|

Że prezent to niełatwa sprawa, wiemy nie od dziś. Kupić cokolwiek jest bardzo prosto, kupić coś, co wywoła prawdziwy entuzjazm obdarowanego – to coraz częściej wielka sztuka. Jak wynika z sondaży, wolimy prezent bez niespodzianki, za to trafiony w nasze potrzeby. Dlatego wysilamy się na podpowiedź albo też bez żenady mówimy, co chcemy zastać pod choinką. Więc – czego chcemy? Co szósty z nas marzy o wycieczce, co ósmy o sprzęcie elektronicznym, choć tylko co dwudziesty piąty wierzy, że wymarzony prezent otrzyma.
W niektórych rodzinach praktykuje się spisy prezentowe. Wymyślamy listę najchętniej otrzymanych podarunków i przekazujemy ją bliskim, aby coś z tych propozycji wybrali.
Proste? Proste. Ale czy rzeczywiście ładny to gest i przyjemny? Bo przecież odpada element niespodzianki, a i rodzi się jakaś presja...
W szaleństwie gwiazdkowych prezentów coraz częściej zapominamy, po co właściwie one są. Bo bardziej od wyrażenia uczuć zaczyna liczyć się wymierna wartość prezentu. Są też rodziny, gdzie tradycja świątecznych prezentów skończyła się wraz z dorośnięciem wszystkich dzieci. Pewnie, portfel dzięki temu cięższy, ale też jakaś frajda, jakiś miły zwyczaj odchodzą...

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

www.magdawieteska.manifo.com
|