|
Kiedy wróci ciocia?
|
|
|
Czasami najchętniej ukrylibyśmy nasze dziecko pod grubym kloszem, który chroniłby je przed całym złem tego świata. Wydaje się nam ono takie małe i bezbronne, bez względu na to ile ma lat. Boimy się więc jak zareaguje na wieść, że jego chomik umarł. Zastanawiamy się, czy opowiadać mu o ciężkiej chorobie cioci, czy zabierać na pogrzeb babci? Wydaje nam się, że ma jeszcze czas na to, aby zetknąć się ze śmiercią. Na razie jest jeszcze zbyt mały. Nie wszystko jeszcze rozumie. I choć chcemy chronić nasze dzieci, to będą one musiały jednak stawić czoło kruchości życia. Jeśli nawet uda nam się uchronić je przed tematem śmierci w dzieciństwie, to wcześniej czy później spadnie on na naszą pociechę, niczym grom z jasnego nieba. Odkryje wtedy nasze kłamstwa o tym, że ciocia wcale nie wyjechała na drugi koniec świata, tylko jest pochowana na miejskim cmentarzu, a ukochana złota rybka nie została wypuszczona do morza, tylko tata spuścił ją w toalecie.
|

Dlatego warto od najmłodszych lat oswajać dziecko ze śmiercią. Nie powinna być ona w żadnym domu tematem tabu, gdyż jest nierozerwalną częścią życia. Nie szukajmy jednak pretekstu, aby rozmawiać z dzieckiem o śmierci. Nie starajmy się także unikać tego tematu. Dziecko samo o nią zapyta, tak jak pyta o życie. O to, dlaczego pada deszcz i skąd się biorą dzieci. Gdy pojawią się pytania o śmierć, odpowiadajmy szczerze. Wcześniej możemy przygotować dziecko odpowiednią literaturą. Nie bójmy się czytania bajek, w których poruszony jest ten temat. Nie okłamujmy dziecka, gdy jego ukochanego psa przejedzie samochód, czy umrze ulubiona ciocia. Zamiast kłamać, że pies został oddany do wujka na wieś, a ciocia tylko usnęła, czy wyjechała, powiedzmy prawdę. Dziecko wcześniej, czy później odkryje prawdę, a wtedy zmierzenie się z nią może być naprawdę bardzo trudne, gdyż oprócz pogodzenia się ze stratą w jego życiu, będzie musiało również poradzić sobie z kłamstwem. Może poczuć się oszukane i stracić do rodziców zaufanie.
Nie bójmy się również uczuć, jakie towarzyszą śmierci. Nazywając je u siebie, pomożemy dziecku określić to, co ono samo czuje. Nie wstydźmy się łez, czy bezradności. Nasza pociecha zobaczy wtedy, że są one naturalną reakcją w takich okolicznościach. Gdy dziecko od najmłodszych lat będzie odwiedzało groby bliskich, uczestniczyło w rozmowach, w których miło ich wspominamy, przekona się, że zmarli, choć odeszli, to nadal żyją w pewien sposób, czy to w niebie, czy też w naszej pamięci.
Wielu rodziców zastanawia się, czy zabierać dziecko na uroczystości pogrzebowe. Jest to bardzo trudna decyzja. Oczywiście nie powinniśmy do niczego dziecka zmuszać. Jeśli stanowczo odmawia udziału w pogrzebie, nie nalegajmy. Nie zmuszajmy również dziecka to całowania zwłok. Każdy ma swój sposób na pożegnanie się ze zmarłym. Bardzo wielu dorosłych, a także dzieci, woli wspominać bliską osobę żywą, uśmiechniętą i radosną, niż leżącą w trumnie. Jednak wbrew obawom wielu rodziców, dzieci wcale nie są aż takie delikatne i widok trumny w większości przypadków nie wywołuje u mnich traumatycznych przeżyć, z których nie potrafią się otrząsnąć do końca życia. Uczestnictwo dzieci w pogrzebach powinno być naturalnym zjawiskiem, tak jak ich uczestnictwo w innych uroczystościach rodzinnych, takich jak śluby, komunie, czy rocznice.
Dzieci również mają to do siebie, że wiele zjawisk przyjmują bardziej naturalnie niż dorośli. Odpowiednio przygotowane nie będą się dziwić, dlaczego na pogrzebie wszyscy płaczą. Gdy będzie im smuto, będą płakać i one, ale już na stypie zapomną o smutku i będą gotowe do zabawy. Gdy jednak zdarzy się inaczej i dziecko nie będzie w stanie pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby, zwłaszcza, gdy będzie to ktoś naprawdę bliski, któryś z rodziców lub ukochany dziadek, a wszelkie rozmowy nie pomogą, to być może warto wtedy skorzystać z usług profesjonalisty, który pomoże uporać się dziecku ze stratą. Nie przesadzajmy jednak i nie zaprowadzajmy dziecka do psychologa, bo chodzi smutny od kilku dni. Każdy z nas ma prawo do przeżywania żałoby i każdy z nas przeżywa ją inaczej. Jest faza zaprzeczenia, buntu, złości, aż w końcu pogodzenia się ze stratą. Dajmy dziecku czas i możliwość przeżycia żałoby po swojemu. A może się okazać, że to właśnie nasze dziecko pomoże nam powrócić do codziennego życia. Krzyś, który krzyczy po pogrzebie, że jest głodny przypomina nam, że życie toczy się dalej.
|
|
--- Anita Zasońska ---
|
|
|
Tagi: emocje, jak przeżyć, pogrzeb, prawda, śmierć, śmierć bliskich, tłumaczyć, wytłumaczenie, wytłumaczyć |
|
Podobne artykuły:
|
|
SUPER BABKA
Duchy - opiekunowie, zmory, czy wytwór wyobraźni?
Zaszłam w ciążę z byłym mężem
Czarne ślubne sandałki, czyli Praski Ślepy Zaułek
Diety przed i po świąteczne :-)
Gdy czas płynie...
Kiedy mnie już nie będzie...
Dzieci a emocje
Modnie (nie)mieć dzieci
Chciałam być idealną matką...
|
|