Strona główna







Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama
Historie z życia wzięte
„T jak TATA”
Pewnie każdy z nas miał w życiu do czynienia choć raz z jakimkolwiek urzędem, choćby podatkowym, przy składaniu zeznania rocznego. I pewnie każdy zgodnie stwierdzi, że nie należy to do przyjemności. Człowiek jest traktowany jak intruz, który zakłóca spokój. Otóż ja również miałam taką okazję, z tym, że urząd nie był jeden, a kilka, do tego również sąd, a wszystko „dzięki” mojemu 4- miesięcznemu synowi.


Moja historia jest tendencyjna. Wyszłam za mąż, w zasadzie, bo już był czas. Niestety jak się później okazało nie było nic innego i siłą rzeczy znalazła się ta trzecia. Potem było rozstanie i rozwód. Zupełnie kulturalnie i bez specjalnych problemów, po jednej rozprawie znów byliśmy wolnymi ludźmi.
Życie jednak nie lubi próżni i wkrótce potem spotkałam na swojej drodze moje przeznaczenie, tego jedynego, z którym chciałam się zestarzeć. ( Swoją drogą znaliśmy się dużo wcześniej, po prostu znowu się spotkaliśmy ). Oboje z pewnym bagażem doświadczeń i swoimi latami na karku doszliśmy do wniosku, że nie ma na co czekać i trzeba się starać o potomka. Udało się można powiedzieć za pierwszym razem. Bardzo się cieszyliśmy i z utęsknieniem czekaliśmy aż nasz mały skarb pojawi się na świecie. Jakoś umknął nam temat ślubu, zresztą ja nie miałam specjalnie dobrych wspomnień związanych z małżeństwem więc żyliśmy sobie w tak zwanym konkubinacie. Mój wybranek pracował w sowim zawodzie, a ja ambitnie założyłam działalność gospodarczą. ( Odradzam wszystkim kobietom spodziewającym się dziecka! ).
Czas płynął i nadszedł moment, gdy nasz mały człowiek był już z nami. Choć jak to młodzi rodzice byliśmy zmęczeni, to w naszym domu zapanowała wielka radość.
Po kilku dniach „dojścia do siebie” trzeba było zacząć odwiedzać urzędy aby zarejestrować naszego synka w systemie. I tu zaczyna się moja właściwa opowieść.
W urzędzie stanu cywilnego dowiedziałam się bowiem, że dziecko będzie nosiło nazwisko mojego byłego męża, a nie swojego ojca, bo od rozwodu nie minęło 300 dni, a mój partner i ja nie jesteśmy małżeństwem. Moje zdziwienie było tak ogromne jakby mi ktoś powiedział, że wyhodowali odmianę świń, które potrafią latać. Pomyślałam jednak, trudno. Prawo jest prawem i nie mnie oceniać czy dobrym. Stawimy się we trójkę – mój były, obecny i ja w obecności Pani kierownik USC, podpiszemy co trzeba i będzie po sprawie. A Pani kierownik przywołała mnie do porządku mówiąc, iż muszę w sądzie rodzinnym założyć sprawę o zaprzeczenie ojcostwa. Teraz już byłam wściekła. Nie mogliśmy w zasadzie nic załatwić, bo nie było prawdziwego aktu urodzenia dziecka. Mój partner nie dostał płatnej opieki z zakładu pracy, który otrzymuje się zaraz po urodzeniu dziecka, ponieważ de facto nie był niczyim ojcem.
Powędrowałam więc do sądu, gdzie musiałam złożyć stos dokumentów, wnieść opłatę i czekać na termin wyznaczenia rozprawy. Musiałam również wyznaczyć kuratora dla mojego kilkudniowego dziecka – mogła to być babcia. ( Prawdę mówiąc do dziś nie wiem po co? ). Oczywiście oprócz nas, jak najbardziej zainteresowanych, musiał być obecny również były mąż. Muszę przyznać, że mam szczęście w nieszczęściu, bo mój ex nie był ani złośliwy, ani nie utrudniał i tak już skomplikowanej sprawy – obiecał w terminie stawić się w sądzie. Termin rozprawy wyznaczony został na za trzy miesiące, więc nie pozostało nam nic innego, jak cierpliwie zaczekać.
Ponieważ malutkie dziecko z wiadomych przyczyn potrzebuje zwłaszcza mamy, postanowiłam skorzystać z zasiłku macierzyńskiego. I kolejny problem, ZUS odmówił wypłaty uzasadniając to milionem paragrafów, w tym najważniejsze okazało się to, że za krótko prowadziłam tę swoją nieszczęsną działalność. ( założyłam kolejną sprawę, tym razem do sądu pracy i czekam na wyznaczenie terminu rozprawy – czekam czwarty miesiąc ).
Przypomniałam sobie, że przecież każdemu rodzicowi przysługuje na nowonarodzone dziecko tzw. becikowe. Wypłacają to MOPS-y czyli miejskie ośrodki pomocy społecznej. No i nic dodać, nic ująć kolejny problem. Nie mogę używać słów niecenzuralnych z wiadomych powodów, a chyba tylko one podkreśliłyby jak trudne do przeskoczenia dla urzędnika są sprawy wydające się takie proste. Reasumując nie mogłam otrzymać tego becikowego, bo musiałam udowodnić, że mój były mąż – mieszkający w innym mieście niż ja – nie pobrał już tych pieniędzy. Ponadto musiałam Pani podać wszystkie dane byłego męża ( czy muszę je znać? ).
Nieraz pożałowałam, że po prostu nie wzięliśmy ślubu, choćby dla świętego spokoju. Nie mogłam jednak wiedzieć, że jego brak uruchomi tak bezwzględną machinę prawa.
W kraju prawa i sprawiedliwości moje malutkie dziecko było wręcz nielegalne – bez nazwiska, meldunku i prawa do czegokolwiek.
Aż strach pomyśleć, co by było gdybym była kobietą samotnie wychowującą dziecko. Musiałabym chyba umrzeć z głodu, razem z dzieckiem. Bez jakiejkolwiek pomocy bliskich niechybnie czekałby nas los nieciekawy.
W całej tej sprawie człowiekiem przez duże C okazał się mój partner. Przez cały czas mnie wspierał, dodawał otuchy i ani przez chwilę nie zwątpił, czy było warto.
Nikt, kto tego nie przeżył nie jest sobie nawet w stanie wyobrazić, ile upokorzeń ze strony urzędników trzeba znieść, ile razy trzeba.
--- aledan ---


Tagi: becikowe, ex, historia, macierzyński, MOPS, niesamowita, przygoda, urząd, urzędnicy, urzędy, USC
Podobne artykuły:
Albo praca, albo dziecko Genealogia- zabawa, pasja, nauka. Niespodzianka po męsku! Pilot zdalnego sterowania Małżeńska nuda Nie kocham mojego męża... Ku przestrodze Jestem w ciąży! Rozrywka nie tylko dla dzieci Podwójne życie Pauliny
dodaj komentarz
Przepowiednie na 2012 rok
Ciekawostki28-12-11
Przepowiednie na 2012 rok Według kalendarza Majów 21 grudnia 2012 roku będzie ostatnim dniem życia na Ziemi. Proroctwa Oriona głoszą natomiast, że właśnie tego dnia rozpocznie się era kataklizmów, która może doprowadzić ludzkość do zagłady. Nasz rodzimy jasnowidz, Krzysztof Jackowski, choć końca świata nie przewiduje, to jednak również nie ma dla nas dobrych wieści...
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - anaid13
Galeria - anaid13
Galeria - malinia
Galeria - malinia
Galeria - agusia_83
Galeria - zuzamm
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite