Strona główna







Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama
Męski punkt widzenia
A żeniłem się z kobietą mądrą i rozsądną...
Pokłóciłem się z żoną. Nie pierwszy raz ani pewnie ostatni. Zastanowiło mnie właściwie tylko jedno: dlaczego ona jest tak zupełnie inna niż kiedyś. Przecież, gdy się poznaliśmy, to mnie właśnie w niej zafascynowało: że nie jest typową babą, tylko kobietą inteligentną, o zdecydowanych poglądach.
Poszło o dzieci, a dokładniej o jedno: najstarsze, prawie pełnoletnie. Córka wybierała się na imprezę. Żona zaprotestowała, i zaczęło się. Wyglądało to mniej więcej tak:
- Mamo, wychodzę wieczorem do znajomych, nie czekajcie na mnie z kolacją.
- Do jakich znajomych? (Antek, nie ruszaj pierogów, mówiłam ci, że to na jutro na obiad. Andrzej, możesz mi podać sól? Jak to nie możesz, bo czytasz gazetę? Z wami tak zawsze, ten mi wyjada ciasto, a drugi siedzi wygodnie i czyta. A ty kobieto rób, męcz się, nie szkodzi, że na dwa etaty, bo i w domu i w pracy. Co mówiłaś, Małgosiu?)
- Że wychodzę, mamo.
- A dokąd?
- Już mówiłam.
- No to powtórz jeszcze raz, z łaski swojej, pannico. Widzisz przecież, że nie mogę się rozdwoić (Antek, co ja mówiłam! Łapy precz od farszu!)
- Dobra mamo, to spadam, będę jak wrócę.
- Małgośka! Miałaś najpierw odrobić lekcje!
- Odrobiłam. No to miłego wieczoru i pa.
- A matematykę? Ostatnio załapałaś jakąś nędzną tróję, a sama wiesz, że jaki masz start, taką potem wyrabiasz sobie opinię. Ja w twoim wieku...
- Odrobiłam matmę, mamo.
- ... jak ja miałam tyle lat co ty, to siedziałam na tyłku w domu i myślałam o egzaminach wstępnych na studia. Na imprezy to jeszcze będziesz miała czas (Antek, ostatni raz do ciebie mówię. Nie, no ja zwariuję z tymi dziećmi, ten wyjada, ta się gdzieś wybiera! Andrzej, powiedz coś!)
- To mogę iść, mamo?
- Andrzej! Mówię do ciebie!!

Podniosłem głowę znad gazety. Zwykle nie muszę tego robić, bo pytania mojej żony bywają retoryczne, ale tym razem jakaś złowieszcza nutka w jej głosie spowodowała moje zainteresowanie.
- Tak, kochanie? – spytałem, po czym na powrót zerknąłem w gazetę. I to był mój błąd.

- Mam tego dosyć! Nikt w tym domu mnie nie słucha! Każdy z was robi tylko to, na co ma ochotę! – wpadła w szał moja ślubna.

Popatrzyłem na dzieci. Antek wycofywał się rakiem, chowając w garści uszczkniętego pieroga. Małgosia patrzyła niepewnie, w jednej ręce trzymając buta (drugi już miała na nodze). Postanowiłem przejąć pałeczkę.

- Chodź, kochanie, odpoczniesz sobie, a my z Antkiem dokończymy klejenie pierogów. Małgosiu, bądź nie później niż o drugiej – myślałem, że w ten sposób rozładuję napiętą sytuację. Ale, jak się okazało, tylko dolałem oliwy do ognia.

- Myślisz, że nie dam sobie rady z tym wszystkim? Że pierogów nie umiem zrobić? – naskoczyła na mnie żona. – Za kogo wy mnie wszyscy macie, za jakąś bezmózgową kurę domową? Małgośka do lekcji, a Antek do pokoju! Nie szkodzi, że już odrobiłaś matematykę, odrobisz jeszcze raz. A ty gdzie, Andrzej? Przecież nie zostawisz mnie chyba z tym całym bałaganem, co?
- Idę pomóc Małgosi w lekcjach – odparłem cicho, prowadząc córkę na piętro. Gestem pokazałem jej, żeby nie protestowała.
W bezpiecznym pokoju, oddalonym od piekielnej kuchni o całe piętro, poleciłem córce, aby ciepło się ubrała (wieczory już bywają zimne) i powtórzyłem, żeby nie przesadziła z terminem powrotu do domu. Cmoknęła mnie w policzek i poleciała.
Tymczasem moją ślubną zastałem przy zlewie. Pustym, bo naczynia stały na suszarce. Odwrócona tyłem do drzwi płakała.
Objąłem ją za ramiona i mocno przytuliłem. – No już nie rycz, wszystko będzie dobrze. Przecież wiesz, że cię kocham – powiedziałem.
Tymczasem ona popatrzyła na mnie i z rozpaczą w głosie wykrzyknęła:
- Jak mam nie płakać, jak mi się pierogi rozkleiły?
Na takie dictum nie znalazłem odpowiedzi.
A żeniłem się z kobietą mądrą, rozsądną i niestrzępiąca języka po próżnicy.
Tak, tylko że wtedy jeszcze nie umiała gotować...



Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

--- Andrzej ---


Tagi: anegdota, awantura, facet opowiada, kłótnia, męskim okiem, na wesoło, opowiadanie faceta, z mężem, z żoną
Podobne artykuły:
Kobiety kochają zakupy Pomysł na żonę Mężczyzna z klasą i kasą „Koszmarki” z wakacji Dylematy męża doskonałej żony Awantura z powodu zakładu Zrób to sam! Rozważania intelektualisty Rozum w rozporku Walka o krzyż…nadal trwa…
dodaj komentarz
Ania  30-09-10 10:23
Rewelacja, popłakałam się ze śmiechu
czytaj komentarz >>

:-)
taka girl  11-01-11 10:37
Interesujący artykuł:-)
czytaj komentarz >>

Justyna  20-02-11 04:25
Myślę,że Twoja żona jest na tyle ambitna,że nie chce przyznać, iż czasami obowiązki domowe ją przerastają. Chciałaby, by ktoś z Was jej pomógł, jednoc...
czytaj komentarz >>

Przepowiednie na 2012 rok
Ciekawostki28-12-11
Przepowiednie na 2012 rok Według kalendarza Majów 21 grudnia 2012 roku będzie ostatnim dniem życia na Ziemi. Proroctwa Oriona głoszą natomiast, że właśnie tego dnia rozpocznie się era kataklizmów, która może doprowadzić ludzkość do zagłady. Nasz rodzimy jasnowidz, Krzysztof Jackowski, choć końca świata nie przewiduje, to jednak również nie ma dla nas dobrych wieści...
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - agusia_83
Galeria - agusia_83
Galeria - agusia_83
Galeria - anaid13
Galeria - malinia
Galeria - agusia_83
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite