|
I matura coraz bliżej...
|
|
|
„Minęła studniówka z wielkim hukiem. Czas ucieka i matura coraz bliżej” – tak kiedyś śpiewały Czerwone Gitary. Również tegoroczna matura zbliża się wielkimi krokami. Gorączka przedmaturalna zaczyna ogarniać niemal wszystkich zainteresowanych. Uczniowie już teraz zaczynają się stresować przed egzaminem dojrzałości.
|

„Tak się go boję, że masakra”.„Mnie zaczyna pomału dopadać stresiwo”. „Powoli panikuję”. „Ja mam stres ogromny już. Chyba jakieś psychotropy zacznę brać”. „Ja sama jestem przerażona”.„Na razie mam wrażenie, że matury nie dożyje, bo stres mnie zje”. „Przeraża mnie to wszystko”. „Stres mnie zżera”. „Boje się strasznie... nie mogę spać po nocach...” – czytamy na internetowych forach wpisy przerażonych maturzystów. Największą panikę wzbudza obowiązkowy od tego roku egzamin z matematyki. To waśnie jego większość uczniów obawia się najbardziej. Są jednak i tacy, którzy są dość pewni swojej wiedzy. Na forach internetowych można zaleźć pełne optymizmu wpisy tegorocznych maturzystów. „Ja uczyłam się 3 lata, więc już mam lajcik. Matmy się nie boję, bo próbne pisałam na mocne piątki”. „Ogólnie sądzę, ze sobie poradzę...”. Jest ich jednak o wiele mniej.
Stres zazwyczaj udziela się wszystkim, nawet tym najlepiej przygotowanym. Zdenerwowanie potęguje ranga, jaką przypisuje się maturze – pierwszy poważny egzamin w życiu, przepustka do dalszego kształcenia, świadectwo dojrzałości. Do tego presja, jaką wywołują znajomi i rodzina. Niektórzy nie tyle boją się samego oblania, co kompromitacji w oczach przyjaciół i rodziny, niespełnienia oczekiwań rodziców, czy okazania się o wiele gorszym od innych.
Oprócz uczniów stresują się także ich rodzice. Często mówią, że zdają maturę razem ze swoimi dziećmi. Martwią się o przyszłość swoich pociech, czasami potęgując tym i tak napiętą już atmosferę. Dlatego nawet, jeśli rodzice czują niepokój, lepiej nie okazywać go przed dzieckiem. W tej chwili potrzebuje ono przede wszystkim naszego wsparcia. O swoich obawach lepiej porozmawiać z kimś innym: partnerem, przyjaciółką, rodzicem innego ucznia. Jedyne, co możesz zrobić dla swojego dziecka to okazać mu wsparcie, zrozumienie i zachęcić do odpoczynku, jeśli jest przemęczone nauką. Wywoływanie dodatkowej presji tylko pogorszy sytuację. Pamiętaj, że to dziecko, a nie ty zdajesz maturę i tylko ono ponosi odpowiedzialność za to, jak sobie poradzi. Nawet, jeśli podwinie mu się noga lub zda egzamin na niższe niż oczekiwałaś oceny, to jeszcze nie koniec świata. Można przystąpić w sierpniu do poprawki, a w najgorszym wypadku zaśpiewać: „Znów za rok matura...”

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

|
|
--- Anita Zasońska ---
|
|
|
Tagi: dzieci, egzamin, jak przeżyć, matura, młodzież, strach, stres, znów za rok matura |
|
Podobne artykuły:
|
|
Młodzi ludzie nie chcą żyć
Co zrobiłoby twoje dziecko bez komórki?
Młodzi - gniewni
Gra w „Słoneczko”
Komputer a problemy emocjonalne dzieci
12 i 13 latki uprawiają seks
7 minut w niebie
Powakacyjna depresja
Hipoterapia okiem instruktora.
Dziewczynki bez ojców szybciej dojrzewają
|