|
Zostałam zgwałcona
|
|
|
To był zwykły grudniowy wieczór. Siedziałam w swoim pokoju i czytałam książkę, kiedy weszła mama i poprosiła mnie, żebym poszła do sklepu po mleko. Ubrałam się i z niechęcią wybiegłam na zimne powietrze.
|

Do sklepu miałam blisko, dobrze znałam drogę, nie bałam się mimo ciemności, która panowała. Maszerowałam szybkim krokiem. Nagle usłyszałam wołanie o pomoc, które dobiegało z pomieszczenia z kontenerami na śmieci. Nie zastanawiałam się długo, poddałam się instynktowi i udałam się w tamtym kierunku. W środku znajdowało się dwóch mężczyzn, nim zdążyłam się zorientować obezwładnili mnie i zaczęli rozbierać. Stałam naga na betonowej podłodze, płakałam, ale nie czułam zimna tylko wstyd i strach. A oni niczym komisja sędziowska na wyborach miss oceniali moje ciało i zastanawiali się, który ma zrobić to pierwszy... W końcu jeden z nich do mnie podszedł, oparł moje ręce na kontenerze i brutalnie wszedł we mnie od tyłu. Byłam dziewicą, ból był okropny. Nie wiem ile trwało zanim skończył. Po wszystkim mi podziękował.
Podszedł drugi, kazał się dotykać, pieścić. Nie miałam na to ochoty ze zrozumiałych względów. Strach i odraza skutecznie mnie paraliżowały, uderzył mnie w twarz. Ostatecznie sprawę załatwił tak jak jego kolega... Na zakończenie pocałował mnie w czoło. Po wszystkim oboje odeszli, mnie zostawili samą. Skuliłam jedynie swoje ciało, po udach płynęła mi krew. Tak znaleźli mnie rodzice, którzy zaniepokojeni moją nieobecnością poszli mnie poszukać. Usłyszeli mój cichy szloch. Tata nie wiedział co zrobić, natomiast mama zareagowała natychmiast – podbiegła do mnie i przytuliła. Po dłużej chwili pomogła mi się ubrać i wszyscy pojechaliśmy na komisariat.
Byłam jak marionetka, bezwiednie wykonywałam jej polecenia. Kiedy tata wyjaśnił dyżurnemu co się stało, ten zareagował natychmiast. Najpierw musiałam zostać zbadana przez ginekologa, pobrano spermę z mojej pochwy. Po wszystkim pozwolono mi się wykąpać. Prysznic zajął mi dużo czasu. Skórę miałam czerwoną od gorącej wody i siły, którą włożyłam w starcie brudu. Zaczęły się przesłuchania, niewiele byłam w stanie im powiedzieć. Sprawę prowadził młody policjant, mieszkaniec sąsiedniego bloku. Zachował się bardzo profesjonalnie – sprawa mojego gwałtu nie opuściła murów komendy. Zaangażował się w tą sprawę i przeprowadził śledztwo, które zakończyło się sukcesem. Moi oprawcy znaleźli się za kratkami, ale to nie sprawiło, że poczułam się bezpieczniej.
Bałam się wychodzić z domu, zwłaszcza po zmroku. Zamknęłam się w sobie, mój świat ograniczył się do książek i telewizyjnych seriali. Nic mnie nie interesowało, z dobrej uczennicy stałam się obojętną. Chodziłam na terapię, która nie przynosiła żadnych efektów, brałam antydepresanty. I tutaj znów okazał się pomocny ten młody policjant – Sławek. Odwiedzał mnie, starał się wyciągnąć z apatii, w której się pogrążyłam.
Powoli zaczęłam czuć się bezpieczna. To z nim wyszłam pierwszy raz po zmroku wieczorem... Od tego zdarzenia minęło 5 lat. Sławek jest mężczyzną, z którym planuję ślub. Jesteśmy po zaręczynach, to on pomógł mi przetrwać ten najtrudniejszy okres w moim życiu i pokazał, że seks to nie tylko gwałt i przemoc, ale i uczucie...
|
|
--- Anna ---
|
|
|
Tagi: gwałt, historia z życia, zgwałcona, zostałam zgwałcona |
|
Podobne artykuły:
|
|
Boję się własnej córki
Matka zniszczyła moje dzieciństwo!
Ona myśli, że ją zdradzam
Wczoraj żył, dziś już go nie ma
Rozważania intelektualisty
Chciałam być idealną matką...
„ GDYBYM BYŁ BOGATY – CZYLI ZWYKŁY CZŁOWIEK I GIEŁ
Jak stracić mężczyznę w 6 miesięcy?
Sposób na Joaśkę
Przywrócić namiętność
|