|
Kuchnia dla dziecka
|
|
|
Witaminki – dla chłopczyka i dziewczynki
|
|
|
Czteroosobowa rodzina zasiada do stołu – dwoje dorosłych, dwoje dzieci. Żona podaje obiad – inny dla dzieci, inny dla męża i siebie.
Przede wszystkim dzieci nie jedzą: warzyw, mięsa, zielonych zup i innych tego rodzaju potraw. Dlaczego?
Bo my dorośli ich tego nauczyliśmy.
|

Zdaje się, że każdy w swojej rodzinie może znaleźć przykład niejadka, albo przynajmniej takiego dziecka, które je wybrane produkty. Wśród nich na pewno znajdą się słodycze, słodycze i słodycze.
A co poza tym?
Może naleśniki na słodko, może budyń, jakiś omlet – koniecznie z dżemem.
Od najmłodszych lat bombardujemy dzieci cukrem, a gdy dorastają, jesteśmy szczerze zdziwieni, że nie lubią smaku kwaśnego czy nawet gorzkiego.
Przykład pierwszy
Moja córka, dzisiaj 11-latka, od zawsze lubiła sobie pojeść. Cieszyłam się, bo wiadomo, jaką zmorą dla rodziców jest brak apetytu u dzieci. Kiedy była malutka karmiłam ją odpowiednio przygotowanymi posiłkami (gotowymi ze słoiczka) – tak jak radzili pediatrzy.
W miarę, jak rosła, dawałam jej to, co lubiła. Przeważnie to były potrawy mączne i mleczne. Nie podawałam jej „dorosłych” dań, bo sądziłam, że jest za mała. To samo dotyczyło surówek, sałatek, warzyw, owoców.
Dziecko rosło, a wraz z nią rosły jej nawyki żywieniowe. Doszły do tego tony słodyczy, chipsów, batoników i innych „śmieci jedzeniowych”.
Efekt?
Dzisiaj ma 11 lat i w momencie, gdy nałożę jej na talerz marchewkę z groszkiem, albo przepyszną surówkę z białej kapusty, to zanosi się płaczem i siedzi nad talerzem jak przedszkolak.
Przykład drugi
Mój synek ma 14 miesięcy. Gdy skończył 3 miesiące, przestało mu smakować mleko. Tak z dnia na dzień. Co było robić? Zaczęłam podawać mu kaszki. Z czasem dodawałam warzywa ugotowane (już nie ze słoiczków) lub świeże owoce.
Chłopak jadł, cokolwiek mu dałam.
W tej chwili to już mały mężczyzna i też zdarzają mu się fochy przy jedzeniu. Znalazłam jednak sposób. Otóż daję mu do jego miseczki jedzenie, nazwijmy to w całości, tzn. kawałek mięska, ziemniaczki, warzywa. Sam decyduje, co je i w jakiej kolejności. Ja oczywiście karmię go pomiędzy jego kęsami, ale tak naprawdę największą wartość w tym wszystkim stanowi to, że on sam skosztuje wszystkiego: i ogórka, i kapusty, i jabłka, i marchewki.
Ironia losu polega na fakcie, że roczne dziecko je to, co mój mąż i ja, a nastolatka skupia się na przerobieniu mnie, abym przygotowała jej omleta.
Moje doświadczenie z dziećmi, jak i sprawdzone, proste sposoby dobitnie potwierdzają, że to my jesteśmy przewodnikami naszych dzieci. Dajmy im szansę poznania smaku pietruszki, zanim staną się dorosłe i same będą zmuszać do niej swoje dzieci.
Wszak stare porzekadło mówi: jesteś tym, co zjesz.
Życzę zatem bogatego menu i życia pełnego smaku. ( a do dzieci jeszcze tonę cierpliwości )
Forumkowy wątek:
Zieleninka dla dzieci? Jak to zrobić?

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

|
|
--- Aleksandra Danielczyk ---
|
|
|
Tagi: dla dziecka, dla malucha, doświadczenie, dziecięca, na talerzu, porady, witaminki, witaminy, zielenina, złe nawyki |
|
Podobne artykuły:
|
|
Sałatka - bomba witaminowa
Jak urządzić pokój dla niemowlaka?
Letnie puszyste gofry z budyniowymi i owocami
Ołatki
Kolorowe babeczki
Chrupiące gofry
Kiedy dziecko nie chce jeść.
Tato też jesteś niezbędny
Twarogowo-owocowa fantazja
Jak podnieść swoją pewność siebie?
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Przepowiednie na 2012 rok
Ciekawostki28-12-11
|
|
Według kalendarza Majów 21 grudnia 2012 roku będzie ostatnim dniem życia na Ziemi. Proroctwa Oriona głoszą natomiast, że właśnie tego dnia rozpocznie się era kataklizmów, która może doprowadzić ludzkość do zagłady. Nasz rodzimy jasnowidz, Krzysztof Jackowski, choć końca świata nie przewiduje, to jednak również nie ma dla nas dobrych wieści...
|
|
czytaj dalej >>
|
|
|
|
|
| Najczęściej komentowane artykuły |
|
|
|
|