|
Kanapki do szkoły
|
|
|
Śniadanie to podstawa. Wiedzą o tym wszystkie mamy. Dlatego też zanim wypuścimy nasze dzieci do szkoły, staramy się, aby spokojnie zjadły śniadanie i wypiły kakao czy ciepłą herbatę. Do plecaków i tornistrów pakujemy też śniadaniówki z kanapkami. Niestety często bywa tak, że kanapki wracają nienaruszone, a dziecko cały dzień chodzi głodne lub opycha się słodyczami ze szkolnego sklepiku. Warto zastanowić się dlaczego? Może czas na urozmaicenie drugiego śniadania. Oto kilka propozycji.
|
Śniadanie jest ważne
To pierwszy posiłek, którym rozpoczynamy dzień. Zanim więc nasz uczeń wyruszy do szkoły, powinien coś zjeść i wypić. Musi przecież „ naładować akumulatory ”. Wszystko po to, aby mógł myśleć, pracować, skupić się i uważać na lekcjach, ćwiczyć na wuefie, biegać i szaleć na przerwach. Taki solidny ranny posiłek jest ważny zwłaszcza teraz, kiedy za oknem robi się coraz chłodniej i wszyscy potrzebujemy więcej energii. Poza tym jesteśmy w stanie przypilnować, aby dziecko usiadło z nami przy wspólnym stole i coś zjadło. Niestety na to co je w szkole i czy je w ogóle nie mamy już wpływu. Często kanapki, przygotowane wcześniej przez rodziców, lądują w szkolnych koszach lub wracają nietknięte w śniadaniówkach. Zamiast drugiego zdrowego posiłku nasze dzieciaki opychają się słodyczami ze szkolnego sklepiku, zajadają drożdżówki czy pączki albo po prostu nic nie jedzą i są cały dzień głodne. Jeżeli zauważycie, że wasze pociechy przynoszą nietknięte bułki z wędliną czy żółtym serem, zastanówcie się dlaczego tak się dzieje? Zadajcie sobie pytanie, dlaczego syn czy córka nie zjadają drugiego śniadania? Dlaczego wpadają do domu jak wygłodniałe wilki?
Monotonia
Na początek warto zastanowić się, czy aby czasem nie popadliśmy w rutynę. Rano mamy mało czasu. Śpieszymy się do pracy. Musimy po drodze coś załatwić, zrobić zakupy, odwieźć dziecko do przedszkola, czasem coś ugotować, a tu jeszcze trzeba przygotować śniadanie, pozmywać naczynia i uszykować kanapki do szkoły. Niewiele zastanawiając się, bo przecież czas nas goni, kroimy bułki, smarujemy masłem, przekładamy wędliną czy żółtym serem i gotowe. Nasze sumienie jest czyste. Przecież zrobiliśmy drugie śniadanie do szkoły. Tymczasem nasza pociecha nawet go nie tknie, bo ma dość żółtego sera, ciągle tej samej bułki czy pasztetu. Możliwe, że nie może już patrzeć na kanapki z szynką, polędwicą czy schabem. Przynosi śniadanie z powrotem do domu, bo przecież nie znosi białego sera i dżemu, a mama właśnie tym przełożyła kanapki. Jeżeli więc wasze dziecko chodzi głodne przez cały dzień, wyrzuca zrobione przez was śniadanie lub wraca z nim ze szkoły, pomyślcie w czym tkwi problem. Może kanapki są mało apetyczne, może przekładacie je czymś czego dziecko wprost nie znosi, może za często wkładacie do bułek to samo? Trzeba się zastanowić.
Kilka sposobów na szkolne śniadania
Najważniejsze to odkryć dlaczego dziecko nie zjada kanapek w szkole. Potem wystarczy dobrze się zastanowić i postarać się rozwiązać problem:
- młodsze dzieci bardzo lubią kolorowe śniadaniówki i bidony, zwłaszcza z postaciami z bajek, zamiast więc pakować jedzenie w papier śniadaniowy i woreczki foliowe, kupcie fajny zestaw śniadaniowy, czasem to wystarczy, aby śniadanie nie wracało do nas nietknięte,
- kolejny pomysł to zmiana menu- np. zamiast zwykłej bułki, kupujmy bułeczki cebulowe, z wszelakimi ziarnami, maślane, - co jakiś czas inne, dla urozmaicenia,
- dobry sposób to kanapki opiekane, z różnymi dodatkami- wystarczy włożyć je rano do opiekacza, poczekać aż przestygną i zapakować do pojemnika, dzieci uwielbiają wszelakie tosty, coraz częściej przynoszą też do szkoły naleśniki i krokiety,
- niektórzy rodzice, zamiast tradycyjnych bułek, przygotowują swoim pociechom tortille: smarujemy je np: majonezem, przekładamy wędliną, żółtym serem, sałatą i zwijamy w rulon,
- w plecaku, w osobnym pojemniku powinny się znaleźć również owoce i warzywa: np. do bułki przełożonej z wędliną czy serkiem topionym można dołożyć pomidorki, ogórki konserwowe, patisony, rzodkiewki, słupki świeżego ogórka, marchewki, listki chrupiącej sałaty, paprykę, co które dziecko lubi, oprócz tego banany, jabłka, jeżeli jest akurat sezon to truskawki czy maliny, mandarynki, pomarańcze, winogrona
- do szkolnego śniadania można dołożyć jogurt albo pojemniczki z sałatkami np: sałatka z kurczaka, z krewetek, jajeczna,
- warto też pomyśleć o napojach – można kupić mały termos i przygotowywać dziecku ciepłą herbatę lub sok własnej roboty
Po co dziecko ma chodzić w szkole głodne. Wystarczą małe zmiany, a kanapki będą znikać w brzuszkach, a nie w koszach.
Jeżeli macie jakieś własne pomysły i sposoby na przygotowywanie drugiego śniadania do szkoły, podzielcie się z innymi. Czekamy na propozycje.
|
|
--- Magdalena Zając ---
|
|
|
Tagi: bułki, dla dzieci, do szkoły, drugie śniadanie, jakie, kanapki, porady, przygotować, sposoby |
|
Podobne artykuły:
|
|
Sposób na menopauzę
Trudne rozmowy
„Mamo - nudzi mi się…”
Jest sposób na dłużników alimentacyjnych
Kiedy dziecko nie chce jeść.
Tracę kontakt z córką...
Amerykańska kanapka piętrowa
Jak podnieść swoją pewność siebie?
Urodzinowe świeczki dla magazynu „Świerszczyk”
GWIAZDKOWY PORADNIK
|
|