Strona główna
 


 

     

Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama


Historie z życia wzięte
Nie wiem, kto jest ojcem mojej córki
Zawsze słyszałam, że jestem głupia, brzydka i nic dobrego mnie w życiu nie czeka. Słowo daję – nie słyszałam z ust rodziców nic miłego. Szybko wyszłam za mąż, łudząc się, że mąż mnie pokocha i doceni. Ale trafiłam na kolejnego człowieka, który znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie. Postanowiłam więc, że sama sobie udowodnię, że nie jestem taka do niczego. Tylko, że przyszło mi za to zapłacić dość dużą cenę...
Z dzieciństwa pamiętam głównie krzyki, awantury, bicie i picie. Pił ojciec, piła matka, pił starszy brat. Ja – dziecko z kluczem na szyi – włóczyłam się przeważnie po ulicach, byle jak najpóźniej dotrzeć do domu. Bo tam nie czekało na mnie nic dobrego. Aż się dziwię, że nikt nigdy nie wezwał policji, opieki społecznej. Ale sąsiedzi wcale nie byli lepsi, mieszkaliśmy wśród tzw. meneli, z których jeden był gorszy od drugiego.
Nawet chciałam się uczyć, ale z przedmiotów ścisłych kiepsko sobie radziłam, a nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. Uznałam więc, że moje trudy są daremne i skupiłam się na szukaniu chłopca, który ożeni się ze mną i wyzwoli spod kurateli rodziców.


Myślałam, że mąż się o mnie zatroszczy
Mariusz był osiem lat starszy ode mnie, co mi wcale nie przeszkadzało. Przeciwnie – sądziłam, że w tym dorosłym mężczyźnie odnajdę kogoś, kto będzie o mnie dbał, troszczył się, no i mnie kochał. Czy ja go kochałam? Nie wiem, chyba bardziej pragnęłam uczucia niż umiałam je dać. Ale się starałam. Miałam tylko 18 lat, kiedy wyszłam za mąż. Gotowałam, sprzątałam, dbałam o dom. Tyle, że Mariusz w ogóle tego nie doceniał. Najważniejsza była dla niego wódka. Dziś wiem, że dziewczyny których ojcowie pili, najczęściej wiążą się z alkoholikami i to zupełnie nieświadomie. Takie prawo przyciągania. Mariusz nie był odstępstwem – pił, bił, wyzywał. Po ślubie skończyły się miłe słowa dla mnie, a jeśli zwracał się do mnie bez użycia wulgaryzmów, uznawałam to niemal za czułość.


Tak bardzo chciałam poczuć czyjeś zainteresowanie
Na szczęście nie mieliśmy dzieci. Chociaż ja bardzo chciałam –mieć taką małą istotkę tylko dla siebie. Ale mój mąż sprzeciwiał się, twierdząc, że bachory to tylko problemy, a ja mimo starań nie zachodziłam w ciążę.
Nie jestem brzydka, mam zgrabną figurę i burzę czarnych loków, które zawsze przyciągały męskie spojrzenia. Pewnego dnia wykorzystałam swoje walory i... poszłam do łóżka z obcym mężczyzną. Tak, zdradziłam swojego męża-pijaka z wielu powodów, a jednym z nich, zasadniczym było pragnienie usłyszenia choć raz dobrych, czułych słów i komplementów.
Tak było, tyle że po wszystkim facet nie miał ochoty spotkać się ze mną kolejny raz. A ja tak bardzo potrzebowałam znów zobaczyć uznanie w męskich oczach, że powtórzyłam to z następnym. Znów było łóżko, czułość i namiętność, a potem pusty, zimny poranek.


Mąż niczego się nie domyślał
Co robił w tym czasie mój mąż? To co zawsze, spał zamroczony alkoholem aż do południa. Nawet nie zauważył mojego wyjścia wieczorem i powrotu nad ranem. A kiedy się obudził, miał już podane śniadanie, a ja szykowałam obiad.
Zaczęłam regularnie sypiać z obcymi facetami. Wbrew pozorom poderwanie ich nie było jakimś karkołomnym wyczynem. Wystarczyło usiąść w kawiarni przy barze, a zawsze znalazł się ktoś, kto zagadał, postawił drinka, a potem już wychodziliśmy razem.
Nie skupiałam się tylko na seksie, czasem sprawiał mi on przyjemność, a czasem nie. Najważniejsza była dla mnie ta cała otoczka – kiedy mężczyzna przejawiał zainteresowanie mną, pytał o moje życie, komplementował moje ciało.


Nie wiem, kto jest ojcem...
W końcu zaszłam w ciążę. Do dziś nie wiem, kto jest ojcem mojej córeczki. Po dwóch latach gehenny z mężem i małym dzieckiem, które patrzyło na sceny przemocy, wniosłam sprawę o rozwód. Teraz moja córka jest już dorosła, a ja wkrótce zostanę babcią.
Nikomu nigdy nie mówiłam o moich przygodach, bo nikt by mnie nie zrozumiał, tylko każdy potępił. Czasem jednak człowiek ma taką wielką potrzebę zwierzenia się, że aż go w środku dusi. Dlatego dzielę się z Wami moja historią. Historią kobiety w średnim wieku, która ponad 20 lat temu miała nadzieję na spotkanie księcia z bajki. Księcia nie spotkała, za to ma po nim najwspanialszą księżniczkę na świecie – własną córkę. Przekonaną o tym, że to Mariusz jest jej biologicznym ojcem. I niech tak zostanie. Za bardzo kocham moje dziecko, by narażać ją na wiadomość, że jest bękartem, bo jej matka puszczała się w młodości. I nieważne, co nią kierowało...

Edyta

Jeśli też masz internautkom coś do opowiedzenia, chcesz się z nami podzielić swoją historią - pisz, a na pewno opublikujemy Twoje opowiadanie. redakcja@matkapolka.com.pl


Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

--- Edyta ---


Tagi: bękart, historia z życia, kochankowie, kto jest ojcem, niepewność, przygodny seks, zdrada
Podobne artykuły:
Ona myśli, że ją zdradzam Flirtuj na zdrowie! Matka zniszczyła moje dzieciństwo! Chciałam być idealną matką... Zaszłam w ciążę z byłym mężem Nowe życie Beaty Hipoterapia okiem instruktora. Jak rozpoznać zdradę u mężczyzny? Przyjaciel domu Rozważania intelektualisty
dodaj komentarz
...
anna  29-12-10 09:49
czytaj komentarz >>

Magda  30-12-10 03:51
Zycze Ci bys nie obwiniala sie za spanie z wieloma facetami- po prostu szukalas milosci, akceptacji, ciepla, ktorego nie dostalas jako dziecko. Ciesze...
czytaj komentarz >>

taka girl...  11-01-11 08:15
czytaj komentarz >>

POWRÓT DO PARYŻA
Ciekawostki05-11-13
POWRÓT DO PARYŻA Są takie miejsca, do których powracamy kilka razy w ciągu życia. Są takie osoby, do których zbliżamy się ponownie po wielu latach. Czasami po to, żeby na nowo je odkryć, a czasami po to, żeby utwierdzić się w naszych dotychczasowych odczuciach. A czasem po to, żeby odkryć miłość, z której wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, a której nie da się już dłużej zaprzeczać i samego siebie dalej oszukiwać. Paryż – dotychczas dla mnie zbyt oczywisty i zbyt pełny turystów ... Dokładnie 10 lat temu po kilkudniowym zwiedzaniu w sierpniowych upałach powiedziałam „bez szału”. Teraz postanowiłam dać mu drugą szansę i zakochałam się bez pamięci.
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - agusia_83
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - monk
Galeria - MARYANA
Galeria - Katarzyna Piwecka
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama Polityka Prywatności
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite