|

Nie trzeba od razu udawać się do salonu piękności. Większość zabiegów przedsylwestrowych wykonamy w domu same.
Ciało i twarz
Po pierwsze: gładkie ciało. Jest tyle sposobów depilacji, że bez problemu wybierzemy najwygodniejszy dla nas. To ważne – najpiękniejsze nogi i najpiękniej odkryte ramiona z włosami (łydki i pachy) będą wyglądały po prostu nieestetycznie. Po drugie: twarz. Zanim nałożymy kosmetyki upiększające, zadbajmy o elastyczność cery. W tym celu przyda się wypoczynek przed zabawą sylwestrową (nic tak nie działa odświeżająco i odmładzająco jak sen), a potem właściwa pielęgnacja tej najdelikatniejszej części ciała. Radziłabym oszczędzić sobie próbowania tuż przed końcem roku wszelkich nowości: kremów, toników, maseczek. Bo jeśli zadziałają alergizująco, raczej się tego problemu na parę godzin przed sylwestrem nie pozbędziemy. Czyli pielęgnacja jak dotychczas, z naciskiem na zabiegi nawilżające.
Przed manicurem warto zrobić pedicure. Nie tylko wtedy, gdy nasze buty będą odsłaniać palce czy pięty. Dopiero zadbane, po peelingu stopy nadają się do zabiegu malowania paznokci.
Włosy
Co z włosami? Jeśli mamy szczęście i umówiłyśmy się grubo przed sylwestrem na wizytę u fryzjera, on zadba o naszą głowę. Jeśli szczęścia nie mamy, znów musimy podjąć wysiłek samodzielnie. Podobnie jak w przypadku twarzy, zatroszczmy się najpierw o kondycję włosa. Szampon, odżywka, a najlepiej maska regenerująca, którą potrzymamy na włosach przez co najmniej kilka minut (w zależności od rodzaju, patrz – instrukcja na opakowaniu). Aby włosy dłużej zachowały świeżość, nie obciążajmy ich zbytnio kosmetykami. Zamiast odżywki bez spłukiwania, skorzystajmy z tej, którą się zmywa.
Przy układaniu fryzury, zwłaszcza z długich i półdługich włosów możemy skorzystać ze staromodnych, ale zawsze sprawdzonych wałków. Tym samym unikniemy długotrwałego suszenia włosów na szczotce bądź nawijania pasm na lokówkę. Jeśli, naturalnie, chcemy zabłysnąć lokami. Czas, w którym trzymamy wałki na głowie, spokojnie można wykorzystać na zrobienie makijażu upiększającego.
Pończochy i buty na zmianę
O czym warto pamiętać przed wyjściem na sylwestra? O dobrym humorze i... zapasowych butach. Moment, kiedy nogi odmawiają nam posłuszeństwa z powodu bólu stóp, należy chyba do najgorszych, gdy dusza chce jeszcze śpiewać i tańczyć. I nawet, jeśli w naszej maleńkiej torebce zmieści się tylko szminka, warto do osobnej torby wrzucić buty na ewentualną zmianę. A jeśli buty, to także i dodatkową parę rajstop/pończoch. Bo oczka podczas zabawy puszczają nie tylko mężczyźni...

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

www.magdawieteska.manifo.com
|