|

„ Idealne” życie
Nie mogę powiedzieć, że moja mama była złym człowiekiem. Sama mnie wychowała, nigdy nie byłam głodna, brudna czy zaniedbana. Każdego dnia miałam na stole ciepły posiłek. Nosiłam drogie, oryginalne ciuchy, chodziłam na wiele dodatkowych zajęć. Mama zapewniła mi dobry start na przyszłość kupując mieszkanie. Wszystkie koleżanki zazdrościły mi łatwego, z pozoru idealnego życia...
Chłodna matka
Mi jednak czegoś brakowało. Cofając się w przeszłość nie jestem w stanie sobie przypomnieć momentu, w którym mama mnie przytula czy daje spontanicznego buziaka. Kolejne moje dyplomy i wyróżnienia przechodziły w domu bez echa. Nigdy mi nie pogratulowała, nie powiedziała, że jest ze mnie dumna.
Obietnica
Obiecałam sobie, że ja będę inną mamą. Chciałam zapewnić swojemu dziecku nie tylko bezpieczeństwo finansowe, ale i czułość. Wyobrażałam sobie, że będę mieć przyjacielski kontakt ze swoim synem a na lodówce będą wisieć jego nieporadne rysunki. Zamierzałam uczcić jego każdy, nawet najmniejszy sukces pocałunkiem i wielką porcją lodów. Miało być pięknie...
Opieka nad dzieckiem
Nadszedł czas porodu. Po kilku godzinach bólu urodziłam zdrowego syna. I zamiast spodziewanej euforii poczułam... No właśnie problem w tym, że nic nie poczułam. Totalna pustka. Mąż płakał ze wzruszenia dzwonił do rodziny, a ja mechanicznie wykonywałam polecenia położnej. Nawet pierwsze karmienie nie obudziło we mnie instynktu macierzyńskiego.
Po powrocie do domu wcale nie było lepiej. To mąż się wszystkim zajmował a kiedy wrócił do pracy z pomocą przybyła teściowa. Nie umiałam i nie chciałam się zajmować własnym dzieckiem. Denerwowały mnie zachwyty rodziny nad małym, jego płacz i wieczne pytania męża co mi jest. Nie odpowiadałam na nie, dusiłam ból w sobie.
W końcu mąż zmusił mnie do wizyty u psychologa, prawie siłą zawiózł mnie do przychodni. Wyładowałam na terapeucie całą swoją złość, wykrzyczałam i popłakałam. Pomógł mi on zrozumieć przyczyny zachowania wobec córki. Okazało się, że to brak czułości w dzieciństwie sprawił, że czułam się niekochana. Musiałam podjąć walkę o miłość swojego syna. Z niechęcią zaczęłam spędzać z nim więcej czasu.
Minęło dużo czasu zanim zaczęłam odczuwać radość z możliwości przebywania z własnym dzieckiem. Depresja poporodowa to choroba, z którą trzeba długo walczyć, ale wygrana daje dużo satysfakcji i zapewnia szczęście całej rodzinie.

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

|