|

Jeszcze chyba nie było tak przejmujących w swoim pesymizmie przepowiedni na nowy rok. Wynika z nich, że dobrych wieści nie mamy co się spodziewać. Ani lokalnie, ani globalnie.
Zagłada?
Czeka nas podobno przebiegunowanie Ziemi. Wielka aktywność słońca wywoła eksplozje, które wytworzą tak silne pola magnetyczne, że bieguny się odwrócą, a Ziemia zacznie się poruszać w odwrotnym kierunku. Stanie się tak przez jedną dobę i nastąpi 21 grudnia. Towarzyszyć temu będą powodzie, trzęsienia ziemi, zlodowacenia – wyznawcy tej teorii przewidują, że to na terenie Polski powstanie lodowiec.
Bankructwo Polski?
Globalna katastrofa? Krzysztof Jackowski twierdzi, że owszem, będzie katastrofa, ale niekoniecznie wywołana przez przyrodę, tylko ludzi. Widzi pogłębienie kryzysu gospodarki światowej, wyjście na ulice tłumów ludzi manifestujących przeciw drożyźnie, która ogarnie również Polskę. Najgoręcej ma być na Śląsku. Bo podobno i nas, wzorem Grecji, czeka bankructwo...
Wojna?
Będą przewroty, może nawet dojść do wojny. Jasnowidz podkreśla, że choć nie mamy wpływu na przyszłość, to rok 2012 jawi mu się jako bardzo niebezpieczny. Ba, przyznaje nawet, że sam przed nim drży. Jednocześnie podkreśla, że taki przełom może stać się ostatnią szansą na odzyskanie równowagi – i w skali globalnej, i lokalnej.
Te ostatnie słowa zdają się być jedynym pocieszającym przesłaniem na nowy rok. Jeśli, oczywiście, uwierzymy w niepokojące przepowiednie.

Podoba Ci się artykuł?
Zapisz się do naszego Newslettera a będziesz zawsze na bieżąco z nowościami naszego portalu.
Zapraszamy!

Zebrała i opracowała
Magda Wieteska
|