|
Dziecięca masturbacja
|
|
|
Spokojnie, to nie koniec świata! Dzieci dotykają się najczęściej z ciekawości i nie ma w tym nic nienormalnego. Problematyczny staje się dopiero wzrost częstotliwości masturbacji, bo jego przyczyną może być niezałatwiony problem emocjonalny.
|
W dalszym ciągu jeszcze sporo rodziców reaguje szokiem na widok masturbującego się kilkulatka. Są oburzeni, przestraszeni i najczęściej zupełnie bezradni. Wtedy albo nie robią nic albo za pomocą różnych metod próbują odwieść dziecko od wykonywanej czynności.
Jakie to metody? Najczęściej zastraszanie („jak będziesz tak robił, to ci rączki odpadną”), zawstydzanie („co ty robisz? A fuj! Nie wstyd ci tak się zachowywać?”) albo stosowanie restrykcji („jak to jeszcze raz zobaczę, dostaniesz karę”).
Przyczyny: ciekawość albo samotność i lęki
Żadna z przedstawionych reakcji nie jest właściwa. Zacznijmy od tego, że w wieku dwóch, trzech lat dziecko w zupełnie naturalny sposób zaczyna interesować się swoimi genitaliami. Wynika to z tej samej ciekawości, z jakiej dotykało wcześniej swoich rączek, nóżek, buzi. I nie ma w tym nic zdrożnego. Warto wpoić sobie to przekonanie, bo wtedy i nasze podejście i postępowanie będzie inne, czyli właściwe. Co robimy, gdy widzimy dotykające się dziecko? Obserwujemy – i jeśli nie masturbuje się zbyt często, to nie musimy interweniować. Warto porozmawiać z maluchem, aby uświadomić mu, że poznawanie swojego ciała to rzecz naturalna, tyle że powinna odbywać się w samotności. Nie pozwalajmy więc, aby dziecko masturbowało się na oczach innych.
Intymność na osobności
Problemem jest za to zbyt częsta izolacja malucha w celu pobudzania się. Może świadczyć o emocjonalnym problemie, który go gnębi. Dotyk okolic intymnych sprawia przyjemność i na krótko rekompensuje przykrości zaznawane w domu czy na zewnątrz. W takim przypadku nie wolno nam zostawić dziecka samego sobie. Spróbujmy z nim porozmawiać, wypytać, co jest przyczyną jego złego samopoczucia. Gdy mimo to onanizm nadal się powtarza, przenieśmy uwagę malucha. Zaproponujmy wspólną zabawę, wyjście na spacer, jakąkolwiek inną przyjemność, która zastąpi masturbację.
Co może pomóc
Samopobudzanie może też wynikać z nudy albo z lęków. Dziecko czuje się samotne, cierpi na deficyt uwagi ze strony najbliższych, boi się różnych sytuacji życiowych, a w szczególności zmian. Wtedy oprócz zapewnienia mu odpowiedniej uwagi, troski i bezpieczeństwa, należy też zadbać o rozwój jego zainteresowań. Czasem pomaga mały przyjaciel – zabawkowy miś czy piesek, którego można do woli przytulać i głaskać.
Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!
www.magdawieteska.manifo.com
|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: dziecko, intymność, masturbacja, masturbować się, onanizm, onanizować się, przyjemność, seksualność, wychowanie |
|
Podobne artykuły:
|
|
Między nogami a brzegiem rozkoszy
Chrońmy przed złym dotykiem!
Trudna równa miłość.
Dwulatek pod lupą
Rodzic z autorytetem czy rodzic autorytarny?
Nadwaga a seks
12 i 13 latki uprawiają seks
Mamo, kup mi psa !
Ciąża z muzyką w tle
Wychowując sobka
|