|
Mamo, tato, pamiętaj o Mikołaju!
|
|
|
Już za kilkanaście dni do drzwi, a raczej pod poduszki wszystkich maluchów, zawita Święty Mikołaj. Nie zapomnijmy o nim, bo nie ma nic gorszego dla dziecka niż brak prezentu w ten magiczny, grudniowy poranek.
|
20-letnia Monika do dziś pamięta swoją wielką rozpacz, gdy obudziła się nad ranem, a pod jej poduszką nie było prezentu. – Pomyślałam, że zapomniał o mnie. Potem przyszło mi do głowy, że to przez moje ostatnie zachowanie, gdy nie pomogłam mamie w wycieraniu naczyń. Przypomniałam sobie jej słowa: „A Mikołaj wszystko widzi i liczy dobre uczynki”. To był dla mnie naprawdę koniec świata. Rodzice jeszcze spali, a ja się długo przewracałam z boku na bok, nie mogąc dopuścić tej myśli, że jako jedyne dziecko na świecie nie dostałam swojego prezentu – wspomina.
Okazało się jednak, że smutek był przedwczesny. – Nie znałam się jeszcze na zegarku, ale jak wyjrzałam przez okno, zobaczyłam panią,
Fot. Katarzyna Piwecka FOTOGRAFIA RODZINNA Poznań
http://www.katarzynapiwecka.pl/
która zawsze rano wychodziła na zakupy.
A moi rodzice spali. No właśnie – spali i po prostu zaspali – śmieje się dziś dorosła dziewczyna.
Oczywiście, prezent dostała, koło dziewiątej rano, kiedy przerażona mama odkryła ślady łez na policzku córki. Monika mówi, że w jej domu od tamtej chwili aż do dzisiaj prezenty podkładane są pod dziecięce poduszki bladym świtem.
Nie zaśpij i nie przegap!
Warto wziąć sobie do serca tę historię, żebyśmy rzeczywiście nie zaspali i nie przegapili 6 grudnia. Poza tym może się okazać, że na dzień przed Mikołajkami nie dostaniemy w sklepach tego, co zamówiło u brodatego Świętego nasze dziecko. Tak stało się w rodzinie Agaty. – To była era pokemonów. Mój 6-letni Patryk marzył o jednej z postaci z tej znanej wtedy kreskówki. Miał już kilka stworków i w liście do Mikołaja poprosił o ostatniego, którego brakowało mu do kolekcji. Zapisałam sobie w notesie nazwę pokemona i pomyślałam, że spokojnie kupię go kilka dni przed 6 grudnia. Byłam spokojna, bo w sklepach nie brakowało pokemonów. Tak więc w przeddzień Mikołaja wybrałam się do centrum handlowego, przekonana, że wyjdę z niego z upragnioną przez syna zabawką. Tylko, że pluszaki... znikły. Miła pani ze stoiska z zabawkami wyjaśniła mi, że rano zeszła ostatnia partia i w zamian zaproponowała kupno innego prezentu. Tylko, że Patryk marzył o pokemonie, tym jednym, ostatnim! Postanowiłam poszukać w innych sklepach. Było już późne popołudnie i straszne korki, czułam, że mogę nie zdążyć obskoczyć wszystkich sklepów przed ich zamknięciem. Wpadłam na pomysł i zadzwoniłam do męża, aby też wyszedł na zakupy. Podzieliśmy się listą sklepów z zabawkami i byliśmy w telefonicznym kontakcie. Niestety, miny rzedły nam coraz bardziej, gdy okazywało się, że w kolejnym sklepie nie ma naszego pokemona. W końcu w jednym był! Pech chciał, że kobieta przede mną właśnie zanosiła go do kasy. Wybłagałam ją niemal na klęczkach, aby odstąpiła mi tę zabawkę. Musiała mnie uznać chyba za nieco pomyloną – z tym moim rozgorączkowanym wzrokiem i słowotokiem wyjaśnień, dlaczego właśnie ja muszę kupić tego pokemona. Na szczęście, jej było wszystko jedno, który z filmowych stworków trafi pod poduszkę jej wnuczka. Byłam tak wdzięczna, że aż wyściskałam tę panią. Wszyscy w sklepie spoglądali na mnie ze zdumieniem, pomieszanym z wesołością, ale mnie to nauczyło jednego: nigdy więcej nie odkładać kupna prezentów dla dziecka na ostatnią chwilę.
Prezent dla każdego malucha, nawet dla złośnika
I choć nie zawsze nasze dzieci zasługują na prezenty w nagrodę za dobre zachowanie, to jednak każde dziecko powinno w ten dzień otrzymać upominek. Można do niego dołożyć rózgę – jako znak, że dziecko nie było najgrzeczniejsze i w przyszłości, zdaniem Mikołaja, powinno się poprawić. Dobrym pomysłem są także krótkie kartki zostawiane przez Świętego.
Mikołaj, który przyszedł do nieposłusznego rodzicom Jasia, napisał mu tak: „Kochany Jasiu, przynoszę Ci prezent, bo wierzę w Twoje dobre serduszko, które nie pozwoli Ci więcej odzywać się niegrzecznie do mamy i taty. Mam nadzieję (a to zależy głównie od Ciebie), że za rok znowu się zobaczymy - Święty Mikołaj”.
Grażyna, mama Jasia przyznaje, że list zrobił duże wrażenie na jej 5-letnim synku. – Chyba najbardziej zdumiał go fakt, że Mikołaj mu odpisał! Bo Jaś ten list uznał właśnie za odpowiedź na swoją kartkę z prośbą o prezent – śmieje się Grażyna. I dodaje zabawną anegdotkę, jak jej starszy syn kilka lat temu napisał do Świętego. „Kochany Mikołaju, bardzo Cię proszę o kupno gry na komputer pt. „Piraci”. P.S. Grę możesz kupić na giełdzie komputerowej, która jest czynna w każdą sobotę, ale godzin nie pamiętam. Jak zapytasz kogoś na Gnieźnieńskiej, to Ci powie, jak tam trafić”.
Dzieci potrafią być słodkie i prześmieszne, i przecież za to je kochamy. Pamiętajmy więc o 6 grudnia, najlepiej sporo wcześniej niż w poprzedzające go popołudnie.

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: 6 grudnia, dla dziecka, dziecko, Mikołaj, mikołajki, niespodzianka, prezencik, prezent, święto |
|
Podobne artykuły:
|
|
W pułapce zakupów
T jak Tata
Pod choinkę dla nauczycieli i rodziców
Kwiatek dla Adama
Czy wierzyć w Świętego Mikołaja?
Dziecko idzie na bal karnawałowy
Zorganizowane modele opieki nad dziećmi
Niespodzianka po męsku!
Telewizor – przyjaciel czy wróg?
Dzień Matki, Mamy, Mamusi
|
|