Strona główna
 


 

     

Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama


Historie z życia wzięte
Nie takie dziecko planowaliśmy...
Mieliśmy z mężem piękny dom, dobrą pracę i niczego nie brakowało nam do szczęścia. Tylko rodzice wciąż mi przypominali, że mam 34 lata i to już najwyższa pora na dziecko. Nie przejmowałam się ich słowami, chciałam awansować. Nie miałam teraz czasu na dziecko, ale życie zaplanowało inaczej....

choroba dziecka, zespół Downa


Brak okresu


Nawet nie zauważyłam, że nie dostałam okresu. Przez przypadek otworzyłam kalendarz na dacie planowanej miesiączki. Powinnam ją dostać miesiąc temu. Nie przejęłam się tym opóźnieniem. Nie bałam się, że jestem w ciąży. Stosowałam antykoncepcję. Poza tym ostatnio zmieniłam tabletki. Byłam pewna, że to one są przyczyną braku okresu.


 


Szok


W ciągu następnych tygodni moje samopoczucie się pogorszyło. Szybciej się męczyłam, miałam wahania nastroju. W końcu znalazłam czas na wizytę u lekarza. Zlecił standardowe badania. Byłam w szoku, kiedy okazało się, że jestem w ciąży. Jak to możliwe? Zabezpieczałam się, regularnie brałam tabletki. Jednak medycyna zawiodła.


 


Samotność


Potrzebowałam kilku dni na oswojenie się z tą wiadomością. Moje idealne, poukładane życie legło w gruzach. Nie mogłam się z tym pogodzić. Mój mąż oczywiście ucieszył się z tej nowiny. W jego życiu to nic nie zmieniało. Nadal wychodził do pracy, zarabiał, robił karierę. Ja zostałam sama w domu i okropnie się nudziłam. Nie wybierałam ciuszków, nie dekorowałam pokoju dziecinnego. Po prostu nie umiałam cieszyć się tą ciążą. Traktowałam tą małą istotę w moim brzuchu jak intruza. Jednak zdrowy rozsądek kazał mi o siebie dbać. W końcu życie musi toczyć się dalej...


 


Wyrok


W 4 miesiącu ciąży miałam badanie USG. Czułam się dobrze, minęły poranne mdłości. Nie bałam się badania. Byłam przekonana, że wszystko jest w porządku. Jednak mina lekarza, który długo wpatrywał się w ekran sprawiła, że pierwszy raz poczułam strach. Nagle zaczęłam się martwić o tą małą istotę, która we mnie żyje. Słowa przezierność karkowa zabrzmiały jak wyrok. Okazało się, że moje dziecko prawdopodobnie cierpi na zespół Downa. Dalsze badania tylko potwierdziły tę diagnozę.


 


Trudna decyzja


Lekarz poinformował mnie o możliwości usunięcia ciąży. Chciałam zdecydować razem z mężem, ale on stchórzył. Zostawił mnie z tym samą, to ja byłam matką i miałam podjąć decyzję za całą naszą trójkę. Bałam się podjąć odpowiedzialność za chore dziecko. Zastanawiałam się jak to będzie, kiedy wyjdę z takim dzieckiem na spacer. Co powiedzą znajomi? To nie tak miało wyglądać. Rozum podpowiadał mi żeby pozbyć się problemu, ale sumienie mi nie pozwoliło. Choroba dziecka sprawiła, że poczułam z nim więź. Poczułam, że noszę w sobie dziecko a nie intruza.


 


Lekcja miłości


Julka urodziła się w terminie. Po porodzie ciężko mi było na nią spojrzeć. Jednak z czasem przestałam zauważać jej chorobę. Uśmiechała się, gaworzyła jak inne dzieci. Była moją jedyną ostoją. Mąż odszedł, takie dziecko nie pasowało do wizerunku zdolnego prawnika. Co miesiąc przelewa mi na konto sporą sumę i na tym kończy się jego ojcostwo. Dzisiaj już nie żałuję podjętej decyzji. Rodzicielstwo dużo mi dało. Nauczyłam się przede wszystkim bezgranicznej miłości do dziecka bez względu na jego wygląd. Ono jest moje i tym samym najpiękniejsze...


 



Masz też swoją ciekawą historię? Chcesz nam o niej opowiedzieć? Napisz do nas! org@matkapolka.com.pl



--- Marika ---


Tagi: chore dziecko, choroba dziecka, czy urodzić, czy usunąć, decyzja, macierzyństwo, trudna decyzja, Zespół Downa
Podobne artykuły:
Późne macierzyństwo Modnie (nie)mieć dzieci Sama, ale nie samotna Macierzyństwo – instynkt czy wybór? Współczesna Matka Polka Aborcja – mord nie tylko na dziecku Nadzieja umiera ostatnia Programowanie umysłu Coolawa mama zbiera na rower Twoje dziecko w dobrych rękach!
dodaj komentarz
POWRÓT DO PARYŻA
Ciekawostki05-11-13
POWRÓT DO PARYŻA Są takie miejsca, do których powracamy kilka razy w ciągu życia. Są takie osoby, do których zbliżamy się ponownie po wielu latach. Czasami po to, żeby na nowo je odkryć, a czasami po to, żeby utwierdzić się w naszych dotychczasowych odczuciach. A czasem po to, żeby odkryć miłość, z której wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, a której nie da się już dłużej zaprzeczać i samego siebie dalej oszukiwać. Paryż – dotychczas dla mnie zbyt oczywisty i zbyt pełny turystów ... Dokładnie 10 lat temu po kilkudniowym zwiedzaniu w sierpniowych upałach powiedziałam „bez szału”. Teraz postanowiłam dać mu drugą szansę i zakochałam się bez pamięci.
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - MARYANA
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - crysaliska
Galeria - zuzamm
Galeria - anaid13
Galeria - viola88viola
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama Polityka Prywatności
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite