|
Poznasz dziecko po... Facebooku
|
|
|
Coraz więcej dzieci ma konta na portalach społecznościowych. Często kontynuują w ten sposób tradycję zapoczątkowaną przez rodziców, którzy zakładają e-maila dzieciom tuż po ich urodzeniu, a nawet... przed.
|
Agnieszka pierwsze zdjęcia swojej córki zamieściła w Sieci jeszcze podczas ciąży. – Tak bardzo cieszyłam się na Małgosię, że postanowiłam podzielić się swoją radością ze wszystkimi ludźmi. Z usg dostałam płytę z fotografiami maleństwa i szybko puściłam ją w świat. Dostałam mnóstwo wiadomości z komplementami i życzeniami dobrego, udanego porodu. To było strasznie miłe i zachęciło mnie do założenie Małgoni konta na różnych portalach, m.in. na Facebooku – opowiada dziś już szczęśliwa mama półrocznej dziewczynki.
W podobny sposób postąpiła Ania. – Zamiast wysyłać maila ze zdjęciami Michasia do rodziny i wszystkich znajomych, po prostu założyłam stronę internetową poświęconą synkowi. Zanim jeszcze pojawił się na świecie, był już obecny w Internecie. A potem regularnie zamieszczałam kolejne zdjęcia i informacje o rozwoju synka.
Urodziłam – wiadomość na Facebooku
Czasem jednak warto zadbać o uczucia najbliższych i im pierwszym, indywidualnie posłać radosną wiadomość o narodzinach dziecka. Bo może skończyć się to dużym konfliktem, jak stało się w przypadku rodziny Andrzeja. Razem z żoną obwieścili radosną nowinę w Sieci, uważając, że w ten sposób nie będą już musieli informować każdego z krewnych osobno. Sęk w tym, że jedna z ciotek obraziła się na takie zachowanie. – Chciała usłyszeć tę wiadomość od nas bezpośrednio, a najlepiej osobiście, a tymczasem ktoś pokazał jej naszą stronę internetową. Tłumaczyliśmy cioci, że i tak dostałaby zaproszenie na chrzciny, i to nie bynajmniej mailem, ale nic nie było w stanie jej przekonać. W końcu przyjęła nasze argumenty, ale jakiś niesmak pozostał. Od tej pory o ważniejszych zmianach w naszym życiu staramy się powiadamiać najbliższych osobiście – mówi Andrzej.
Nigdy za wcześnie na promocję
Olbrzymia popularność portali społecznościowych rośnie z każdym dniem. W tej chwili można już stwierdzić, że jeśli nie masz konta na Facebooku, to praktycznie nie istniejesz. Konta mają wszyscy – od osób prywatnych, przez różne firmy aż do wielkich koncernów.
Można się temu dziwić, szczególnie gdy rzecz dotyczy maluchów, które jeszcze przecież nie muszą się reklamować. Ich rodzice uważają jednak, że na promocję własnej osoby nigdy nie jest za wcześnie.
Dzieci, które już umieją posługiwać się komputerem (co coraz częściej ma miejsce nawet, kiedy nie chodzą jeszcze do szkoły) same dbają o widoczność w Sieci. Szczycą się liczbą znajomych, licytują między sobą. Nie ma powodów do obaw, jeśli wszystko polega na zabawie. Gorzej, gdy maluchy uzależniają się od Internetu i nie wyobrażają sobie dnia bez sprawdzenia, co nowego na Facebooku. Bo wtedy to już uzależnienie...
|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: dzieci, facebook, FB, Internet, komputer, konto, na facebooku, na FB, od FB, społecznościowe, uzależnienie, uzależnione |
|
Podobne artykuły:
|
|
Komputer a problemy emocjonalne dzieci
Uzależnione od Facebooka
Co zrobiłoby twoje dziecko bez komórki?
Kłamstwa w Sieci sposobem na życie?
Internet jak narkotyk
Wymiana kobiecym mlekiem
Czy nasze dzieci powinny grać na komputerze?
Książka do słuchania
Trudna równa miłość.
ADHD - problem, nie moda!
|