Strona główna
 


 

     

Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama


Ciekawostki
PODRÓŻOWAĆ TO ŻYĆ
WYWIAD Z MATKĄ POLKĄ W PODRÓŻY - Katarzyną Piwecką

Katarzyna Piwecka - na co dzień zajmuje się fotografią rodzinną oraz fotografią reklamową, prowadzi własne Studio Katarzyna Piwecka Fotografia w Poznaniu. Jednak tak naprawdę odnajduje siebie w podróży i fotografii podróżniczej. Co kilka tygodni ucieka daleko w świat, żeby powrócić z ciekawym materiałem i nową energią. Razem z portalem dla kobiet www.matkapolka.com.pl prowadzi cykl MATKA POLKA W PODRÓŻY, w którym opowiada o swoich podróżach i pokazuje zdjęcia z podróży.



Kiedy i jak zaczęły się twoje podróże?


Dokładnie 16 lat temu zaraz po zdanej maturze i dostaniu się na studia, spakowałam plecak i namiot i wyjechałam w swoją pierwszą podróż po Wyspach Brytyjskich i Irlandii. I wtedy już wiedziałam, że odtąd całe moje życie będzie podporządkowane nieustającej podróży i przygodzie, że nawet będąc na miejscu w domu, myślami i sercem będę zawsze daleko daleko stąd – planując kolejne wyprawy i marząc o nowych przygodach. Nie robię tego, żeby komuś zaimponować. To jest po prostu mój sposób na życie - nie wyobrażam sobie innego życia i innego nie znam. Jestem uzależniona od ciągłych podróży i wyjazdów. Co kilka tygodni zaczyna mnie nosić i wtedy nie ma siły – muszę wyjechać. Ale też uwielbiam wracać do mojego domu, który jest moją prawdziwą ostoją.


Jesteś mamą dwójki dzieci – jak organizacyjnie sobie z tym radzisz?


Moje dzieci od urodzenia jeżdżą razem ze mną – dzisiaj są już duże, synek ma 9 lat, a córeczka prawie 7 lat. Ich pojawienie się na świecie nie spowodowało rezygnacji z mojej wielkiej pasji, od urodzenia próbowałam ich zarazić także tą pasją i udało mi się. Dla mnie jest to niesamowita sprawa pokazywać im świat. Są bardzo dzielni i niestrudzeni, jak na swój wiek mają ogromne osiągnięcia podróżnicze. Kiedy byli bardzo mali (syn 4 latka, a córka 2 latka) zdobyliśmy razem Nordkapp, nocując wiele tygodni pod namiotem w temperaturze 0 stopni i mniej. Mój syn wtedy zachorował na ospę, którą przeszliśmy w warunkach surwiwalowych kilkaset kilometrów za Kołem Polarnym. W zeszłym roku moje dzieci razem ze mną wspięły się na najwyższy szczyt Hiszpanii – Pico del Teide 3718m. Widzę po nich, jak wspaniale się rozwijają i jak wiele się uczą w każdej podróży.


Twoje dzieci chodzą do szkoły. Co ze szkołą?


Wyjeżdżamy razem kilka razy w roku, niestety także w ciągu roku szkolnego. Za każdym razem bierzemy ze sobą podręczniki, a po powrocie nadrabiamy zaległości. Dzięki temu, że moje dzieci w ogóle nie chorują, nie opuszczają szkoły nic więcej niż ich koledzy z klasy. Ale też dwa lub trzy razy w roku zdarza mi się wyjechać samej bez dzieci, maksymalnie na 10 dni, nigdy na dłużej. Jest mi wtedy bardzo bardzo ciężko, dzwonię codziennie nie zważając na opłaty połączeń międzynarodowych. Tłumaczę wtedy sobie, że bycie matką to też te krótkie rozstania z dziećmi i ogromna tęsknota, którą trzeba jakoś przeżyć...


Jakie miejsca na świecie Cię najbardziej zafascynowały?


Jest wiele takich miejsc, gdzie zostawiłam swoje serce i duszę. Często jest to związane z niezwykłym klimatem danego miejsca, który wyjątkowo do mnie przemawia (Liguria). Czasami z niezwykle serdecznymi i gościnnymi ludźmi, których spotkałam w podróży (Izrael). Na zasadzie kontrastu pociąga mnie odległa i zimna północ taka jak Norwegia i Islandia, ale z drugiej bardzo dobrze „zupełnie jak u siebie w domu” czuję się na gorącym południu Europy i w krajach Bliskiego Wschodu. Uwielbiam czasami powracać po wielu latach w to samo miejsce, ponieważ przez to, że my sami się zmieniamy, zmienia się nasze postrzeganie świata i inaczej odkrywamy te same miejsca. Zawsze kiedy ląduje mój samolot i obsługa samolotu otwiera drzwi, niesamowite dla mnie jest to uczucie kiedy staję na szczycie schodów i w powietrzu już jest ten zapach nowego nieznanego lądu ...


Ile krajów udało ci się już odwiedzić?


Nie wiem i nie liczę. Ja bardziej odwiedzam regiony i miasta niż kraje. Zazwyczaj potrzeba kilku podróży, żeby odwiedzić jeden tylko kraj. Mam natomiast listę regionów i krajów do odwiedzenia w przyszłości i kiedy tylko pojawia się dobra cena tanich linii lotniczych, od razu kupuje bilety.


Jesteś tzw. backpacker em. Co to oznacza? Podróżujesz za grosze?


Tak, dokładnie. Moje wyjazdy nie mają nic wspólnego z tak zwaną turystyką wypoczynkową. Trzymam się z daleka od kurortów turystycznych i innych turystów. Moje podróże są indywidualnymi wyjazdami, w czasie których poznaję prawdziwe oblicze regionów, które odwiedzam. Latam tanimi liniami lotniczymi po promocyjnych cenach. Nocuję w tanich hostelach, na kwaterach prywatnych lub pod namiotem. Zawsze staram się wmieszać w tłum, poznać lokalnych mieszkańców, z którymi dużo rozmawiam. Podróżuję na własną rękę, nie potrzebuję przewodnika, sama wędrując po krajach próbuję się o nich jak najwięcej dowiedzieć. Liczą się dla mnie przede wszystkim przygody i moje osobiste spostrzeżenia. Uwielbiam piesze wędrówki w nieznane i naturę.


Spotykasz się z opiniami, że masz za dobrze, bo co chwilę wyjeżdżasz na urlop?


Tak może to wyglądać. Natomiast moim dużym atutem jest to, że mam wolny zawód, a więc jestem w stanie pracować w każdym miejscu na ziemi. I faktycznie, w czasie moich podróży jestem cały czas w pracy, odbieram telefony od klientów i umawiam sesje, piszę artykuły, mam zawsze dostęp do internetu, a więc pracuję też na komputerze. Dodatkowo w czasie podróży robię zdjęcia, które potem sprzedaję na stokach zdjęciowych. Moje wyjazdy naprawdę nie mają nic wspólnego z powszechnie pojmowanym urlopem, czyli luksusowymi warunkami w pięciogwiazdkowym hotelu.


Jakie ekstremalne sytuacje zdarzyły się dotychczas w twoich podróżach?


Zawsze podczas każdego wyjazdu przydarzają się mi niesamowite przygody. Właśnie wróciłam z Irlandii, gdzie płynąc statkiem w sztormie na oceanie omawiałam ważną sesję przez telefon z klientem i przepraszałam za hałas, kiedy statek przechylał się do pionu na olbrzymiej fali (cała załoga statku łącznie ze mną krzyczała ze strachu). Trzy miesiące temu podczas zwiedzania Palestyny przez przypadek zostałam wmieszana w uliczne zamieszki i dostałam w twarz gazem łzawiącym. Parę lat temu w Ligurii robiąc zdjęcia pięknej Manaroli, nie zauważyłam że z prawej strony nadeszła wielka fala i cała mnie przykryła. Na szczęście sprzęt ocalał. Kilkaset kilometrów za Kołem Polarnym mój syn zachorował na ospę, nocowaliśmy wtedy pod namiotami w minusowych temperaturach, żaden camping nie przyjął nas z dzieckiem z ospą, więc nocowaliśmy na dziko, a przebiegające stada reniferów próbowały nam przegryzać linki od namiotu.


Twoja wymarzona podróż?


Oczywiście marzę o podróży dookoła świata. Ze względu na szkołę dzieci muszę jeszcze poczekać kilka lat, ale mam już w głowie całą trasę. Ponadto kocham góry i w przyszłym roku chciałabym wejść na Mont Blanc, a w kolejnych latach zdobyć jeszcze kilka innych 4 i 5-tysięczników.


Czym dla Ciebie jest podróżowanie?


Jest to moja wielka pasja, bez której nie wyobrażam sobie życia. Jestem zafascynowana poznawaniem obcych kultur i regionów oraz przepięknymi krajobrazami na całym świecie. Podczas podróży człowiek poznaje także siebie i uczy się radzić sobie w trudnych warunkach i ekstremalnych sytuacjach. Jest wystawiony na ciężkie próby, wielokrotnie musi pokonać swój lęk i przekroczyć własne bariery. Ponadto kontakt z innymi kulturami odmienia nas i pozwala lepiej zrozumieć różnorodność świata. Jak mawiał H. Ch. Andersen - podróżować to żyć.


 


Katarzyna Piwecka Photography katarzynapiwecka.pl


 


Więcej o podróżach Kasi przeczytasz tutaj:


Izrael


Istambuł 


Cypr


Majorka


Teneryfa


Norwegia


 


--- Redakcja ---


Tagi: Katarzyna Piwecka, Matka Polka, MATKA POLKA W PODRÓŻY, Piwecka, podróż, podróżująca, w podróży, wywiad
Podobne artykuły:
MATKA POLKA W PODRÓŻY - ANDALUZJA POWRÓT DO PARYŻA MATKA POLKA W PODRÓŻY - SARDYNIA MATKA POLKA W PODRÓŻY - ISTAMBUŁ MATKA POLKA W PODRÓŻY - IRLANDIA MATKA POLKA W PODRÓŻY - WIOSNA NA MAJORCE MATKA POLKA W PODRÓŻY MATKA POLKA W PODRÓŻY - MÓJ IZRAEL MATKA POLKA W PODRÓŻY - TENERYFA W CHMURACH MATKA POLKA W PODRÓŻY - CYPR
dodaj komentarz
POWRÓT DO PARYŻA
Ciekawostki05-11-13
POWRÓT DO PARYŻA Są takie miejsca, do których powracamy kilka razy w ciągu życia. Są takie osoby, do których zbliżamy się ponownie po wielu latach. Czasami po to, żeby na nowo je odkryć, a czasami po to, żeby utwierdzić się w naszych dotychczasowych odczuciach. A czasem po to, żeby odkryć miłość, z której wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, a której nie da się już dłużej zaprzeczać i samego siebie dalej oszukiwać. Paryż – dotychczas dla mnie zbyt oczywisty i zbyt pełny turystów ... Dokładnie 10 lat temu po kilkudniowym zwiedzaniu w sierpniowych upałach powiedziałam „bez szału”. Teraz postanowiłam dać mu drugą szansę i zakochałam się bez pamięci.
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - kati9o
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - zdradzona
Galeria - Hania
Galeria - kozinho
Galeria - Marlena
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama Polityka Prywatności
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite