Strona główna
 


 

     

Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama


Męski punkt widzenia
Jak ocaliłem audiaka
Idzie wiosna. Widać to, słychać i czuć. Też się z tego cieszę, ale nie uważam, że trzeba z tej okazji przestawiać całe życie do góry nogami. A tak właśnie zamierzała zrobić moja Kobieta...
Najpierw oświadczyła:
„Wiosna idzie, czas na zmiany”. Przytaknąłem nieuważnie, wpatrzony w ekran komputera. Rozgrywałem właśnie partię szachów i byłem o krok od wygranej. Tymczasem moja Kobieta kontynuowała monolog, z którego łowiłem co dziesiąte słowo. „Maseczka, kolor, zmiana wizerunku, ściana, płaszcz, samochód”. Przy tym ostatnim zatrzymałem się i spojrzałem na nią. – Coś nie tak z naszym autem? – spytałem.
– No pewnie – odparła.
– Popsuło się coś? – dociekałem.
- Zaraz tam popsuło – prychnęła. – Musi się coś zepsuć, żeby wymienić go na nowy?
- Jeśli jest sprawny, to po co go wymieniać? – teraz ja prychnąłem na taką jawną nielogiczność.
- Bo jest za ciemny – padła odpowiedź.
- Za ciemny?? – nic z tego nie rozumiałem.
Potaknęła i zaczęła tłumaczyć. Że wiosna to czas zmian, tych małych, w obrębie własnej osoby, jak i większych, czyli dotyczących przedmiotów użytecznych w codziennym życiu. I że zaplanowała już kupno nowej garderoby, butów, do których... kolor naszego auta w ogóle jej nie będzie pasować.
Zastygłem, nie wierząc własnym uszom. – Chcesz dobierać kolor samochodu pod kolor sukienki??
- A co w tym dziwnego? – odparła. – Przecież nie mogę wyglądać jak jakaś wieśniara, wsiadając do wiśniowego audi w kremowym płaszczyku i na czółenkach koloru ecru. To tak jakbyś ty do brązowej marynarki założył czerwone spodnie.
- Ale ja nie mam czerwonych portek – odpowiedziałem, czym tylko rozjuszyłem moją Kobietę, bo zaczęła perorować, że ja nic nie rozumiem, chodziłbym cały rok w tej samej koszuli i gdyby nie ona śmierdziałbym z brudu jak menel.

Fakt, że raczej wolę maksymę „częste mycie skraca życie”, ale nazywać mnie menelem to już gruba przesada. A jeszcze grubsza zmieniać auto ze względu na jego kolor. Dodajmy, że całkiem świeżutko zakupione zeszłej jesieni.

Znam jednak swoją Kobietę i wiem, że jak się na coś uprze, to nie odpuści. Za bardzo byłem jednak przywiązany do audiaka, aby pozwolić na jego pozbycie się na rzecz jakiegoś kremowego cudaka.
Więc poszedłem po rozum do głowy, opuszczając w tym celu nasz dom. Po trzech godzinach i konsultacji z najlepszą przyjaciółką mojej Kobiety, wróciłem obładowany zakupami niczym św. Mikołaj.

Ucieszyła się na mój widok. Zafrapowały ją torby, z których wystawały metki znanych sklepów z ciuchami. Widziałem, że ledwo powstrzymuje się, żeby się na nie od razu nie rzucić. Dla dopełnienia formalności zapytała jednak, dla kogo są przeznaczone. Po odpowiedzi, że oczywiście dla niej, zaczęła je opróżniać.

Czekałem na reakcję. Dokładnie wiedziałem (przyjaciółki naszych kobiet są niezastąpione), że te trzy sukienki, dwie pary spodni, wiosenny płaszczyk, kilka bluzeczek i zestaw frywolnej acz bardzo seksownej bielizny muszą zrobić na niej wrażenie. Trochę się tylko niepokoiłem z butami – rozmiar był mojej Kobiety, fason w jej guście, tylko czy na pewno będą wygodne?

Wydałem mnóstwo kasy. Ale warto było. Dzięki temu udało mi się ocalić mojego kochanego audiaka. A wiecie dlaczego? Bo wszystkie te szmatki, na które wydałem, bagatela, jedną czwartą mojej pensji, były w kolorze... wiśni. Czyli takim jak nasze auto. Czyli teraz auto pasuje jej do butów, sukienki, a nawet bielizny. No i nie trzeba go zmieniać na wiosnę.



Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!
--- (Jeszcze nie)mąż ---


Tagi: auto dla kobiety, kobieta, kolor auta, kolor samochodu, męski punkt widzenia, męskim okiem, według koloru, zakupy
Podobne artykuły:
Kobiety kochają zakupy Rozkoszne zakupy dla zdrowia Awantura z powodu zakładu Kryzys wieku średniego Zrób to sam! Partner – najlepszy do zwierzeń? Szybko i zdrowo! Pańszczyzna w łóżku Seks na obcasach. Czy podobasz się sobie?
dodaj komentarz
POWRÓT DO PARYŻA
Ciekawostki05-11-13
POWRÓT DO PARYŻA Są takie miejsca, do których powracamy kilka razy w ciągu życia. Są takie osoby, do których zbliżamy się ponownie po wielu latach. Czasami po to, żeby na nowo je odkryć, a czasami po to, żeby utwierdzić się w naszych dotychczasowych odczuciach. A czasem po to, żeby odkryć miłość, z której wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, a której nie da się już dłużej zaprzeczać i samego siebie dalej oszukiwać. Paryż – dotychczas dla mnie zbyt oczywisty i zbyt pełny turystów ... Dokładnie 10 lat temu po kilkudniowym zwiedzaniu w sierpniowych upałach powiedziałam „bez szału”. Teraz postanowiłam dać mu drugą szansę i zakochałam się bez pamięci.
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - magdalena608
Galeria - MARYANA
Galeria - agusia_83
Galeria - MARYANA
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - Anetta
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama Polityka Prywatności
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite