|
2 kreski
|
|
|
Moja historia nie jest może zabawna, ale na pewno sympatyczna i to jeszcze całkiem na świeżo.
|
Co roku słuchaliśmy na każdej rodzinnej imprezie, świętach, spotkaniach, ze to najwyższa pora, z roku na rok było gorzej, zresztą pewnie niejedna z was potrafi sobie to wyobrazić.
Fot. Katarzyna Piwecka FOTOGRAFIA RODZINNA Poznań
http://www.katarzynapiwecka.pl/
Tej Wigilii było już apogeum - nie było innego tematu, cała rodzina każdą rozmowę sprowadzała tylko do posiadania dzieci, nie szło wytrzymać.
Tata się zezłościł i stwierdził, że daje nam ostatnią szansę, za rok dla starych pryków choinki nie będzie ubierał.
Nikomu nie mówiliśmy, że zaczęliśmy się starać, bo to nie wiadomo kiedy się uda - czasem przecież trwa to kilka miesięcy czy rok zanim się uda.
I wyobraźcie sobie, coś mnie tknęło dwa dni przed sylwestrem i zrobiłam test.
I okazało się, że są 2 kreski.
Tak więc aż śmiać mi się chciało, że jak się okazało w Wigilię było już "po wszystkim" i na co było tyle gadać?
Teraz jestem w 12 tygodniu i z każdym dniem na nowo oswajam się z myślą, że będę mieć dziecko...
agf
Jeśli też masz internautkom coś do opowiedzenia, chcesz się z nami podzielić swoją historią - pisz, a na pewno opublikujemy Twoje opowiadanie. redakcja@matkapolka.com.pl

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

|
|
--- agf ---
|
|
|
Tagi: 2 kreski, ciąża, historia, jestem w ciąży, radość, test ciążowy, z życia |
|
Podobne artykuły:
|
|
Jestem kleptomanką
Poród jesienią lub zimą
Kłótnia o sukienkę
Ciąża - strach przed utratą pracy
Raj jest pod stopami matek.
Tracę kontakt z córką...
Ciąża pozamaciczna
Jak ciężki może być brzuch...
Mój syn miałby dziś 18 lat...
Jestem w ciąży!
|