te nie różnią się praktycznie od starych (zmienia się szata graficzna, ale nie zawartość merytoryczna), bo chodzi o zysk wydawców, którzy w tym roku zarobią najwięcej od dekady.
Rodziców czeka więc teraz spory wydatek. Ci, których miesięczne dochody nie przekraczają 351 złotych na osobę, mogą skorzystać z możliwości dofinansowania zakupu podręczników przez szkołę. Matce Filipa, której dochód jest wyższy od ustawowego kryterium, pozostają w zasadzie dwa wyjścia: albo zaciągnąć kredyt na szkolną wyprawkę albo nie zapłacić za czynsz.

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: do szkoły, dzieci, ile kosztują, ile kosztuje, książki, szkolna wyprawka, wyprawka |
|
Podobne artykuły:
|
|
Do szkoły wrócić czas…
Droga zielona szkoła
Powakacyjna depresja
Zebrania, wywiadówki i drzwi otwarte
Szkoła dla sześciolatka?
Trudna równa miłość.
Bikini dla dziewczynek
Stres pierwszoklasisty
Bijesz dziecko - stracisz prawa rodzicielskie
Zajęcia pozaszkolne, ale z umiarem
|