|
Miłość w plenerze
|
|
|
Żadna inna pora roku tak mocno nie sprzyja pozadomowym igraszkom. Miłości wprost na łonie natury, kiedy jedynym towarzyszem uniesień jest słońce, piasek, las czy trawa...
|

To nieprawda, że seks w plenerze jest domeną nastolatków. Owszem, najczęściej to oni właśnie z powodu braku innych warunków lokalowych ulegają mu – inaczej nie kochaliby się w ogóle. Ale spontaniczny, pozadomowy seks to opcja również dla dorosłych, i tych dopiero się poznających i tych, którzy pierwsze poznanie i pierwszą młodość mają już za sobą.
Bo nic tak optymistycznie nie nastraja do życia jak ciepło, swoboda, zieleń i słońce. Nic tak cudownie nie pobudza zmysłów jak nieskrępowana nagość na łonie natury i dodatkowy wabik działający jak afrodyzjak – myśl, że ktoś nas może zobaczyć...
„A na imię miałaś właśnie Beata”
Beata swoje pierwsze doświadczenia seksualne kojarzy właśnie z plenerem. Trwały wakacje, pojechała pod namiot z chłopakiem. Nie kochali się jeszcze, wciąż odwlekali moment inicjacji. Ona bała się, jak każda młoda niedoświadczona dziewczyna i bólu pierwszego stosunku i możliwości zajścia w ciążę, on myśli, czy nie zawiedzie, w końcu dopiero miał się stać mężczyzną. W upalny, nastrojowy wieczór w końcu poddali się klimatowi chwili i odtąd nagrzany słońcem piasek i tafla ciemnego nocą jeziora stały się jednymi z milszych wspomnień Beaty. Wakacje dobiegły końca, związek z chłopakiem w kilka miesięcy później także.
Odgrzebała go w pamięci całkiem niedawno. Ona – Beata – matka trójki dzieci, zamężna od prawie dwudziestu lat. Najeździła się sporo po świecie, sporo zobaczyła, kochała w hotelach z różną ilością gwiazdek, a jednak powrót do miejsc pierwszej erotyki okazał się tak bardzo znamienny w skutkach.
„Minął dzionek, słońce zaszło za jeziorem”
Z mężem jakoś już dawno się od siebie oddalili, została sympatia, przywiązanie, może nawet przyjaźń, ale zmysły uciekły. Każde zajęte swoimi sprawami, on w dodatku w kryzysie wieku średniego, ona myśląca coraz częściej o przemijającej młodości, wkrótce przecież zostanie babcią... Niby blisko siebie, w jednym domu, w jednym łóżku, a jednak oddzielnie.
I traf chciał, że znaleźli się całkiem przypadkowo obok tamtego jeziora. Lato jak wtedy trwało w rozkwicie, poprosiła męża, aby się na chwilę zatrzymał. Późno było, pole namiotowe zniknęło, zastąpił je szereg parterowych domków, kempingów. Tylko jezioro i plaża pozostały niezmienne.
Wzięła męża za rękę, poszli w kierunku drzew, łagodnie szumiących, wiatr był lekki, tyle tylko, by chłodził rozpalone zmysły. Usiedli wprost na piasku, było naprawdę późno, plaża całkiem pusta, spokojne jezioro. Dotknął ustami jej szyi, zadrżała, wyciągnęła ku niemu stęsknione dłonie, tak dawno się nie dotykali; powoli spadały na ziemię ich ubrania.
Po wszystkim zaczęli się głośno śmiać, on stwierdził, że są zupełnie jak dzieci, jak wariaci, ona mu przytaknęła, wsiedli do auta, odjechali.
„Te wspomnienia w mej pamięci pozostaną”
Teraz co lato szukają takich miejsc. Lubią kochać się na trawie, piasku, w wodzie. I już wcale nie czują dużego dystansu, ich pożycie znacznie się poprawiło, odkąd rozszerzyli miłosny repertuar. Mieli go przecież od zawsze na wyciągnięcie ręki, ale widać, trzeba było lat, by zmysły na nowo oszalały i Beata z mężem znów zasmakowali spontanicznego, pełnego atawizmu seksu w plenerze.
Czasem tylko napotykają pełne dezaprobaty spojrzenia ludzi, gdy czulą się do siebie publicznie, rozbierają wzrokiem albo dłońmi. Starają się nie przekraczać granic dobrego smaku, by nie dawać pożywki do podglądactwa bliźnim. Chociaż ostatnio mieli wrażenie, że są obserwowani. Może to była tylko myśl, złudzenie, a może niewypowiedziane jeszcze na głos pragnienie...

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

www.magdawieteska.manifo.com
|
|
--- Magda Wieteska ---
|
|
|
Tagi: małżeński seks, miejsce publiczne, seks, seks latem, seks nad jeziorem, wakacyjny seks, związek |
|
Podobne artykuły:
|
|
Grecka miłość
Zabójcy kobiecego pożądania
Udawany orgazm
Seks na zgodę?
Kiedy chemia mija...
Wieczorową porą
Sformalizowany sponsoring
Kiedy w łóżku nie iskrzy
Czy stały związek musi być nudny?
Seks jak z poradnika
|
|