Poprzedni temat «» Następny temat
Ja nie wytrzymam!!!
Autor Wiadomość
zdradzona 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Wysłany: Pon 27 Paź, 2008   Ja nie wytrzymam!!!

Własnie sie dowiedziałam, że zostałam zdradzona a właściwie notorycznie zdradzana. Nawet nie próbował zaprzeczac , po prostu prosto w oczy powiedział mi, ze tak, ze on zdradza, bo mu tak dobrze, że jemu za mało w domu.... Dalej juz nie słuchałam...

Co ja mam do k... nedzy dalej zrobić???

Mały synek w domu, mieszkam u tesciów, bez możliwości pracy ani zamieszkania gdzie indziej!!! NIe chcę go znać ani widzieć!!!

Ałłłłłłaaaaa
_________________
Zdradzona
 
     
Gość

Wysłany: Pon 27 Paź, 2008   

Bardzo bolesna kastracja tępym nożem do smarowania masła
 
     
zdradzona 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Wysłany: Sro 29 Paź, 2008   Help!

Anonymous napisał/a:
Bardzo bolesna kastracja tępym nożem do smarowania masła


Nóż nożem, ale zycie biegnie dalej a ja nadal nie wiem, co z nim zrobić!!! Widze, że tu czasami bywaja babeczki z podobnymi problemami, albo przynajmniej rozumiejące moje położenie! Pogadajcie chociaz ze mną!
_________________
Zdradzona
 
     
Żonka111 


Wiek: 43
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 20
Wysłany: Pon 03 Lis, 2008   

Zdradzona- trochę sie pomęczysz, ale w końcu zapomnisz! Zapomnisz i przebaczysz! Dal dobra Waszej rodziny, Waszego dziecka. I tego Ci życzę!
_________________
Żonka111
 
     
gonia
[Usunięty]

Wysłany: Pon 03 Lis, 2008   

Masz pewność,ze on zdradził? Czy na Twoje podejrzenia odpowiedział takimi słowami jak napisałaś? A może pod wpływem emocji usłyszałas coś czego nie powiedział? Może do jego słów dołączyłaś ból i frustracje z kilku poprzednich miesięcy. Może to co wygląda na pernamentną zdradę było aż i tylko flirtem. W każdym razie życzę siły bo kiedyś przyjdzie taki dzień kiedy znów odetchniesz pełną piersią, choc juz nie bedziesz taką samą osobą.
 
     
zdradzona 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Wysłany: Pon 03 Lis, 2008   

Ja już teraz nie jestem tą samą osobą. Nawet, jeśli zostanę z nim, to już nigdy mu nie zaufam. A czy bez tego da się żyć z drugim człowiekiem??? Jestem na skraju wyczerpania a patrzenie na niego nie pomaga mi wogóle!!!
_________________
Zdradzona
 
     
Asiaaa
[Usunięty]

Wysłany: Pon 10 Lis, 2008   

Trochę czasu juz minęło, widzę... Jak sytuacja u Ciebie, Zdradzona? Mam nadzieję, że cos się wyjaśniło na lepsze???
 
     
Mikstura 

Wiek: 53
Dołączyła: 11 Lis 2008
Posty: 23
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008   

Jak ja Cię Zdradzona dobrze rozumiem! Tez bym mogła mieć takiego Nicka! Jestem z Tobą i trzymam kciuki, żebyś podjęła słuszną decyzję!
 
     
zdradzona 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008   

Nic się nie zmieniło na gorsze, na lepsze tez nie! Oczywiście codzienne tłumaczenia, rozmowy, które niestety do niczego nie prowadzą. On mówi, to nie tak, Kochanie (NIE PÓJDĘ NA TEN FILM!) a ja i tak mu nie wierzę! NO i tak w kółko! I pewnie nigdy nie bedzie dobrze! A to, że jest wiele takich, jak ja, to wiem, ale jakos mnie to nie pociesza. Sorry!
No i co oznacza - słuszna decyzja? Tzn. jaka???
_________________
Zdradzona
 
     
Marzena
Gość
Wysłany: Czw 27 Lis, 2008   

No ja myślę, że czas się rozstać z facetem, którego masz dosyć, no nie?
 
     
Kasia
Gość
Wysłany: Czw 11 Gru, 2008   

Jeśli chodzi o tych ojców, co nie wiedzą, że wychowują nie swoje dzieci:

Przed porodówką stoi tatuś i drze się do ślubnej,
wychylającej się
> oknem na czwartym piętrze:
> - Urodziło się?
> - Urodziło.
> - A co: chłopiec czy dziewczynka?
> - Chłopiec.
> - A do kogo podobny?
> Żona macha ręką:
> - Nie znasz...
 
     
Marzena

Dołączył: 27 Lis 2008
Posty: 3
Wysłany: Pią 12 Gru, 2008   

Ja w sprawie artykułu na stronie:

Każdy chciałby przeżyć miłość, na jaką nie zasługuje

I oto jest natura człowieka!
 
     
Mikstura 

Wiek: 53
Dołączyła: 11 Lis 2008
Posty: 23
Wysłany: Pon 16 Mar, 2009   

Twoja - Zdradzona, Twoja - będzie najbardziej słuszna!!! Bo to Twoje życie i Ty wiesz, czego od niego wymagasz i jak chcesz żyć!
 
     
alesio23
[Usunięty]

Wysłany: Nie 26 Kwi, 2009   

tak mikstura masz racje. Tak naprawde to nikt nie zna twojej sytuacji za dobrze. Musisz przemyśleć i poukładać sobie w głowie wszystkie za i przeciw bycia z tym facetem i sama podjać decyzję.
 
     
TUNIA 29 

Wiek: 37
Dołączyła: 11 Maj 2009
Posty: 1
Wysłany: Pon 11 Maj, 2009   

Witam wszyrtkich, dzisiaj to mój debiut na forum ale temat jakże aktualny . JA 100% jeszcze nie wiem czy zostałam zdradzona , ale serce i intuicja własnie tak mi podpowiadaja , jedyny dowód jaki mam to wyciag z tel .komórkowego , mój mąż codziennie wysyła po kilka smesów i dzwoni do swojej pracownicy ( akurat do tej jednej ) , wiad . wysyła nawet puzno w nocy , albo zaraz po rozmowie ze mna ? Od jakiegos czasu , bardzo dba o swój wyglad , kupuje sobie nowe ciuchy , dobre perfumy obowiazkowo , idzie do pracy zawsze czysciutki , ogolony i wyperfumowany ( jest włascicielem sklepu spożywczego , dletego uważam ,że to lekkie przegiecie . teraz jest na rybach od piatku , a pani x ma wolne tez od piatku i znikneła ? podobno jest w spa w kazimierzu , ale jak sprzedawczynie ze sklepu stac na spa ?? Wiem , że faceci to swinie , ale dziwie sie że kobiety potrafia być tamiki s... i rozwalac zwiazki innych , sama jest w nieudanym i ma 5 letnia córkę . My z mężem jestesmy ze soba już prawie 11 lat , a po ślubie 5 lat , dójka juniorow na konicie ( mały ma dopiero pól roczku ) . Sama nie wiem już co robic , na detektywa mnie nie stać , on sie nie przyznaje , a ja nie długo zwarjuje i trafie do tworek !!! Poradzcie coś prosze :)
_________________
TUNIA29
 
     
Mikstura 

Wiek: 53
Dołączyła: 11 Lis 2008
Posty: 23
Wysłany: Pon 11 Maj, 2009   

Witam Cie Tunio, aż się przeraziłam - ile tego patałachstwa na swiecie jest, co?

Nie daj, to moja dobra rada
Co znaczy - nie przyznaje się?
On juz nie musi!
Sms-ów do pracownicy nie wysyła się po nocy, a zwłasczza po rozmopwie z Tobą,
facet jest zabujany i tyle,
zrób wszystko, żeby mu NATYCHMIAST PRZYCIĄĆ skrzydełak,
bo jak sie w to zagmatwa jeszcze głębiej - KATASTROFA!!!

jA BYM DZWONIŁA DO JEJ MEŻA, matki, ojca, gdzie sie da!!!
Musisz to skończyć, zanim sie zaczęło, albo na początku przynajmniej!!!

Powodzenia
 
     
alesio23
[Usunięty]

Wysłany: Pon 25 Maj, 2009   

Mikstura napisał/a:
BYM DZWONIŁA DO JEJ MEŻA, matki, ojca, gdzie sie da!!!
Musisz to skończyć, zanim sie zaczęło, albo na początku przynajmniej



jezuuu kobieto nigdy nie zniżaj się do tego poziomu!!!
 
     
Beata
[Usunięty]

Wysłany: Pon 25 Maj, 2009   

Czy aby na pewno takie zachowania zawsze sa znizaniem się? Czy nie bywaja nigdy ratunkiem dla związku?
 
     
Kasinek
[Usunięty]

Wysłany: Pią 25 Wrz, 2009   

Każdej z nas się wydaje, że tego nie wytrzyamamy, ale potem skądś przychodzi taka siła wewnętrzna, albo może potrzeba przeżycia, ratowania rodziny, czy coś... I żyjemy dalej. Tyle, że już nigdy nie będzie fajne życie i fajna miłość. To już wogóle nie będzie miłość!!!
 
     
Danusia
[Usunięty]

Wysłany: Sro 04 Lis, 2009   

No Tunio, widzę, że wszelkie znaki na niebie mówiły, ze...
I co z tego wyszło?
Dowiedziałas się czegoś?
Czy się ustabilizowało i wolisz nie wiedzieć?
 
     
Kasinek
[Usunięty]

Wysłany: Nie 08 Lis, 2009   

Lepiej nie wiedzieć i żyć dalej!
 
     
hejdzidzia
[Usunięty]

Wysłany: Wto 15 Gru, 2009   

Witajcie dziewczyny,
Po pierwsze bardzo współczuję takich sytuacji....Są osoby,które zdradę potrafią wybaczyć oraz takie,które całe życie będą to nosić w sercu...taki żal,brak zaufania i okropny ból.Komuś zaufało się,a potem ten ktoś zawiódł na całej linii.Łatwo powiedzieć,wyprowadź się,rzuć go,ale czasami życie pisze takie scenariusze,że nie ma dokąd pójść,a mieszkanie z teściami nie ułatwia na pewno rozmowy.Jedno jest pewne"DLA DOBRA DZIECKA MĘCZYĆ SIĘ Z OSOBĄ KTÓREJ SIE NIE UFA"to głupota.Dzieci są jak barometry emocji,odczuwają nasze stany,nasze uczucia,emocje.Kształtuje się człowiek,to jak będzie kiedyś patrzał w przyszłość itp.To właśnie dla dobra tej istotki trzeba coś zmienić,coś postanowić.
Zdradzona!Gdzie rozmawiacie na ten temat?W domu?Może warto wyjść i pogadać poza domem,w jakiejś kawiarni...Ciężko doradzać,nie znamy do końca sprawy,nie znamy Twojego męża,nie wiemy co czuje i myśli.Wiem,że czasami faceci to tacy"gadacze".Mam nadzieję,że jednak tak jest w Waszym przypadku i uda Wam sie to posklejać.Jeśli nie,to życzę Ci,żebyś znalazła wyjście z tej matni.Pozdrawiam i trzymam kciuki!
 
     
fryz
[Usunięty]

Wysłany: Nie 28 Lis, 2010   

Najlepiej znajdz prace, mieszkanie i zacznij zyc swoim zyciem. Niestety.
 
     
lidla

Dołączył: 06 Wrz 2012
Posty: 23
Wysłany: Sro 26 Wrz, 2012   

ałaaaaa współczuc mocno
_________________
kosmetyczne-online.pl
 
     
a.mlynska890@wp.pl
[Usunięty]

Wysłany: Wto 30 Paź, 2012   

A ja czytam....i widzę, że to dawne posty....ale i tak mnie ruszyły....Mam nadzieję mimo wszystko, że Tunia i Zdradzona poukładały sobie wszystko jakoś....to nawet boli jak się to czyta, więc nie wyobrażam sobie jak to boli w realu jak się tom przeżywa :(
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


statystyka Matka Polka w   katalogu Gwiazdor
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 10