Strona główna
 


 

     

Portal dla kobiet

Strona główna FORUM Konkursy Album Kontakt
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama


Ciekawostki
Logomania, czyli dlaczego kochamy ubrania markowe?
W latach 90. liczył się duży i rozpoznawalny logotyp. Wielkie literki D&G albo CK, miały poświadczyć, że ten kto je nosi, nie tylko ma wysoki status społeczny, ale także świetnie zna się na modzie. Ponad 20 lat później Calvin Klein znów wypuszcza na rynek te same koszulki z gigantycznym znakiem firmowym. Wszystkie sprzedają się na pniu. Czy czeka nas kolejna dekada polowania na wielkie logo?


Versace ma rysunek słynnej meduzy, Alexander Wang sygnuje koszulki własnymi inicjałami, a Moschino najzwyczajniej w świecie drukuje swoje logo niczym wzór, i to nie tylko na koszulkach. Zmultiplikowany napis ozdabia praktycznie każdą  rzecz w kolekcji włoskiej marki. Moda na sygnowanie ubrań udzielił się nie tylko wyżej wymienionym. Po raz pierwszy od czasów wielkiej logomanii ten trend powraca. I wygląda na to, że na dobre. Na szczęście nie musimy się obawiać zalewu koszulek z gigantycznym, tandetnym nadrukiem. Gusta się zmieniły, to co kiedyś było hitem, dziś jest na granicy obciachu. Nawet jeśli jakaś modowa fascynacja wraca, musi pokazać się chociaż w lekko zmienionej formie. Inaczej nie ma szans się przyjąć. Skoro nikt nie chce już epatować wielkim towarowym znakiem,  projektanci musieli znaleźć nowy sposób żeby zamienić nas w żywą reklamę swojej marki. Teraz znacznie staranniej dobierają umiejscowienie nadruku i jest on o wiele mniejszy. Bardziej dyskretny, albo raczej widoczny tylko dla wtajemniczonych, czyli tych co wiedzą gdzie szukać oznak modowego smaku. Na wybiegach mamy też zabawę konwencją. Bo na logo trzeba mieć pomysł. I to dobry. Najlepszy! Jak Moschino, ich główny projektant Jeremy Scott,  na pokazie wypuścił modelki ubrane w stroje niczym kelnerki z Mcdonalda. Obrandowane wielką literą M, wyglądały jednocześnie zabawnie i oryginalnie. Przy tym kolekcja była tak charakterystyczna, że każdy liczący się fashionista rozpozna czerwony sweter od Moschino (za kilkaset euro) z promienia kilometra. Jednoczesne wyśmiewanie z logomanii i noszenie na sobie sygnowanej marką bluzki jest teraz cool. Tak cool, że kolekcja sprzedała się w ciągu kilku tygodni. To znak, że inni szybko pójdą śladem włoskiego domu mody. Skąd wziął się ten trend? Idea obrandowania jest głęboko zakorzeniona w naszej kulturze. Dzięki logo jesteśmy w stanie rozpoznać czy ktoś należy do „naszej” grupy czy klasy społecznej. Wtedy teoretycznie wystarczy jedno spojrzenie, żeby ocenić czy ktoś ma podobne gusta co my i czy jest po co nawiązać znajomość. Noszenie logo nie musi wcale być obciachem. Projektanci umożliwią nawet tym najbardziej dyskretnym na pokazanie swojego statusu. Jak Bottega Venetta, włoski dom mody, który właściwie logo nie używa, ale jednak, produkty są rozpoznawalne w mgnieniu oka. Jak? Torby szyte są ze specjalnie plecionej skóry. Ten detal stał się dosłownie niepisanym logiem marki. Więc  jeśli ktoś się logiem brzydzi, może szybko przekonać się, że od tej gorączki tak łatwo nie ucieknie, skoro nawet ubrania bez widocznych monogramów i wielkich liter same w sobie, mogą stać się wielkim logiem. 


--- - ---


Tagi: bluzka, kosmetyki, makeup, makijaż, moda, puder, styl, sukienka, szminka, trend, ubrania, uroda, zakupy
Podobne artykuły:
Dzień bez Makijażu Jak w krótkiej chwili wyeksponować swą urodę? Fenomen lumpeksów Zimowy makijaż Swapping, czyli moda na wymienianie ubrań Wiosenny makijaż Princeska na każdą okazję Świat Italian Fashion jest pełen radosnych barw… W co się ubrać na Sylwestra? Najmodniejsze paznokcie – krótkie i kolorowe
dodaj komentarz
POWRÓT DO PARYŻA
Ciekawostki05-11-13
POWRÓT DO PARYŻA Są takie miejsca, do których powracamy kilka razy w ciągu życia. Są takie osoby, do których zbliżamy się ponownie po wielu latach. Czasami po to, żeby na nowo je odkryć, a czasami po to, żeby utwierdzić się w naszych dotychczasowych odczuciach. A czasem po to, żeby odkryć miłość, z której wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, a której nie da się już dłużej zaprzeczać i samego siebie dalej oszukiwać. Paryż – dotychczas dla mnie zbyt oczywisty i zbyt pełny turystów ... Dokładnie 10 lat temu po kilkudniowym zwiedzaniu w sierpniowych upałach powiedziałam „bez szału”. Teraz postanowiłam dać mu drugą szansę i zakochałam się bez pamięci.
czytaj dalej >>

Najczęściej komentowane artykuły

Popularne tematy forum
Popularne tagi

Album
Galeria - agusia_83
Galeria - agusia_83
Galeria - agusia_83
Galeria - anaid13
Galeria - Katarzyna Piwecka
Galeria - agusia_83
Znajdź firmę


Ostatnio dodane firmy
Znajdź lekarza
Związki Pociechy Dom Zdrowie Praca Abecadło emocji Ciekawostki Męski punkt widzenia Historie z życia wzięte Chwila dla rozrywki
Znajdź firmę Dodaj wizytówkę firmy Szukaj lekarza Dodaj gabinet lek. Dam pracę Szukam pracy Reklama Polityka Prywatności
statystyka Matka Polka w katalogu Gwiazdor Strona nominowana w konkursie stron www - UniqueSite